Piotr Żyto: “W Zielonej Górze z młodzieżą też się pracuje”

Podczas wczorajszego BestSpeedwayMagazynu byliśmy świadkami derbowego spotkania szkoleniowców Falubazu Zielona Góra oraz Stali Gorzów. Wszystko odbyło się w kulturalnej i przyjemnej atmosferze, do czego przyzwyczaili nas obaj Panowie.

Nie zabrakło jednak niewygodnych pytań. Jednym z nich był wątek poruszający problem formacji juniorskiej Piotra Żyto. Po skończeniu wieku juniorskiego przez trzech utalentowanych zawodników w Zielonej Górze na pozycjach 6-7 szansę dostaną młodzi, niedoświadczeni chłopcy. W szeregach Falubazu znajduje się na ten moment czterech zawodników, którzy powalczą o możliwość startów w najlepszej lidze świata. Jak na tę sytuację zapatruje się Piotr Żyto?

“Jest jeszcze trochę czasu do sezonu, być może pojawi się jeszcze jeden junior w naszych szeregach. Na obecną chwilę mamy tę czwórkę i na nich będziemy stawiać. Oczywiście są to zawodnicy, którzy nie mają zbytniego doświadczenia w lidze. Jedynie Jakub Osyczka startował w Opolu. W końcówce sezonu pokazywali się z dobrych stron na turnieju Nice Cup. Wiem, że pracują ciężko, widzą, że mają i dostaną szansę. Nie trzeba ich specjalnie mobilizować do treningów, sami chcą coś osiągnąć. Przebywają w warsztacie, szykują sprzęt, dostaną również nowe silniki. Myślę, że będzie z nich pożytek” – stwierdził szkoleniowiec drużyny z Zielonej Góry.

Kontynuując temat formacji juniorskiej trener czwartej drużyny w sezonie 2020 zapytany został o niespodziewany ruch, a mianowicie pozyskanie Kacpra Mateusza Grzelaka.

“Mieliśmy trzech juniorów, być może w rozgrywkach DMPJ będzie potrzeba czterech zawodników i chcieliśmy mieć pełen skład. Kacper Mateusz zgłosił się do nas sam. Chciał więcej jeździć, trenować. Chcemy mu to umożliwić, aby mógł się dalej rozwijać.” – odpowiedział Piotr Żyto.

Zahaczono również o temat zielonogórskiej szkółki. Trener Falubazu usłyszał pytanie o planowanych licencjach zarówno w 500 cm³ jak i 250 cm³ oraz jak wygląda sytuacja z adeptami.

“Adepci trenują trzy razy w tygodniu, także prowadzone są dla nich zajęcia. Prawdopodobnie w przyszłym miesiącu będzie organizowany nabór. Mam nadzieję, że szkółka się powiększy. W tej chwili mamy pięciu adeptów i myślę, że Krystian Gręda jest taką małą perełką, bo radzi sobie całkiem nieźle. Jeśli wiek pozwoli to przystąpi do licencji na 250 cm³ i powolutku będzie szedł do przodu. Nie jest tak jak piszą w mediach, że w Zielonej Górze nic się nie robi. Z młodzieżą też się pracuje.” – przyznał szkoleniowiec drużyny z winnego grodu.

Cały magazyn mogą obejrzeć Państwo Tutaj.

fot. Sonia Kaps

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *