Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Ogromny pech Lebiediewa zadecydował o losach spotkania?

Lebiediew
fot. Mateusz Biskup

Autor: Kamil Tokarczyk

Ogromny pech Lebiediewa zadecydował o losach spotkania?

O wielkim nieszczęściu mogą mówić Cellfast Wilki Krosno, beniaminek PGE Ekstraligi był bardzo blisko sprawienia niespodzianki w Lesznie, gdzie do biegu czternastego prowadzili z miejscową Unią różnicą dwóch punktów, ostatecznie to leszczynianie wygrali całe spotkanie 46:44.

Dudek startował z poważnym urazem dłoni

Decydujący o końcowym wyniku mógł okazać się defekt Andrzeja Lebiediewa, który w biegu dziesiątym po fantastycznej walce na dystansie zdefektował na prowadzeniu tuż przed samą metą.

U Łotysza tuż po tym zdarzeniu widać było dużą złość i gniew w kierunku swoich mechaników, a początkowe informacje o przyczynie defektu okazały się nieprawdziwe. Ostatecznie to nie zatarcie silnika a brak metanolu w motocyklu spowodował stratę tak ważnych w końcowym rozrachunku punktów.

To jeden z większych pechów w mojej karierze. Nie pamiętam, kiedy w ogóle miałem ostatni raz defekt. Teraz się zdarzył i to akurat w tak niecodziennych okolicznościach. Na tych zbiornikach jeździłem w Zlatej Prilbie na sześć okrążeń i wszystko było w porządku. Myślałem, że uda mi się ten ostatni łuk przejechać na pół gwizdka – powiedział po meczu Andrzej Lebiediew na antenie Canal+.

fot. Mateusz Biskup

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *