Sparta Wrocław chciała pokazać siłę! Lider drużyny nie ukrywał motywacji
Sparta Wrocław w niedzielę pokazała swoją ogromną siłę! Drużyna z Wrocławia bardzo wysoko pokonała swoich rywali z Torunia
W niedzielę zakończyła się runda zasadnicza PGE Ekstraligi. W ostatnim meczu 14. kolejki Betard Sparta Wrocław podejmowała Pres Grupa Deweloperska Toruń. Spotkanie zakończyło się nieoczekiwanie wysokim zwycięstwem gospodarzy. Podopieczni Dariusza Śledzia nie pozostawili żadnych złudzeń swoim rywalom i pokonali ich 56:34. Bardzo dobrze zaprezentował się Brady Kurtz, który zaliczył jedną sporą wpadkę. Po meczu Australijczyk skomentował swoją postawę.
Znamy pary play-down PGE Ekstraligi! Falubaz wybrał swojego rywala
– Myślę, że po prostu pole drugie było fatalne w pierwszych biegach. Każdy przegrywał z niego start. W pierwszym biegu nie miałem żadnych szans na to, żeby zrobić cokolwiek na dystansie. Myślę, że wystawianie mnie w tym biegu to marnowanie punktów – mówił po zawodach Kurtz.
Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska swoją dyspozycją potwierdziła ogromne aspiracje związane ze zbliżającą się fazą play-off. Podopieczni Dariusza Śledzia pokazali siłę w starciu z rywalem, z którym niedługo zmierzą się w półfinałowym dwumeczu. We Wrocławiu wszystkim w drużynie bardzo zależało na takiej wygranej bezpośrednio przed najważniejszą częścią sezonu. Słowa Australijczyka wiele mówią na temat nastrojów w drużynie.
– Oczywiście mecz był dobry. Każdy pojechał na dobrym poziomie. Myślę, że zwycięstwo z Toruniem było dla nas ważne. Dobry mecz przed play-offami był naprawdę istotny. To rezultat, którego chciał każdy w klubie. To był naprawdę dobry dzień – przyznał Brady Kurtz.
Najgłośniejszym tematem wokół lidera Betard Sparty Wrocław jest oczywiście rywalizacja z Bartoszem Zmarzlikiem, której stawką jest tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Kurtz wybitnie wszedł do cyklu jako debiutant i na dwie rundy przed końcem traci zaledwie 3 „oczka” do polskiego zawodnika. Podejście wicelidera klasyfikacji nie ulega zmianie. 28-latek nadal chce się cieszyć swoim udziałem w elitarnym cyklu.
– Czuję się tak samo jak przed moim pierwszym Speedway Grand Prix. Byłem szczęśliwy, że mogę w tym uczestniczyć. Chciałem cieszyć się tym sezonem, co zawsze powtarzałem – zaznaczył Australijczyk.
Betard Sparta Wrocław pojedzie w półfinale z drużyną z Torunia. Wiemy już, kiedy obie ekipy staną ze sobą do boju o awans do wielkiego finału. Pierwszy mecz na Motoarenie odbędzie się 24 sierpnia. Z kolei rewanż na Stadionie Olimpijskim będzie miał miejsce 7 września.



- Żużel. Jason Doyle znów celuje najwyżej. Czy 40-latek może jeszcze wstrząsnąć Grand Prix?
- Żużel. Raport, którego boją się w Gorzowie? Były wiceprezes Stali Gorzów mówi wprost
- Żużel. Pierwsze spotkanie kadry z Chomskim. Sygnały mówią więcej, niż się wydaje
- Żużel. PRES Toruń z planami sparingowymi. Pierwsze mecze powiedzą więcej, niż się wydaje
- Żużel. Kryterium Asów 2026 – kolejne nazwiska odsłonięte w Bydgoszczy