Przejdź do treści
Aktualności żużlowe/SGP / SEC / SON / SWC

Michał Korościel przed Grand Prix Warszawy – „już czas najwyższy, żeby Polak wygrał na Narodowym”

Michał Korościel
Fot. Archiwum prywatne Michała Korościela

Autor: Dawid Ociepa

Michał Korościel przed Grand Prix Warszawy – „już czas najwyższy, żeby Polak wygrał na Narodowym”

Runda Speedway Grand Prix na Stadionie Narodowym w Warszawie już za pasem. W tym roku doszło do kilku zmian w torze, które mogą mieć znaczenie dla ogólnego rozrachunku. Jak sobotnie podium widzi komentator cyklu Speedway Grand Prix dla Eurosportu – Michał Korościel?

Speedway Grand Prix. Rafał Lewicki typuje podium w Warszawie!

Zmarzlik, Bewley, Lindgren. Zmarzlik dlatego, że jest najlepszym żużlowcem na świecie i już czas najwyższy, żeby Polak wygrał na Narodowym. Zrezsztą Zmarzlik zawsze jest faworytem, nieważne, gdzie jeździmy: w Krośnie, w Warszawie, w Gorican, czy gdziekolwiek jest faworytem, bo jest najlepszy. Bewley jest szybki, na tych krótkich torach też sobie radzi bardzo dobrze, co udowodnił, wygrywając w Cardiff w tamtym roku. Freddy Lindgren w Warszawie odnajduje się super.

Cztery ostatnie turnieje w Warszawie, za każdym razem Fredrik stawał na podium. Myślę, że wynika to z tego, że na nim nie robi specjalnego wrażenia tłum. On się niespecjalnie przejmuje atmosferą, potrafi trzymać ciśnienie, nie robi to na nim wrażenia i po prostu robi swoją robotę, w związku z czym tak dobrze mu idzie i właśnie dlatego tak mi się wydaje, że będzie wyglądało podium, ale skoro tak mi się wydaje, to na pewno będzie wyglądało inaczej. – stwierdza w charakterystycznym dla niego stylu Michał Korościel.

W stosunku do ubiegłorocznych zawodów na tymczasowym warszawskim owalu doszło do kilku zmian, które według organizatorów mają dać więcej emocji kibiców. Ekstraligowy komentator widział już na żywo ułożony już tor. Na pytanie o to, czy będzie więcej się działo na trasie w Warszawie, odpowiada, że:

Może, może, bo tor jest ciut szerszy, niż był ostatnio. Nachylenie łuków jest ciut większe, niż było, co powinno sprzyjać jakiemuś napędzaniu się szerzej. Jest dwa metry krótszy, ale to akurat nie ma znaczenia. Wszyscy ludzie, którzy się znają na żużlu i którzy chodzą po tym torze, a teraz właśnie Tony Rickardsson z Gregiem Hancockiem sobie chodzą po torze, to są przekonani, że będzie działo się więcej niż w minionym roku.

Dominik Kubera z podejrzeniem urazu kręgu piersiowego. Pludra ściągnięty w trybie pilnym do Warszawy

Taka informacja może nas cieszyć, szczególnie że w ubiegłorocznym Grand Prix na Narodowych były pewne problemy z nawierzchnią. Boleśnie przekonał się o tym Patryk Dudek, który w tamtej rywalizacji upadał na tor aż dwa razy. Michał Korościel jednak twierdzi, że powinniśmy być spokojni:

Pamiętam te upadki, pamiętam półfinał Bartka Zmarzlika i problemy duże. Tory jednodniowe mają to do siebie, że one mogą się pod koniec rozrywać delikatnie, ale jak będą jakieś delikatne dziurki, to nikt nie będzie za bardzo marudził. Mówiąc krótko, myślę, że będzie dobrze. Za chwilę zaczynają się kwalifikacje i po tych kwalifikacjach będziemy ciut mądrzejsi. Chociaż myślę, że przez tę godzinę jazdy, kiedy każdy jedzie sam, to nic wielkiego się tutaj nie wydarzy. – zakończył Michał Korościel.

Druga runda Speedway Grand Prix rozpocznie się już jutro, w sobotę o godzinie 19.

Fot. Archiwum prywatne Michała Korościela

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *