Żużel - Best Speedway Tv

Tomasz Lis: G...., nie sport. Mocne słowa dziennikarza po finale Falubaz - Wilki. Czy słuszne? | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Tomasz Lis

Tomasz Lis: G…., nie sport. Mocne słowa dziennikarza po finale Falubaz – Wilki. Czy słuszne?

Tomasz Lis: G…., nie sport. Mocne słowa dziennikarza po finale Falubaz – Wilki. Czy słuszne?

Za nami rewanżowy mecz Falubaz Zielona Góra – Wilki Krosno. Przyjezdni przegrali mecz 41:49, ale obronili przewagę z pierwszego meczu i awansowali do PGE Ekstraligi. Po zawodach trwa już szukanie kozła ofiarnego odpowiedzialnego za niepowodzenie Falubazu. Winnym, zdaniem zielonogórskiego otoczenia, jest sędzią zawodów, Artur Kuśmierz. Podobną opinię podzielił się w internecie Tomasz Lis, jednak z tą różnicą, że zrobił to w sposób skrajnie niesmaczny.

Już po zakończeniu zawodów, Piotr Protasiewicz na antenie Canal+ Sport 5 pozwolił sobie na kilka mocnych słów w stronę sędziego. Krytyce podlegała między innymi zbyt duża skrupulatność sędziego w odniesieniu do procedury startowej.

– Bardzo marzyłem o tym, żeby zakończenie było z takim happy-endem. Zabrakło naprawdę niewiele. Rzadko to mówię, ale niestety muszę to powiedzieć. Sędziowanie jest poniżej krytyki. Jeśli chodzi o to, co dzisiaj się działo na wieżyczce, to, co sędzia dzisiaj odstawiał, to jest żenujące. Jak można trzy razy przerywać i szukać na siłę winnego, kiedy go nie ma? Potem dawać warningi, a to nawet nie są mikroruchy. Apeluję, zróbmy porządek, bo sędzia przerywa, godzinę patrzy w monitor i musi na siłę dać warning, żeby być czystympowiedział Pepe.

Swoje trzy grosze musiał dorzucić również Tomasz Lis. Były redaktor „Newsweeka” za pośrednictwem swojego Twittera wyraził swoją opinię, która u sporej części internatów wywołała nie tylko śmiech, ale i politowanie oraz oburzenie kibiców.

Tomasz Lis

Kibice zwracają uwagę głównie na to, że sędzia tego dnia mylił się w obie strony. Przytaczają głównie biegi numer 8 w których sędzia wykluczył Musielaka, a następnie w biegu 14 nie zdecydował się wykluczyć Buczkowskiego. Oburzenie kibiców jest tym większe, że redaktor Lis na swoim Twitterze sugeruje, że doszło do przekrętu.

Tomasz Lis

Fot. Własne

Zostaw komentarz

×