Przejdź do treści
Aktualności/Krajowa Liga Żużlowa

Atomowy początek zdecydował. Start Gniezno górą w hicie Krajowej Ligi Żużlowej [RELACJA]

Start Gniezno
Fot. Michał Szmyd

Autor: Krzysztof Choroszy

Atomowy początek zdecydował. Start Gniezno górą w hicie Krajowej Ligi Żużlowej [RELACJA]

Rozpoczynający się dzisiaj weekend z emocjami żużlowymi niecodziennie został otwarty przez spotkanie Krajowej Ligi Żużlowej. W Gnieźnie byliśmy świadkami zaległego hitu najniższego szczebla rozgrywkowego. Ultrapurt Start Gniezno podejmował u siebie Trans MF Landshut Devils. Już od samego początku zobaczyliśmy, k

Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 18:00. Już od samego początku widać było dominację drużyny gospodarzy. Gnieźnianie byli bowiem wyraźnie szybsi, a na dodatek obierali dużo lepsze ścieżki od zawodników z Landshut. Pierwsze cztery biegi przyniosły same podwójne zwycięstwa gospodarzy. Na pewno na wyróżnienie zasługiwał Patryk Budniak. Młody zawodnik w dwóch wyścigach zdobył pięć punktów z jednym bonusem.

Po przerwie na kosmetykę toru wydawało się, że goście mogą chcieć odrabiać straty. Zwyciężyli oni bowiem stosunkiem 4:2, a zdecydowane trzy punkty do mety dowiózł Erik Riss. Chwilę później znów widzieliśmy scenariusz podobny do tego z pierwszej serii. Gospodarze zwyciężyli podwójnie, powiększając swoją przewagę. W ostatnim biegu tej serii przebudził się Antonio Lindbaeck. Szwed wygrał wyścig, który dla ekipy „Diabłów” zakończył się remisowo. Na półmetku spotkania Start prowdził 30:12.

Chwilę później Niemcy zdecydowanie przystąpili jednak do odrabiania strat. Fantastycznie prezentowali się Erik Riss i Antonio Lindbaeck. Niemiec pojechał za sprawą rezerwy taktycznej za Victora Palovaare i razem z Kimem Nilssonem przywieźli podwójne zwycięstwo. W wyścigu dziesiątym błysnął Szwed. Były uczestnik cyklu Grand Prix znów wygrał, dowożąc do mety pewne trzy punkty. W trzeciej serii startów Niemcy zniwelowali straty do 12 punktów.

Po kosmetyce toru Start Gniezno znów powiększył swoją przewagę. Wyścig jedenasty zakończył się remisem, ale już w kolejnej gonitwie podwójnie zwyciężyli gnieźnianie. Na pewno zawiódł nieco Antonio Lindbaeck, który w ramach rezerwy taktycznej za Palovaarę przyjechał za parą Masters-Czapla. Zaraz przed biegami nominowanymi Szwed pojechał już o wiele lepiej, wygrywając, ale jego kolega z pary Erik Riss przyjechał za parą gospodarzy. Po trzynastu wyścigach Start miał przewagę 16 punktów i był pewny zwycięstwa w meczu.

W wyścigach nominowanych gospodarze mający już pewną przewagę postanowili dać szansę świetnie prezentującym się dzisiaj młodzieżowcom. W wyścigu czternastym z ich ekipy pojawili się więc Mikołaj Czapla i Patryk Budniak. Wygrał go jednak Kim Nilsson, który pokazał już zdecydowanie lepsze oblicze niż na początku. Fantastycznie z kolei Hillebranda zaatakował Budniak, wyrywając jeden punkt. Ostatnia gonitwa zakończyła się podwójnym zwycięstwem Startu. Ostatecznie na koniec na tablicy wyników widniało zwycięstwo gospodarzy 55:35.

Najlepiej w ekipie Startu Gniezno zaprezentowali się Kevin Fajfer i Sam Masters. Obaj liderzy drużyny z pierwszej stolicy Polski mieli na swoim koncie dwucyfrowe zdobycze punktowe. Z dobrej strony pokazali się również młodzieżowcy Mikołaj Czapla i Patryk Budniak. Z kolei w zespole przyjezdnych mieliśmy trzech zawodników punktujących na dobrym poziomie. Byli nimi Antonio Lindbaeck, Erik Riss i Kim Nilsson.

Ultrapur Start Gniezno: 55

  • 9. Hubert Łęgowik – (2*,2,1,2,-) 7+1
  • 10. Casper Henriksson – (3,1*,0,1*) 5+2
  • 11. Sam Masters – (3,2,2,3,3) 13
  • 12. Kacper Gomólski – (2*,d,1*,1*,-) 4+3
  • 13. Kevin Fajfer – (3,2*,2,2,2*) 11+2
  • 14. Patryk Budniak – (3,2*,0,1*) 6+2
  • 15. Mikołaj Czapla – (2*,3,2*,2) 9+2
  • 16. Jędrzej Chmura – ns

Trans MF Landshut Devils: 35

  • 1. Kim Nilsson – (0,1,2*,3,3) 9+1
  • 2. Victor Palovaara – (0,0,-,-) 0
  • 3. Erik Riss – (1,3,3,3,0,1) 11
  • 4. Marius Hillebrand – (1,1,1,0,0) 3
  • 5. Antonio Lindbaeck – (1,3,3,1,3,0) 11
  • 6. Erik Bachhuber – (1,0,0) 1
  • 7. Mario Hausl – (0,0,-) 0
  • 8. Marlon Hegener – (0) 0
Żużel
Fot. Paweł Wilczyński
442510779 1020510796749358 1534399376955264273 n
Fot. Roman Biliński

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *