Rybniczanie wyjechali na tor. Juniorzy już po pierwszych kółkach
Rybniczanie wyjechali na tor. Juniorzy już po pierwszych kółkach
ROW Rybnik drugim zespołem w Polsce, który wyjechał na domowy tor po zimowej przerwie. Młodzieżowcy zespołu przetestowali tor przy ulicy Gliwickiej 72.
Żużel powoli wybudza się z zimowego snu. Zawodnicy, sztaby szkoleniowe oraz sami kibice częściej jednak spoglądają w niebo niż na samą nawierzchnię. Zmienna pogoda nie pozwala na ten moment na podjęcie treningów na zdecydowanej większości obiektów. Ta sztuka udała się w Rybniku, gdzie w poniedziałek pierwsze okrążenia przejechali rybniccy juniorzy.
Pierwotnie rybniczanie na tor mieli wyjechać w weekend, lecz na przeszkodzie stanęły warunki atmosferyczne. Ostatecznie uczynili to w poniedziałek, choć pogoda również nie była łaskawa. Nawierzchnia po przerwie zimowej była ciężka do jazdy. Pierwsze jazdy przy G72 skomentował szkoleniowiec „Rekinów”, Antoni Skupień.
– W niedzielę szykowaliśmy tor mimo nie najlepszej pogody. W poniedziałek też była mżawka, więc nawierzchnia była ciężka. Jednak ten pierwszy raz mamy już za sobą – powiedział trener ROW-u Rybnik. W poniedziałek po godzinie 16 na torze pojawili się rybniczanie: Paweł Trześniewski, Lech Chlebowski, Kacper Tkocz oraz Kamil Winkler.
– Początkowo myśleliśmy, żeby zaprosić też naszych seniorów, ale ostatecznie uznaliśmy, że to nie ma sensu, bo pogoda nas nie rozpieszcza – przyznaje Antoni Skupień za pośrednictwem klubowej strony internetowej. – Było ciężko, ale jakoś to objechaliśmy. Uznaliśmy, że lepiej coś zrobić, niż siedzieć z założonymi rękami i nie robić nic. Taki trening na torze, to zawsze jest plus dla naszych zawodników – dodał.
W Rybniku na następne dni planują kolejne jazdy. Dołączyć do reszty zespołu mają także seniorzy. – Jak pogoda będzie korzystna, to w środę przyjedzie do nas pojeździć Krystian Pieszczek, a w czwartek Jan Kvech. Jesteśmy z nimi w kontakcie – wyjaśnia szkoleniowiec „Rekinów”.
fot. Andrzej Kozyrski
MAGAZYN ŻUŻLOWY. Kliknij TUTAJ
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii