Waldemar Sadowski o pierwszym roku prezesury: Ten zespół ma szansę wygrać z każdym
Waldemar Sadowski udzielił wywiadu lokalnemu portalowi gorzowskie.pl, w którym podsumował pierwszy rok swojej prezesury. Wszak to dokładnie dzisiaj kończy się jego pierwszy rok na najważniejszym stanowisku w gorzowskim klubie.
Prezes ebut.pl Stali Gorzów podkreśla, że moment, w którym przejął stery, nie należał do najłatwiejszych. W klubie trzeba było ugasić parę pożarów.
–Ten rok minął bardzo szybko. To był rok ciężkiej i intensywnej pracy w różnych obszarach. W pierwszym okresie było sporo paniki. Dotyczyło to również zawodników. Musieliśmy zrobić wszystko, aby ich uspokoić. Wytłumaczyć im że, mimo zawirowań personalnych klub będzie funkcjonował stabilnie. To było trudne wyzwanie.
–Kiedy udało nam się uspokoić ten temat wizerunkowy, to pochyliliśmy się nad tematami związanymi z kontraktami. I tutaj o zgrozo w ”szafie” nie mieliśmy żadnych kontraktów. Nie zastałem żadnego kontraktu z seniorem na kolejny rok. Trzeba było zacząć od zera. – powiedział Waldemar Sadowski dla gorzowskie.pl
Rozmowy z zawodnikami odnośnie sezonu 2023 nie były łatwe. Tak naprawdę większość jakościowych zawodników była już dogadana z innymi klubami, a dziurę po Bartoszu Zmarzliku trzeba było załatać.
–Czekała nas trudna druga połowa roku. Sezon wchodził w rundę rewanżową. To była ciężka praca, jeśli chodzi o rozmowy z zawodnikami. Cel był taki, aby tych wszystkich zawodników utrzymać. Szukaliśmy też uzupełnienia naszego składu. Tym bardziej jak się dowiedzieliśmy o odejściu Bartka, to musieliśmy podjąć intensywne prace. Nie był to dobry czas. Rynek już był poukładany i w tamtym okresie to było dla nas największe wyzwanie.
Waldemar Sadowski podsumował cały rok swojej prezesury jako wymagający i trudny. Prezes zapowiada również, że jego zespół zdoła awansować do najlepszej “czwórki” i tym samym odjechać wszystkie dwadzieścia meczów w sezonie PGE Ekstraligi.
P
–To był bardzo trudny rok. Jednak poukładaliśmy drużynę i zmieniliśmy priorytety. Stawiamy bardzo mocno na integracje zespołu. Widać, że drużyna potrafi być skonsolidowana. Mamy w zespole chłopaków, którzy pasują do siebie charakterem i się uzupełniają. Po meczach nasi zawodnicy długo ze sobą rozmawiają. Taka drużyna ma szansę osiągać najwyższe cele. Ten zespół ma szansę wygrać z każdym. Nie wycofują się z tego, co zapowiedziałem przed sezonem, a mianowicie, że Stal Gorzów odjedzie 20 spotkań w PGE Ekstralidze.
Relacja prezesa z kibicami nie należy póki co do najłatwiejszych. Waldemar Sadowski przy okazji rozmowy z gorzowskie.pl zwrócił się jednak do fanów żużla w Gorzowie Wielkopolskim z podziękowaniami.
–Chce też podziękować kibicom za to, że mimo tego, co się mówiło o sile Stali, gdzie ona będzie w ligowej tabeli, to tłumnie przychodzą na stadion. Jesteśmy w połowie sezonu i widać, że zainteresowanie żużlem w Gorzowie nie słabnie. Mamy drugie miejsce w lidze jeżeli chodzi o liczbę widzów na stadionie. Również widownia zgromadzona przed telewizorami daje nam drugie miejsce w Ekstralidze Żużlowej. Jeszcze raz dziękuję kibicom, że cały czas są z klubem.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Kto otrzyma stałe dzikie karty cyklu Grand Prix na sezon 2024?
- Oficjalnie: Wielki powrót do Ostrowa stał się faktem
- Tomasz Fajfer komentuje porażkę Startu Gniezno “Nasi zawodnicy nie wierzyli w siebie”
- Reprezentacja Polski ze złotym medalem MEP
- Czterokrotny mistrz świata opowiedział o dniu zawodów: Sprawdzałem wszystko po 10 razy