Żużel - Best Speedway Tv

Sebastian Szostak po piątkowym meczu w Lublinie! – "W końcu coś zaczyna wychodzić, więc nic tylko się cieszyć" | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Sebastian Szostak

Sebastian Szostak po piątkowym meczu w Lublinie! – “W końcu coś zaczyna wychodzić, więc nic tylko się cieszyć”

Sebastian Szostak po piątkowym meczu w Lublinie! – “W końcu coś zaczyna wychodzić, więc nic tylko się cieszyć

W ubiegły piątek, w ramach 9. kolejki PGE Ekstraligi, Motor Lublin pokonał Arged Malesę Ostrów 51:39. Sebastian Szostak zdobył trzeci najlepszy wynik wśród kolegów z drużyny. Przywiózł 6 punktów jadąc w czterech biegach. Jego forma zdecydowanie różni się od tej na początku sezonu. Widoczna była u niego wola walki oraz szybkość w motocyklach.

Świetny start meczu w wykonaniu młodego zawodnika. Sebastian Szostak podczas drugiego biegu osiągnął prowadzenie i dowiózł do mety 3 punkty. Pokonać parę juniorów z Lublina to nie lada wyczyn i Sebastian się z tym zgadza -„Tak, bardzo się cieszę z tego. W końcu coś zaczyna wychodzić, więc nic tylko się cieszyć.” – mówił po spotkaniu młody zawodnik Arged Malesy Ostrów Wlkp.

Nie przypuszczano, że spotkanie w niektórych momentach będzie tak wyrównane. Wynik gości był wyższy niż przypuszczano przed meczem. Był to najlepszy wynik Ostrowian w sezonie 2022. – „Myślę, że fajnie pojechaliśmy. Postawiliśmy się, na torze była walka. Wiadomo, że to najlepsza drużyna, jak dotychczas, więc fajnie” – podsumowuje występ całej drużyny Sebastian Szostak

Pogoda w piątkowe popołudnie nie sprzyjała zawodnikom i tuż po rozpoczęciu spotkania nad stadionem przy Al. Zygmuntowskich rozpadało się. Tor przyjął dużo wody, jednak zawody zostały wznowione. – „Wczoraj jechałem w Finale Brązowego Kasku i bardziej padał deszcz, tylko że tor był trochę twardszy i tak naprawdę ta woda stała. Tutaj też ta woda była, ale nie tyle, więc jakieś doświadczenie miałem” – komentuje zawodnik.

Widoczna forma sprawiła, że Sebastian Szostak został nominowany do 14. biegu. Na pierwszym łuku drugiego okrążenia zanotował upadek. Młodzieżowcowi gości przeszkodził Tim Soerensen, który wjechał w tylne koło Szostaka. – „Dobrze się czuję. Troszkę mnie noga boli po lewej stronie, ale taki urok żużla” – mówi Sebastian. Jak skomentował do kolegi z drużyny nie ma żadnego problemu i tłumaczy, że była to zwykła sytuacja torowa, a takie na żużlu zdarzają się często.

fot. Speedway Motor Lublin

Zostaw komentarz

×