Prezes Marek Grzyb dla BestSpeedwayTv: “Bartek miał poważne oferty z Lublina, Wrocławia i Torunia.”

Sebastian Senderowski: Dzień dobry, przede wszystkim gratuluję podpisania umowy z Bartoszem Zmarzlikiem i chciałem się zapytać czy Mistrz Świata miał jakieś inne, poważne oferty z pozostałych klubów?

Marek Grzyb: Dzień dobry, dziękuję. Wie Pan, to trzeba było Bartka zapytać, jakieś przecieki o tym, że poważną miał z Lublina, z Wrocławia i z Torunia, ale mówiono gdzieś, że inne kluby też składały oferty i pytały się o naszego kapitana.

Sebastian Senderowski: Wiadomo, że Zmarzlik ceni sobie rodzinną atmosferę i dobrze mu się żyje w aktualnym miejscu zamieszkania.

Marek Grzyb: Ja podchodzę do tego profesjonalnie, tak więc wydaje mi się, że skoro jest to wychowanek, kapitan, mieszka w Kinicach a przecież mógłby mieszkać w Paryżu czy Nowym Jorku. Jest dwukrotnym mistrzem świata, jego kariera rozwija się dynamicznie, ale tutaj ma przyjaciół, rodzinę, dom i tu ma kibiców.

Sebastian Senderowski: Dla klubu też jest to dobra sytuacja, kiedy posiada takiego wychowanka, kibice łatwiej potrafią się zidentyfikować z drużyną, kiedy znajduje się w niej lokalna gwiazda, a nie tylko zagraniczni zawodnicy, którzy za rok będą jeździć w innym klubie.

Marek Grzyb: Dokładnie tak. Bartek przechodził wszystkie szczeble swojej kariery w tym miejscu. Od Wawrowa do Stali, jest związany z tym środowiskiem. Tutaj jeździ na rowerze, łowi ryby, biega po lasach. Jest to bardzo ważna część symbiozy, w której żyje, więc skoro Stal Gorzów wytrąciła z rąk konkurentów wątek finansowy to złożyło się to na to, że on tu dalej będzie mieszkał, miał swoich sponsorów, dalej będzie chodził ścieżkami, które zna. Myślę, że musiałoby się wydarzyć coś bardzo dziwnego w Bartka życiu, żeby on to wszystko wywrócił do góry nogami.

Sebastian Senderowski: Często się zdarza, że zawodnicy zmieniają środowisko, jeżeli potrzebują nowego bodźca, ale Bartek zdobywając dwa razy z rzędu mistrzostwo świata i srebrny medal DMP ze świetną średnią raczej nie potrzebuje zmian.

Marek Grzyb: Ja też tak myślę, że jeżeli chłopak z Kinic może być dwukrotnym mistrzem świata no to nie trzeba mieszkać we Wrocławiu czy w Lublinie, żeby być najlepszym zawodnikiem. Sądzę, że tutaj ma wszystko poukładane, wie na co go stać, myślę, że to jest dla niego bardzo istotne. Skoro warunki finansowe są odpowiednie to wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni z postępu, że Bartek Zmarzlik dalej będzie kapitanem Stali Gorzów.

Sebastian Senderowski: Czyli nie było żadnych rozbieżności finansowych, jeżeli chodzi o obie strony?

Marek Grzyb: To są wymagające kontrakty, ponieważ Bartek co roku podnosi swój poziom sportowy. Jest to bardzo dynamicznie rozwijający się zawodnik, fantastyczny chłopak, to jest zawodnik największego “topu”, więc to też jest swego rodzaju odpowiedzialność w negocjacjach, ale tak jak powiedziałem, nasze negocjacje zazwyczaj są bardzo szybkie i więcej czasu spędzamy na rozmawianiu o życiu niż o tych detalach kontraktowych.

Sebastian Senderowski: Mówi się, że to największy kontrakt w historii polskiego żużla. Czy to nie będzie miało negatywnego wpływu na finanse Stali Gorzów w następnym sezonie?

Marek Grzyb: My prowadzimy mądrą politykę finansową. Zdajemy sobie sprawę, że zmieniła się sytuacja, że nie mamy piątego seniora, który dla wielu klubów byłby też dużym kosztem. Rachując pewnego rodzaju rzeczy i przewidując politykę budżetową klubu my jako Stal Gorzów jesteśmy zabezpieczeni kontraktowo z Marcusem Birkemose i Rafałem Karczmarzem, więc u nas finanse miewają się dobrze i budżet będzie na podobnym poziomie, nawet z tak dużą podwyżką jeżeli chodzi o Bartka Zmarzlika.

Sebastian Senderowski: Szymon Woźniak również będzie reprezentował barwy Stali Gorzów w następnym sezonie. Jest to dla Was też bardzo ważny zawodnik, którego ciężko byłoby zastąpić?

Marek Grzyb: Przede wszystkim Szymek jest w przyjacielskich relacjach ze sztabem szkoleniowym, zarządem. My budujemy Stal Gorzów na pewnego rodzaju sympatycznych zależnościach pomiędzy zawodnikami. Dla mnie nie tylko są istotne nazwiska, ale przede wszystkim kształt drużyny i współpraca pomiędzy poszczególnymi zawodnikami. Patrząc na to, jak będzie wyglądała drużyna w sezonie 2021 to myślę, że te oczekiwania zostały spełnione a Szymon idealnie się wpisuje do tego młodego, ambitnego “teamu”, który będzie walczył dla Stali Gorzów o najwyższe cele.

Sebastian Senderowski: Jesteście gotowi na ewentualne cięcia kontraktowe ze względu na możliwe że dalej panującą pandemię, bo wiemy, że w tym sezonie były spore zawirowania ze względu na cięcia w różnych klubach.

Marek Grzyb: Raczej rozmawiamy z zawodnikami na temat, że warunki kontraktowe powinny zostać wypełnione i przeniesione na sezon 2021 bez jakiś cięć finansowych. Tak budujemy budżet, że nie bierzemy tego pod uwagę.

Sebastian Senderowski: Wcześniej wspomniał Pan prezes o Marcusie Birkemose i Rafale Karczmarzu. Ten pierwszy zaliczył fantastyczny sezon zdobywając medale w zawodach juniorskich oraz w drużynie z Poznania występującej w drugiej lidze zaliczył bardzo dobre występy. Stał się on faworytem do zajęcia pozycji zawodnika do 24 r.ż., ale nie można zapomnieć o Rafale, który również przedłużył umowę z klubem. Jak wygląda sytuacja obu panów na ten moment?

Marek Grzyb: Zgadza się, mamy dwóch kandydatów na to miejsce. Trenerzy będą mieli w okresie przygotowawczym swego rodzaju plan, który zawodnik zainauguruje sezon w lidze. Jeden jak i drugi traktowany jest jako ten, który może pod tym numerem się pokazać.

Sebastian Senderowski: Potencjalny przegrany tego pojedynku będzie znajdował się pod numerem osiem czy raczej będzie wypożyczany do Poznania zdobywać doświadczenie w drugiej lidze?

Marek Grzyb: Musimy przede wszystkim poczekać na to, jak będą wyglądać przepisy dotyczące wypożyczenia. Jeżeli będzie szansa na wypożyczenie lub gościa to wtedy w niższych ligach zawodnicy będą mieli szansę rozjeżdżać się. Na ten moment jest jeszcze trochę za wcześnie, żeby mówić na sto procent jak to będzie wyglądać.

Sebastian Senderowski: Rozmawiałem ze Stanisławem Chomskim przed finałowym meczem z Unią Leszno i wtedy Pan trener zaprzeczał, że jest zakażony koronawirusem. Ostatecznie okazało się inaczej. Chciałbym zapytać się jak się Pan Stanisław czuje teraz i jak zniósł fakt, że w najważniejszym momencie sezonu nie mógł być z drużyną w parkingu?

Marek Grzyb: Dla nikogo nie byłoby to nic fajnego. Po to się pracuje cały sezon, szczególnie kiedy dochodzi się na sam szczyt i jedzie się w meczu finałowym i nie można wystąpić w takim wydarzeniu ze względów zdrowotnych to nie jest moment do zadowolenia, ale niestety takie są warunki i taka jest sytuacja na świecie, więc przy tym całym zamieszaniu związanym z testami Stanisław Chomski przeszedł izolację, ale czuje się już wyśmienicie i normalnie funkcjonuje. Szkoda, że akurat wydarzyło się to w kluczowym momencie. Myślę, że jako trener na pewno by się przydał zawodnikom i może ten mecz w Lesznie udałoby się odjechać trochę inaczej, ale to już historia.

Sebastian Senderowski: Krążyła plotka o Robercie Lambercie w Stali Gorzów. Był, a może jest taki temat i czy istnieje szansa na pozyskanie tego zawodnika?

Marek Grzyb: Nie ma takiego tematu. Robert Lambert nie będzie reprezentował Stali Gorzów w sezonie 2021 , chociaż jest to dobry, perspektywiczny chłopak i będziemy przyglądać się jego karierze.

Sebastian Senderowski: Skoro nie Brytyjczyk to może Jack Holder? Jako “gość” fantastycznie prezentował się w drużynie z Gorzowa.

Marek Grzyb: U nas kwestia seniorów jest już zamknięta. Możemy mieć dwóch zawodników zagranicznych nie licząc żużlowców do 24 r.ż. i te miejsca są zarezerwowane i ani nie będzie to Jack Holder, ani to nie będzie na pewno Robert Lambert.

Sebastian Senderowski: Czyli będzie to Anders Thomsen i Martin Vaculik.

Marek Grzyb: Tego nie potwierdzam (śmiech). Pierwszego listopada otwiera się okienko transferowe i wszystko się okaże za tydzień.

To koniec pierwszej części wywiadu. W drugiej fazie porozmawialiśmy z prezesem Stali Gorzów o rozbudowie stadionu im. Edwarda Jancarza, oraz tworzenia żużla jako produktu premium, która zostanie opublikowana niebawem.

fot. Paulina Mruk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *