Nowy zawodnik Stali w pierwszej rozmowie po zmianie barw: Od początku klub był mną zainteresowany
Nowy zawodnik Stali w pierwszej rozmowie po zmianie barw: Od początku klub był mną zainteresowany
Jakub Miśkowiak został zawodnikiem Stali Gorzów na sezon 2024. 22-latek zmienia barwy klubowe po raz pierwszy od pięciu lat, kiedy zamieniał pierwszoligowy Orzeł Łódź na Włókniarza Częstochowa. Teraz staje przed nowymi wyzwaniami w Gorzowie.
W pierwszej rozmowie z lokalnym portalem gorzowskie.pl „Misiek” odsłonił kulisy negocjacji ze Stalą. Nie ma żadnego zaskoczenia w jego słowach, że klub zabiegał od niego już od dawna. To w środowisku żużlowym wiedza powszechna. Stal była niejako Miśkowiakowi pisana i jedyne pytanie było: kiedy to się wydarzy?
– Negocjacje wyglądały bardzo dobrze. Od samego początku klub był mną zainteresowany. Nawet już w połowie sezonu, kiedy mój początek nie był świetny. Klub gorzowski zawsze chciał, żebym był ich zawodnikiem. Zawsze przyjeżdżać na stadion Edwarda Jancarza, świetnie się tu czułem.
– Klub Stal Gorzów już od kilku lat o mnie zabiegał. Jest to świetne miejsce do rozwoju, zwłaszcza dla takiego zawodnika, jakim jestem ja. – mówi 22-latek dla gorzowskie.pl
Największym atutem dla nowego zawodnika na pozycji U24 ma być gorzowski tor. Były zawodnik Włókniarza radził sobie bowiem na nim bardzo dobrze niemal zawsze, gdy przyjeżdżał tu właśnie w biało-zielonych barwach. Owal na „Jancarzu” sprzyja takim żużlowcom jak Miśkowiak, którzy potrafią świetnie wyjść ze startu, a potem inteligentnie bronić swojej pozycji.
– Faktycznie gorzowski tor jest specyficzny i jest jednym z trudniejszych torów w PGE Ekstralidze. Zawsze, kiedy tu przyjeżdżam, dobrze się na nim czuje. Liczę na, to, że w przyszłym sezonie będę się nadal tu świetnie czuł, a moje wyniki będą cieszyć klub i kibiców.
22-latek nadal skupia się przede wszystkim na PGE Ekstralidze, jednak powoli zaczyna także myśleć o udziale w najważniejszych cyklach imprez żużlowych na świecie. Jak sam jednak podkreśla, na nie jeszcze przyjdzie czas. Dobre wyniki w Gorzowie mogą jednak pomóc Miśkowiakowi przybliżyć się do sukcesów w zawodach indywidualnych.
– Chce pojechać bardzo dobry sezon w PGE Ekstralidze. Chce robić solidne wyniki, żeby klub i kibice byli ze mnie zadowoleni. Jeśli chodzi o cele indywidualne, to ich sobie nie narzucam. Fajnie, byłoby awansować do SEC lub Speedway Grand Prix, ale to na spokojnie myślę, że będzie na to czas.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Klasyfikacja Grand Prix po Landshut. Woryna prowadzi, Zmarzlik blisko
- Co za finał Grand Prix w Landshut! Woryna zrobił coś nieprawdopodobnego
- Żużel w Landshut wymknął się spod kontroli?! „To już psychiatra”
- Żużel. ROW Rybnik dopiął to w końcówce! Rzeszów znów się posypał
- Żużel. Potężne osłabienie Fogo Unii Leszno! Janusz Kołodziej wypada ze składu