W Wielkiej Brytanii ruszą z kibicami na trybunach!

Na Wyspach fani sportu (nie tylko czarnego) mogą powoli przymierzać się do świętowania. Powrót Brytyjczyków na stadiony nie jest jeszcze przesądzony, ale bardzo prawdopodobny. Wczoraj Premier Wielkiej Brytanii ogłosił plan wyjścia z lockdownu, który zakłada powolne znoszenie restrykcji pomiędzy 8 marca, a 21 czerwca. Jakie będą jego konsekwencje dla żużla?

Premier Boris Johnson zapowiedział, że kibice w Wielkiej Brytanii będą mogli wrócić na stadiony już 17 maja z ograniczeniem ilości widzów, które ma zostać zniesione 21 czerwca. Organizatorzy rozgrywek w Wielkiej Brytanii zareagowali bardzo szybko, bo jeszcze tego samego dnia przesunęli termin rozpoczęcia rywalizacji w obu ligach, aby kibice od samego początku mogli obserwować zmagania żużlowców z perspektywy trybun. Prezes promotorów brytyjskiego żużla zastrzegł jednak, że nie dojdzie do kolejnych opóźnień przy starcie ligi, nawet jeżeli do otwarcia stadionów nie dojdzie. Pierwotnie Premership miało wystartować 3 maja, a Championship 1 maja. Według nowego terminarza powrót na tory klubów z elity zaplanowany jest na 17 maja, a już dzień później swoje pierwsze mecze odjadą kluby z niższego szczebla.

Inną ważną rzeczą, która wróci do dawnego stanu rzeczy, są amatorskie rozgrywki sportowe, a wraz z nimi National League. Ligi amatorskie będą mogły powrócić już 29 marca, co z pewnością również napawa kibiców sporym optymizmem. Wciąż nie zapowiedziano kiedy i czy amatorscy żużlowcy wrócą na tory, ale samo przyzwolenie od rządu już jest sukcesem, biorąc pod uwagę, że w 2020 otrzymali zakaz startów.

fot. Sonia Kaps

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *