Jakub Jamróg odstawiony kosztem Pawła Miesiąca?

Mecz miał być bardziej zacięty. Rzeczywistość dla gości była jednak brutalna.

Menedżer Motoru Lublin był gościem audycji “Pięć Jeden” w Radiu Freee. 

– Porażka w sporcie jest czymś normalnym, natomiast styl, w jakim przegraliśmy to spotkanie i jego rozmiary, rzeczywiście nas zaskoczyły. Nie spodziewałem się porażki 20 punktami i tego, że właściwie poza Mikkelem Michelsenem nie mam zawodnika, z którego byłbym po tym meczu zadowolony – przyznał na antenie Jacek Ziółkowski.

Niejeden kibic był zaskoczony postawą zawodników we Wrocławiu i pytanie brzmi: czy Lublin był słabszy, czy Wrocław aż taki mocny? Można oczywiście powiedzieć, że bez sparingów, mecz to nie to samo co trening, brak objeżdżenia. Patrząc ogólnie, warunki dla obu klubów były takie same przed jak i w trakcie meczu. Zastrzeżenia można mieć oczywiście do juniorów z Lublina, na których spoczywa pewna presja, która zobowiązuje do zdobywania przyzwoitej ilości punktów w meczu.

– Zmiany na pewno jakieś będą, a jakie, to okaże się po treningach – podsumował Ziółkowski.

Więc czy to prawda, że Paweł Miesiąc ma gwarancje występu w najbliższym meczu po ustaleniach wewnętrznych w klubie? Po wcześniejszych wypowiedziach menagera można wywnioskować, że najsłabszy zawodnik danego meczu będzie odstawiany i w jego miejsce wskakiwać ma zawodnik oczekujący. Wynika z tego, że tak będzie! I patrząc na punktację ostatniego meczu, najsłabiej pojechali Jakub Jamróg z Matejem Zagarem, ale to zawodnik ze Słowenii zdobył jeden bonus więcej.

– Jeżeli ktoś przeprowadzi analizę, kogo wyprzedził Kuba Jamróg, a kogo Matej Zagar, to będzie miał odpowiedź. Nie mogę się motywować tym, czy kogoś lubię, czy nie lubię, analiza na zawodach musi być chłodna – powiedział Ziółkowski.

Sami możemy wywnioskować, kto i dlaczego w klubie z Lublina zostanie zastąpiony w nadchodzącym meczu.

foto.źródłó. http://motorlublin.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *