Rohan Tungate: ” Miałem oferty z Bydgoszczy, Łodzi i innych klubów. „

W środowym magazynie Best Speedway TV gościem był nowy nabytek zielonogórskiego Falubazu, Rohan Tungate. Australijczyk opowiedział o przygotowaniach do przyszłego sezonu i wyborze, jakiego dokonał w trakcie okienka transferowego.

230605952 10223486257398900 2596107063051398943 n

Ubiegłoroczny lider Unii Tarnów w listopadzie oficjalnie zmienił barwy klubowe. W sezonie 2022 będzie ścigał się dla ekipy z Zielonej Góry. Środowisko zaplecza PGE Ekstraligi jest mu bardzo dobrze znane, zatem można założyć, iż zielonogórzanom ten transfer wyjdzie na plus. Dlaczego zdecydował się na przenosiny? – Trochę żałuję, że nie zrobiłem tego w zeszłym sezonie. Kiedy zadzwonili do mnie z Zielonej Góry, nie zastanawiałem się długo. To była w miarę łatwa decyzja, żeby dołączyć do bardzo profesjonalnego klubu. Chciałbym zrehabilitować się za poprzedni sezon – oznajmił Australijczyk. 


Mamy bardzo dużo doświadczenia w składzie, co jest ważne zwłaszcza, kiedy Zielona Góra chce wrócić do Ekstraligi. Ci zawodnicy mogą w tym pomóc. Oczywiście będziemy pod dużą presją. Czekam na pracę z nimi, gdyż z pewnością będą mogli dać mi wskazówki i uważam, że pójdziemy w dobrym kierunku – powiedział Rohan Tungate.

Obok Stelmet Falubazu Zielona Góra głównym wymienianym faworytem do awansu jest Abramczyk Polonia Bydgoszcz, która również dokonała solidnych wzmocnień w trakcie okresu transferowego. Bydgoszczanie nawet kusili ofertą 31-latka, jednak ten wybrał zespół spadkowicza z PGE Ekstraligi. – Są zespoły, które mogą zaskoczyć, ale my skupiamy się na jednej rzeczy, jaką jest powrót do Ekstraligi. Presja jest, ale myślę, że w pozytywnym znaczeniu. Miałem oferty z Bydgoszczy, Łodzi i innych klubów. Byłem z nimi kontakcie, jednak kiedy Zielona Góra dołączyła do gry, to wiedziałem, że chcę tam iść – podkreślił gość magazynu. 

Istnieją oczekiwania, że w przyszłorocznych rozgrywkach motorem napędowym Falubazu będzie australijski duet. Rohan Tungate oraz Max Fricke są w stanie przewodzić drużynie przy okazji wprowadzając do niej trochę australijskiego luzu, tak charakterystycznego dla zawodników z tamtego regionu świata. – Jeśli tego nie czujesz, nie sprawia ci to przyjemności i to wtedy zawsze będzie ciężko – stwierdził nowy nabytek zielonogórzan.

Fot. Paweł Wilczyński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *