Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Młodzieżowiec Stali Gorzów opuści drużynę. Prezes Sadowski wyjaśnia

żużel
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Choroszy

Młodzieżowiec Stali Gorzów opuści drużynę. Prezes Sadowski wyjaśnia

Miniony sezon był bardzo ciężki dla Mateusza Bartkowiaka. W PGE Ekstralidze nie zdobywał on tylu punktów dla Stali Gorzów, ile kibice i on sam chcieliby. Dodatkowo przydarzyła mu się kontuzja, która mocno ukróciła jego sezon, wykluczając go ze startów na dłuższy czas. Jak się okazuje, 20-latek najprawdopodobniej odejdzie on z Gorzowa.

W ostatnim czasie pojawiło się sporo informacji o tym, że Bartkowiak ma odejść ze Stali, robiąc miejsce w formacji juniorskiej Jakubowi Stojanowskiemu. Jak w wywiadzie dla gorzowskie.pl powiedział prezes Stali, Waldemar Sadowski, wychowanek Stali dostał zielone światło na transfer do innego klubu.

– Jest zielone światło. Mateusz prowadzi rozmowy. Czekamy na jakieś konkrety. Nie będziemy blokować czy w sposób finansowy, po prostu widzimy tak, jak Mateusz, że zmiana otoczenia może mu pomóc – zdradził prezes Stali Gorzów.

W ostatnim czasie pojawiły się również plotki, jakoby młodzieżowiec Apatora Toruń, Krzysztof Lewandowski miał trafić do gorzowskiego zespołu. Informacje te zdementował Waldemar Sadowski, mówiąc, że nigdy w planach budowy zespołu nie znalazł się młody torunianin, a doniesienia te zostały wymyślone przez dziennikarzy.

Nie wiem skąd, taka informacja się pojawiła w mediach. Ani Stal nie prowadziła rozmów z Krzysztofem Lewandowskim, ani Krzysztof nie mrugał do nas ”oczkiem” żebyśmy, takie rozmowy podejmowali. W strategii budowania składu nie uwzględnialiśmy tego nazwiska. Myślę, że na potrzeby inne media o tym pisały, a nie na potrzeby Stali Gorzów – powiedział Sadowski.

Wydaje się więc, że Stal nie sprowadzi żadnego nowego zawodnika, nie licząc Jakuba Miśkowiaka, który w następnych dniach zostanie ogłoszony, jako nowy nabytek gorzowskiej Stali. Mateusz Bartkowiak za to dołączy do grona żużlowców opuszczających gorzowski zespół, takich jak: Oskar Hurysz i Wiktor Jasiński.

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *