Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

„Nie za dobrze to wyglądało” – trener Aniołów rozczarowany wynikiem w Lublinie

trener Aniołów
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Patrycja Kowalczuk

750x200 Zuzel2024 DerbyZiemiLubuskiej 042024

„Nie za dobrze to wyglądało” – trener Aniołów rozczarowany wynikiem w Lublinie

W piątek Toruń przyjechał do Lublina, który od dawna Aniołom nie leży. Pierwsze wyścigi w wykonaniu gospodarzy to był istny nokaut i dopiero w szóstym biegu mogliśmy zaobserwować przebudzenie żużlowców z Torunia. Jednak nie trwało to długo i cały mecz zakończył się wynikiem 53:37 dla gospodarzy. W wypowiedziach pomeczowych trener Apatora nie krył rozczarowania końcowym wynikiem.

Drużyna gospodarzy od samego początku pokazywała, do kogo należy tor w Lublinie i po pierwszej serii prowadzili 19:5. Honor Apatora próbował ratować Sajfutdinow, który w trzecim biegu zdobył dwa punkty i to właśnie on był najmocniejszym żużlowcem w całej ekipie gości. Punkty dla drużyny z Torunia przywozili również Robert Lambert i Patryk Dudek.

-Nie za dobrze to wyglądało. Wynik bardzo dla nas niekorzystny – mówi po meczu Piotr Baron. – Po raz kolejny źle przeczytaliśmy na początku tor i potem się wszystko komplikowało niestety.

Zarówno Paweł Przedpełski, jak i toruńscy juniorzy nie istnieli w tym meczu. Przedpełski nie zdobył ani jednego punktu, tak samo Mateusz Affelt. Krzysztof Lewandowski zdobył jedynie dwa punkty.

„Oglądaj PGE Ekstraligę w CANAL+ online od 39zł/mies. przez 3 miesiące!”

-No nie wyszedł mu mecz, ale żadnych zmian nie będzie. Będzie dalej Paweł w składzie. Będziemy walczyć, żeby zaczął zdobywać punkty. Też będziemy robili wszystko żeby im [juniorom] pomóc – zadeklarował trener Aniołów.

Piotr Baron nie zapomniał również pochwalić swojego najlepszego zawodnika, który od początku próbował przeszkadzać żużlowcom Orlen Oil Motoru Lublin.

-Myślę, że bardzo piękne zawody Emil odjechał i kilka dobrych wyścigów zrobił, gdzie faktycznie mogli się tutaj chłopcy pościgać. Coś dla publiczności też było. Przykro nam tylko bardzo, że taki niski wynik, bo myślę, że publiczność na stadionie i przed telewizorami na pewno oczekiwała więcej.

Faktycznie wielkiej walki na torze nie dane nam było oglądać i większość wyścigów wygrywanych było na pierwszym łuku. Jednak tor w Lublinie nie jest łatwy dla przyjezdnych i trzeba się od początku dobrze wstrzelić z ustawieniami, by rzucić wyzwanie gospodarzom.

Piotr Baron
Fot. Klub Sportowy Toruń Facebook
żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *