Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Lider Sparty Wrocław przekazał informację dotyczące stanu zdrowia. Przejdzie dodatkowe badania [AKTUALIZACJA]

Sparty Wrocław
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Choroszy

Lider Sparty Wrocław przekazał informację dotyczące stanu zdrowia. Przejdzie dodatkowe badania [AKTUALIZACJA]

W niedzielę NovyHotel Falubaz Zielona Góra podejmował na swoim torze Betard Spartę Wrocław. Dosyć niespodziewanie to zielonogórzanie od początku prowadzili i zmierzali po zwycięstwo z bezbarwną tego dnia drużyną z Wrocławia. W składzie żółto-czerwonych tylko Maciej Janowski od początku pokazywał się ze znakomitej strony. Na domiar złego groźny upadek zanotował Artem Łaguta.

Mistrz świata z 2021 roku od początku miał problem z tym, by złapać odpowiednią prędkość na zielonogórskim owalu. W czterech startach zdobył on zaledwie sześć punktów i ani razu nie wygrał indywidualnie wyścigu, co biorąc pod uwagę jego jazdę w tym sezonie, można uznać za rozczarowującą postawę. Mecz na stadionie w Zielonej Górze nie układał się po myśli Łaguty, który już po swoim ostatnim biegu zapoznał się z torem.

Zaraz po minięciu mety w wyścigu jedenastym 33-latek miał problem z motocyklem, który mimo zamknięcia gazu nie chciał zwolnić, w konsekwencji czego Artem Łaguta groźnie upadł na tor. Przy zawodniku od razu pojawiły się służby medyczne, a on sam niepokojąco długo nie podnosił się z toru. Ostatecznie jednak wstał i udał się do parku maszyn. Mimo to kibice mogli być zaniepokojeni, gdyż Rosjanin z polskim paszportem nie pojawił się już na torze, a w biegach nominowanych Dariusz Śledź zdecydował się dać szansę Kacprowi Andrzejewskiemu, co mogło sugerować, że Łaguta nie czuje się na siłach, aby wyjeżdżać na tor.

Nie wiadomo było jednak, czy 33-letni lider Betard Sparty Wrocław doznał kontuzji, a kibice z niepokojem wyczekiwali na dalsze wieści od byłego mistrza świata. Te na szczęście były dobre, gdyż w przypadku Łaguty skończyło się na potłuczeniach, jak napisał w swoim najnowszym poście na Instagramie, teraz czeka go kilka dni odpoczynku, a po nich powróci do treningów. Ma on teraz dłuższy czas na regenerację, gdyż wrocławianie następny mecz pojadą 21 czerwca, kiedy to na Stadionie Olimpijskim zmierzą się z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa.

Chwilę później informację odnośnie stanu zdrowia mistrza świata z 2017 roku przekazał klub, który potwierdził, że Rosjanin z polskim paszportem jest poobijany. Dodatkowo poinformowali oni, że ma on przejść kompleksowe badania, mające na pewno wykluczyć poważniejsze urazy. Dzisiaj będzie więc wiadomo, czy pechowy upadek w Zielonej Górze skończył się dla Artema Łaguty bez poważnej kontuzji.

MOT WRO 14
Fot. Dawid Pojnar
Artiom Łaguta
Fot. Łukasz Wilk

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×