Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Piotr Świercz – „Jazda w PGE Ekstralidze jest dla mnie czymś wyjątkowym”

Piotr Świercz
Fot. Roman Biliński

Autor: Marcin Boroch

Piotr Świercz – „Jazda w PGE Ekstralidze jest dla mnie czymś wyjątkowym”

Obecny zawodnik Cellfast Wilków Krosno, a wychowanek tarnowskiej Unii, Piotr Świercz udzielił ostatnio wywiadu na łamach ekstraliga.pl. Opowiada między innymi o tym, jak wyglądają jego przygotowania do zbliżającego się sezonu, o jeździe w PGE Ekstralidze i transferze do ekipy krośnieńskich Wilków.

Przejście do Cellfast Wilków Krosno

Piotr Świercz opuścił swój macierzysty klub i wraz z ekipą Cellfastu Wilków Krosno walczył o jak najlepsze wyniku po historycznym awansie do PGE Ekstraklasy, który zakończył się niepowodzeniem, czyli spadkiem. Wychowanek tarnowskiej Unii wystąpił łącznie w siedmiu spotkaniach, zdobywając średnio 0,364 punktu na mecz. Znacznie lepiej radził sobie w rozgrywkach U-24, które wraz z drużyną wygrał. Na łamach ekstraliga.pl opowiada o tym, co jego transfer zniósł do kariery oraz jak go ocenia

Zeszły sezon z pewnością wniósł sporo nauki i to był mój cel nadrzędny. Do drużyny dołączyłem dość późno, ale jestem bardzo zadowolony, że jestem w Cellfast Wilkach Krosno. W poprzednim sezonie chciałem przede wszystkim zbierać doświadczenie i jeżeli się uda, to wystartować w PGE Ekstralidze, co miało miejsce. Obecnie cały okres przygotowawczy prawie ze mną, została ostatnia prosta

Walka o powrót do PGE Ekstraligi

Następnie został zapytany o to, jaką Bochnia (miejsce, w którym na co dzień mieszka) ma świadomość żużlową oraz o tym, jak przygotuje się do nadchodzącego sezonu, w którym Wilki za wszelką cenę będą chciały jak najszybciej wrócić do PGE Ekstraligi

Obecnie mieszkam w Krośnie, gdzie przygotowuję się do sezonu i spędzam dużo czasu na warsztacie. Trenuję wspólnie z trenerem i cały okres przygotowawczy spędzam tutaj. Jeśli chodzi o Bochnię, to żużlem oraz moimi wynikami interesują się przede wszystkim moi znajomi, co jest bardzo pozytywne. Mam w garażu motocykl motocrossowy i planuję kilka jazd przed wyjazdem na tor żużlowy. Klub planuje też wyjazdy na tory zagraniczne, by jak najwcześniej wjechać się w tor i sprzęt. Na tor wyjeżdżamy już w marcu, więc to ostatnia prosta, dlatego dokręcamy ostatnie śrubki i myślę, że każdy już chciałby wyjechać na tor, bo zima się trochę dłuży

mówił Piotr Świercz w rozmowie z ekstraliga.pl.

Doświadczenia z jazdy w Opolu

Piotr miał także przyjemność startować w obecnej Krajowej Lidze żużlowej jako gość w zespole Kolejarza Opole, gdzie radził sobie stosunkowo dobrze. Został zatem zapytany o porównanie dwóch skrajnie odmiennych torów w Krośnie i w Opolu

Uważam, że idealnie było trafić na taki klub w Krajowej Lidze Żużlowej, jak TS Kolejarz Opole, bo wywodzę się z Tarnowa, gdzie jest długi tor i zawsze lubiłem na nim jeździć. Najdłużej uczyłem się jeździć na długich torach, ale wiedziałem, że muszę się podszkolić na krótkich, takich jak Opole, Toruń, Rawicz, więc dla mnie to wypożyczenie było idealne i podchodziłem do tego czysto szkoleniowo. Bardzo się cieszę, że mogłem zdobywać punkty dla opolskiego klubu

Nauka od menadżera zawodnika

Obecnym menadżerem Świercza jest Piotr Flis, od którego młodzi zawodnicy mogą się nauczyć wiele. Piotr ma olbrzymi talent, lecz nadal widać u niego pewne braku. Zatem opowiedział o ty, czego może się nauczyć od menadżera i nad czym musi pracować

Dzięki Piotrowi mogę cieszyć się żużlem w Krośnie. Dzięki niemu jestem tu, gdzie jestem i robię to, co kocham, stopniowo się rozwijając. Natomiast jeśli chodzi o technikę jazdy, to mam w klubie Arkadiusza Stasika, który trzyma nade mną pieczę. Dodam, że w klubie są też trenerzy i oni także się mną zajmują. Tak, naprawdę muszę się uczyć wszystkiego po trochę.

W połowie zeszłego sezonu udało mi się poprawić kilka elementów, ale wciąż daleko mi do ideału i nadal nie podoba mi się moja sylwetka na motocyklu, tak samo wygląda ze startami. Trzeba to wszystko opanować do perfekcji, a jest to bardzo ciężkie. Do dopracowania jest jednak wiele elementów i będziemy od samego początku sezonu starać się je szlifować, by w nadchodzącym sezonie było ich jak najmniej.

Piotr Świercz przed ostatnim sezonem jako junior

Na sam koniec przedstawił cel drużynowy na nadchodzący sezon oraz czy jego priorytetem w 2025 roku będzie jazda w najlepszej lidze świata, bowiem wtedy będzie to dla niego ostatni rok jako junior

Tak naprawdę, przede mną zbliżający się sezon 2024 i skupiam się wyłącznie na nim. Żyję żużlem i praktycznie dzień w dzień jestem w warsztacie. Dużo trenuję, nie przespałem tej zimy, więc z pełną koncentracją przygotowuję się do jazdy. Natomiast jeśli chodzi o awans do PGE Ekstraligi, to mamy zbudowaną bardzo młodą drużynę, która może sporo zwojować i naturalnie naszym celem jest awans. Myślę, że każda drużyna chce awansować do fazy play-off, a później dostać się do wymarzonej PGE Ekstraligi. Oczywiście. Jazda w PGE Ekstralidze jest dla każdego czymś wyjątkowym i każdy w naszym klubie zna cele.

Nie ma co nikogo zwodzić, chcielibyśmy awansować, ale co się stanie, pokaże sezon. Uważam, że Metalkas 2. Ekstraliga jest najbardziej “ciasną” ligą wśród wszystkich trzech klas rozgrywkowych, ponieważ są w niej bardzo wyrównane zespoły. Na pewno każdy z nas chce awansować i zna swój cel

podsumował.
379404463 833157118818061 5920996531732879890 n
Fot. Roman Biliński
381067276 10227878336158124 5475523320241366239 n
Fot. Paweł Wilczyński

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *