Przejdź do treści
wtorek, 18 sierpnia 2026Najświeższe informacje ze świata żużla
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki

Żużel. Motor Lublin ma problem przed najważniejszym meczem sezonu? Tego nie dało się ukryć

Żużel. Motor Lublin ma problem przed najważniejszym meczem sezonu? Tego nie dało się ukryć
Fot. Kazimierz Kożuch
⏱ 6 min czytania ✍️ Autor:

Motor Lublin pokonał Fogo Unię Leszno 48:42 i zgarnął niezwykle cenne trzy punkty, ale sam wynik nie pokazuje wszystkiego. Osłabiony brakiem Janusza Kołodzieja beniaminek długo pozostawał w grze, a gospodarze ponownie nie wyglądali jak zespół, który jeszcze niedawno dominował w PGE Ekstralidze. Teraz przed Motorem wyjazd do Grudziądza. Mateusz Cierniak nie ma wątpliwości – to najważniejszy mecz sezonu.

Motor Lublin pokonał Unię Leszno. Wynik 48:42 nie mówi wszystkiego

Cel został wykonany. To trzeba zaznaczyć na samym początku. Motor potrzebował zwycięstwa z Fogo Unią Leszno i zdobycia punktu bonusowego. Gospodarze wygrali 48:42, a ponieważ pierwsze spotkanie w Lesznie zakończyło się wynikiem 46:44 dla Unii, w dwumeczu triumfowali 92:88.

Na konto lublinian trafiły trzy punkty i sytuacja przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej stała się znacznie lepsza. Trudno jednak powiedzieć, żeby Motor wysłał rywalom pokaz siły. Początek rzeczywiście mógł zwiastować spokojny wieczór. Martin Vaculik i Kacper Woryna rozpoczęli od podwójnego zwycięstwa, a po pierwszej serii gospodarze prowadzili 15:9. Później obraz meczu zaczął się zmieniać.

Unia Leszno nie odpuszczała. Motor nie potrafił odjechać

Leszczynianie przyjechali do Lublina bez Janusza Kołodzieja, a mimo tego byli w stanie postawić faworytowi trudne warunki. Motor kilka razy próbował zbudować bezpieczną przewagę, ale goście odpowiadali. Szczególnie niepokojąco z perspektywy gospodarzy wyglądał początek drugiej części zawodów. Po dziesiątym biegu było jeszcze 34:26, ale dwa kolejne wyścigi Unia wygrała zespołowo.

Po dwunastej gonitwie przewaga Motoru stopniała do zaledwie dwóch punktów – 37:35. Na trzy biegi przed końcem meczu wszystko pozostawało więc otwarte. Dopiero trzynasty wyścig przyniósł gospodarzom oddech. Bartosz Zmarzlik wygrał, Kacper Woryna dojechał drugi i podwójne zwycięstwo pozwoliło Motorowi odskoczyć na 42:36. To był moment, który w praktyce uratował lublinianom zwycięstwo.

Bartosz Zmarzlik znów ciągnął Motor

Najmniej powodów do niepokoju Motor ma oczywiście w przypadku Bartosza Zmarzlika. Sześciokrotny mistrz świata zdobył przeciwko Unii 14 punktów. Pierwsze cztery wyścigi wygrał, później dołożył drugie miejsce, a jego dorobek w ostatniej gonitwie został zachowany mimo defektu motocykla. Zmarzlik ponownie był zawodnikiem, na którym Motor mógł oprzeć wynik.

Problem zaczyna się, kiedy spojrzymy dalej. Fredrik Lindgren zdobył 8+1, Kacper Woryna 9+2, Mateusz Cierniak 7+2, a Martin Vaculik tylko 6 punktów. Słowak zaczął spotkanie kapitalnie – od dwóch zwycięstw. W kolejnych dwóch startach przyjeżdżał jednak ostatni i jego udział w zawodach się zakończył. W meczu, który przed własną publicznością miał dać Motorowi spokój przed decydującą kolejką, zespół ponownie musiał bardzo mocno opierać się na Zmarzliku.

Mateusz Cierniak zmienił motocykl. Nadal brakowało „witaminy”

Ciekawie po spotkaniu swoją jazdę oceniał Mateusz Cierniak. Zawodnik Motoru nie ukrywał, że podczas meczu szukał rozwiązania swoich problemów. Zdecydował się nawet na zmianę motocykla, ale sam przyznawał, że nadal brakowało mu pewnego elementu – określonej przez niego „witaminy”, która pozwoliłaby wejść na jeszcze wyższy poziom.

Cierniak zakończył spotkanie z dorobkiem 7+2 punktów. Nie był to zły występ. Problem w tym, że już za kilka dni Motor może potrzebować od niego znacznie więcej. Zwłaszcza że kolejne spotkanie nie będzie zwykłym meczem ligowym.

GKM Grudziądz – Motor Lublin. Tutaj nie będzie miejsca na pomyłkę

W piątek 21 sierpnia Motor pojedzie do Grudziądza. Stawka jest ogromna. Po 13 kolejkach lublinianie mają 20 punktów, natomiast Bayersystem GKM Grudziądz zgromadził 17. Obie drużyny nadal walczą o miejsce w fazie play-off PGE Ekstraligi. Co więcej, pierwszy mecz tych zespołów przyniósł jedną z największych niespodzianek sezonu.

GKM przyjechał do Lublina i wygrał 46:44. Dla Motoru była to wtedy trzecia ligowa porażka z rzędu. Teraz lublinianie pojadą na teren rywala, który już raz w tym sezonie pokazał, że nazwiska po drugiej stronie nie robią na nim większego wrażenia. Mateusz Cierniak po niedzielnym spotkaniu nie próbował nawet umniejszać stawki nadchodzącego pojedynku. Dla Motoru będzie to najważniejszy mecz sezonu.

Motor Lublin po 31:59 ze Spartą nadal szuka optymalnej formy

Wątpliwości nie wynikają z jednego spotkania z Unią. Tydzień wcześniej Motor przeżył we Wrocławiu jeden z najtrudniejszych wieczorów ostatnich lat. Betard Sparta rozbiła lublinian aż 59:31. Różnica wyniosła 28 punktów. Nawet Bartosz Zmarzlik nie był w stanie uratować zespołu przed wysoką porażką. Dlatego zwycięstwo 48:42 z Unią było dla Motoru niezwykle potrzebne. Przerwało negatywną serię i pozwoliło wrócić na właściwą drogę przed ostatnią kolejką.

Nie odpowiedziało jednak na wszystkie pytania. Czy Vaculik będzie w stanie ustabilizować formę? Czy Cierniak znajdzie brakującą „witaminę”? Czy Lindgren i Woryna dadzą wystarczająco dużo punktów na trudnym grudziądzkim torze? Bo zakładanie, że Zmarzlik za każdym razem rozwiąże wszystkie problemy, może być ryzykowne.

Motor Lublin nie jest w kryzysie. Ale Grudziądz da prawdziwą odpowiedź

Po zwycięstwie nad Unią mówienie o kryzysie Motoru byłoby przesadą. Lublinianie zdobyli pełną pulę, mają 20 punktów i wszystko nadal zależy od nich. Jednocześnie trudno nie zauważyć różnicy pomiędzy obecnym Motorem a drużyną, która w poprzednich sezonach potrafiła bezwzględnie wykorzystywać problemy rywali.

Unia przyjechała bez Kołodzieja, a mimo tego po dwunastym biegu przegrywała w Lublinie tylko 35:37. Tydzień wcześniej Sparta rozbiła Motor różnicą 28 punktów. Cierniak nadal szuka optymalnych ustawień, a Vaculik przeciwko Unii po dwóch zwycięstwach zakończył spotkanie dwoma zerami.

To nie są dowody na kryzys. To są jednak wystarczające sygnały, żeby przed wyjazdem do Grudziądza zachować ostrożność. Zwłaszcza że GKM już raz Motor pokonał. W piątek nie będzie już miejsca na kolejne poszukiwania. Motor musi pokazać swoją najlepszą wersję wtedy, kiedy będzie jej najbardziej potrzebował.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Awizowane składy GKM Grudziądz – Motor Lublin
Fot. Kazimierz Kożuch
20260510KK0017
Fot. Kazimierz Kożuch

Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Dziennikarz i wydawca serwisu BestSpeedwayTV.pl, od ponad 20 lat związany z żużlem jako obserwator, analityk i twórca treści. Specjalizuje się w rozgrywkach PGE Ekstraligi, Metalkas 2. Ekstraligi oraz wydarzeniach międzynarodowych (SGP, SEC). Na co dzień opisuje kulisy transferów, decyzje klubowe i rozwój szkolenia młodzieży. Autor kilkuset publikacji o tematyce żużlowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *