Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Szymon Woźniak zabrał głos po wysokiej porażce we Wrocławiu

Szymon Woźniak
Fot. Roman Biliński

Autor: Marcin Boroch

Szymon Woźniak zabrał głos po wysokiej porażce we Wrocławiu

W pierwszym niedzielnym spotkanie Betard Sparta Wrocław dość niespodzianie bardzo pewnie i wysoko pokonała zespół z Gorzowa Wielkopolskiego, 56:34. Po spotkaniu na temat rywalizacji na Stadionie Olimpijskim wypowiedział się zawodnik gości — Szymon Woźniak.

Pierwsza seria startów we Wrocławiu nie zwiastowała aż takiej dominacji wicemistrzów Polski. Z każdym kolejnym wyścigiem gorzowianie bili głową w mur, przez co ich wynik odjeżdżał. Ostatecznie podopieczni Stanisława Chomskiego ulegli dość wyraźnie, bo różnicą aż 22 oczek – 34:56. Po spotkaniu głos w sprawie rywalizacji ze Spartą zabrał Szymon Woźniak.

„Trzeba wyciągać wnioski szybko i efektywnie. Trzeba sobie po prostu dać 20 minut, czy półgodziny, pomyśleć, wyciągnął wnioski, aby ten mecz nieudany nie poszedł na marne, aby nie popełnić tych błędów w przyszłości. Wtedy rzeczywiście starać się o tym spotkaniu zapomnieć, tym bardziej że mamy mało czasu, bo we wtorek już mamy kolejne spotkanie na własnym torze, także zapominać od razu nie wolno, ale najpierw wnioski trzeba wyciągnąć, lecz trzeba to zrobić szybko, aby się nie linczować przez dobę — komentuje Szymon.

Zdecydowanie nie był to dzień Szymona Woźniak. Stały uczestnik tegorocznego cyklu Grand Prix w pierwszym swoim biegu przywiózł za swoimi plecami Daniela Bewleya, lecz dwa jego kolejne starty kończyły się podwójnymi przegranymi, wskutek czego Szymon więcej się już na owalu nie pojawił, zdobywając zaledwie dwa oczka z bonusem. W pomeczowej rozmowie stwierdził, że popełnił błąd i niepotrzebnie zmieniał ustawienia.

To prawda, jak wspomniałem we wcześniejszej rozmowie, gdybym mógł cofnąć czas, to myślę, że po tym pierwszym biegu nie zmieniałbym za wiele, jedynie jakaś kosmetyczna zmiana. Biłem się z myślami już przed meczem na temat jednej zmiany i tak naprawdę czegoś spróbowałem w pierwszym biegu, w drugim chciałem spróbować tego drugiego rozwiązania i myślę, że to był błąd. Spowodowało to, że sam się złapałem w pułapkę, z której nie później ciężko było mi się wydostać. Nie poszły te zawody po mojej myśli, ale gdybym mógł cofnąć czas, to zrobiłbym coś inaczej, ale zawsze po szkodzie jesteśmy mądrzejsi — dodaje.

MAAS 050524 123 1
Fot. Marta Astachow
MAAS 050524 75
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×