Na co będzie stać Dominika Kuberę w cyklu Grand Prix? Były menadżer zawodnika odpowiada
Na co będzie stać Dominika Kuberę w cyklu Grand Prix? Były menadżer zawodnika odpowiada
Stałe dzikie karty na przyszły sezon cyklu Grand Prix obiły się swego czasu szerokim echem. Nominacje włodarzy cyklu wywołały spore kontrowersje, gdyż szansy nie otrzymali między innymi Maciej Janowski. Jednym z beneficjentów tych decyzji stał się Dominik Kubera.
Na Kuberze z racji bycia w gronie stałych uczestników będzie ciążyła większa presja, niż byłoby to podczas pojedynczych zawodów. Nie zmienia to jednak faktu, że jest on bardzo utalentowanym zawodnikiem i na pewno powalczy on o podia w poszczególnych turniejach, a kto wie, może nawet będzie liczyć się w walce o coś więcej, jak było to w przypadku Jacka Holdera podczas minionej kampanii cyklu Grand Prix.
O szansach 24-letniego zawodnika Motoru Lublin w zmaganiach o mistrzostwo świata wypowiedział się jego były trener. Piotr Baron w naszym magazynie powiedział, że pierwszy sezon dla Kubery może być ciężki, jednak jest on bardzo utalentowanym zawodnikiem i z pewnością ma szansę na ogromny sukces w przyszłości.
„Ja Dominikowi życzę, żeby spokojnie mógł pojechać o mistrzostwo świata. Jest to świetny zawodnik, ale pierwszy rok zawsze się płaci frycowe w Grand Prix i pewnie Dominik też będzie za to płacił, ale na pewno ma ogromną przyszłość przed sobą, jest doskonałym startowcem, świetnym sportowcem. Możemy tylko trzymać za niego kciuki i życzyć mu jak najlepiej” – mówił Piotr Baron w naszym magazynie.
Dominik Kubera był małą niespodzianką nominacji na stałych uczestników cyklu Grand Prix 2024. Z perspektywy czasu jest on jednak wyborem, mogącym dodać trochę świeżości do stawki. Dzięki temu szansę na starty w elitarnym cyklu może dostać zawodnik, który po części zasługiwał na wyróżnienie. Jak zaprezentuje się Dominik Kubera w mistrzostwach świata 2024? Przekonamy się za rok.
Magazyn Żużlowy Best Speedway TV
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii