Żużel. Motor Lublin i dramat w finale! Trener Kuciapa uderza w problem drużyny
Motor Lublin rozgromiony w Toruniu, a trener Kuciapa wskazuje największy problem przed rewanżem w finale PGE Ekstraligi
Pierwszy finał PGE Ekstraligi 2025 zakończył się prawdziwym pogromem na Motoarenie. PRES Toruń rozbił Orlen Oil Motor Lublin 54:36, dając sobie aż 18 punktów zaliczki przed rewanżem. Gospodarze jechali jak z nut, a liderami byli Patryk Dudek, Emil Sajfutdinow i Mikkel Michelsen. W ekipie „Koziołków” walkę próbowali podjąć tylko Bartosz Zmarzlik i Dominik Kubera, ale to nie wystarczyło.
Po spotkaniu do kamery Canal+ Sport podszedł trener lublinian, Maciej Kuciapa, który nie krył rozczarowania i wskazał, co najbardziej niepokoi go przed rewanżem. – „Na pewno po takim meczu na gorąco ciężko teraz cokolwiek powiedzieć. Muszę usiąść z chłopakami. To jest dwumecz, także zrobimy wszystko, żeby przygotować się do rewanżu jak najlepiej. Wspólnie siądziemy, porozmawiamy – teraz jeszcze za wcześnie, żeby wyciągać jakieś wnioski. Jedyne co mnie martwi to, że mieliśmy tutaj problem w rundzie zasadniczej z dograniem motocykli i jakby te wnioski zostały niewyciągnięte. I to mnie po prostu martwi” – powiedział Kuciapa.
Przed nami baraże o PGE Ekstraligę! Poznaliśmy godzinę rozgrywania pierwszego spotkania w Bydgoszczy
Żużel. Wielki weekend Polonii! Utarli nosa faworytom i sprawili wielką sensację
Motor w rundzie zasadniczej imponował regularnością i pewnie wszedł do finału, ale w Toruniu drużyna kompletnie zawiodła. Zmarzlik zdobył 13 punktów, Kubera dołożył 10, lecz reszta zespołu nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki. Holder, Lindgren czy Cierniak pojechali daleko poniżej oczekiwań.
Przełomowym momentem był 12. bieg, w którym młodzieżowcy Torunia – Antoni Kawczyński i Jan Kvech – wygrali 5:1 z parą Motoru. Wtedy przewaga gospodarzy sięgnęła 14 punktów, a chwilę później Dudek i Michelsen ostatecznie dobili lublinian.
Rewanż odbędzie się w przyszłą niedzielę w Lublinie. „Koziołki” muszą odrobić aż 18 punktów straty, jeśli chcą marzyć o obronie mistrzowskiego tytułu. – „To jest dwumecz i będziemy walczyć. Musimy wyciągnąć wnioski i poprawić to, co szwankowało. Innej drogi nie ma” – podsumował szkoleniowiec Motoru.



- Piotr Baron nie wytrzymał. „To był mój błąd”
- Groźny upadek Pawełczaka. „Najważniejsze, że cały jestem”
- „Patrzyłem z boku i trzymałem kciuki”. Bezradność gwiazdy, która daje do myślenia
- Specjalny przepis dla Lamberta? Padła zaskakująca propozycja
- Żużel. Fatalne wieści po upadku. Thomsen nie owijał w bawełnę