Tabela PGE Ekstraligi 2026 po 4. kolejce! Niespodziewane ruchy w Ekstralidze
PGE Ekstraliga tabela 2026 po 4 kolejce – Sparta awansuje, GKM traci, Falubaz wraca do gry
PGE Ekstraliga tabela 2026 zaczyna się wyraźnie układać, ale czwarta kolejka pokazała jedno – niektóre drużyny dopiero teraz wchodzą na właściwe tory, a inne zaczynają mieć poważny problem. Choć nie wszystkie mecze tej rundy zostały jeszcze rozegrane, już teraz widać zmiany, które mogą mieć duże znaczenie w dalszej części sezonu.
Jeszcze przed startem tej kolejki sytuacja wydawała się stosunkowo stabilna. Na czele znajdował się Orlen Oil Motor Lublin, który jako jedyny wygrał wszystkie swoje spotkania i miał wyraźną przewagę nad resztą stawki. Za jego plecami trwała jednak bardzo wyrównana walka – GKM Grudziądz, Toruń, Sparta Wrocław i Unia Leszno byli blisko siebie, a każdy mecz mógł kompletnie zmienić układ tabeli. I dokładnie to się wydarzyło.
Największe znaczenie miało starcie w Toruniu, gdzie miejscowa drużyna pokonała BayerSystem GKM Grudziądz 48:42. Ten wynik nie tylko umocnił torunian w czołówce, ale jednocześnie zahamował rozpędzony wcześniej GKM, który przez chwilę wyglądał jak kandydat do walki o coś więcej niż tylko play-off. Ta porażka kosztowała ich spadek w tabeli i utratę pozycji w ścisłej czołówce.
Jeszcze wyraźniejszy sygnał wysłała Betard Sparta Wrocław. Wygrana 50:40 z Fogo Unią Leszno może na pierwszy rzut oka wyglądać „normalnie”, ale w kontekście tabeli oznacza bardzo dużo. Sparta wykorzystała potknięcie GKM-u i wskoczyła na drugie miejsce, wyraźnie zaznaczając, że w tym sezonie chce walczyć o coś więcej niż tylko podium.
Unia Leszno po tej porażce wyraźnie traci impet. Jeszcze niedawno była częścią ścisłej czołówki, a teraz musi oglądać się za siebie. To nie jest jeszcze kryzys, ale pierwszy sygnał ostrzegawczy już się pojawił.
Żużel. To był prawdziwy klasyk! Sparta złamała Unię w końcówce
Żużel. Derby na styku! Pres Toruń przechyla wszystko w końcówce
Z kolei w Zielonej Górze wydarzyło się coś, na co wielu czekało od początku sezonu. Stelmet Falubaz Zielona Góra rozbił Krono-Plast Włókniarza Częstochowa aż 56:34 i w końcu odbił się od dna tabeli. Ten wynik może być przełomowy, bo nie chodzi tylko o dwa punkty, ale o sposób, w jaki zostały zdobyte. Falubaz wyglądał zdecydowanie lepiej niż wcześniej, a Włókniarz… dokładnie odwrotnie.
Częstochowianie po czterech kolejkach pozostają bez punktów i z bardzo słabym bilansem. To już nie jest chwilowy problem czy gorszy mecz – zaczyna się realna walka o utrzymanie. I jeśli coś się szybko nie zmieni, mogą mieć ogromny problem, żeby się z tego wydostać.
Na ten moment lider pozostaje bez zmian. Motor Lublin wciąż kontroluje sytuację i czeka na swój mecz w tej kolejce, który może jeszcze bardziej umocnić ich pozycję. Za jego plecami jednak zrobiło się znacznie ciekawiej – Sparta Wrocław wskoczyła na drugie miejsce, Toruń utrzymuje się w ścisłej czołówce, a GKM musi teraz reagować po pierwszym poważnym potknięciu.
Środek tabeli nadal pozostaje otwarty, ale wyraźnie widać, że zaczyna się rozwarstwienie ligi. Góra powoli ucieka, a dół zaczyna zostawać w tyle. To dopiero czwarta kolejka, ale moment „testowania” już się kończy – teraz każdy punkt będzie ważył znacznie więcej niż na starcie sezonu.
I właśnie dlatego ta kolejka może okazać się jedną z ważniejszych w całej rundzie zasadniczej.



- Tabela PGE Ekstraligi 2026 po 4. kolejce! Niespodziewane ruchy w Ekstralidze
- Żużel. Wygrali wysoko, ale trener nie był spokojny. „Rozdaliśmy punkty”
- Żużel. Fricke zawodzi w GKM „Chcę zacząć od nowa”
- Żużel. To był prawdziwy klasyk! Sparta złamała Unię w końcówce
- Żużel. Derby na styku! Pres Toruń przechyla wszystko w końcówce