Martin Vaculik zdenerwowany po swoich błędach w meczu z Apatorem Toruń
Martin Vaculik zdenerwowany po swoich błędach w meczu z Apatorem Toruń
W pierwszym piątkowym meczu PGE Ekstraligi, pomiędzy Stalą Gorzów, a For Nature Solutions Apatorem Toruń, padł remis. Całe spotkanie od początku było bardzo wyrównane, jednak gospodarze mieli potencjał, żeby wygrać. Zawiodła dyspozycja liderów, szczególnie Martina Vaculika.
W pomeczowej mix-zonie na temat spotkania wypowiedział się lider gorzowian, Martin Vaculik. Słowak mówił, że dzień był ciężki i mecz pokazał, że w Ekstralidze zespoły są wyrównane. Popełnił on również dwa ewidentne błędy, które zaważyły na jego wyniku, w pierwszym biegu dał się objechać przez Roberta Lamberta, a w ostatnim swoim starcie zwyczajnie zaspał na starcie.
„To był ciężki dzień i tylko Ekstraliga pokazuje, że te zespoły są równe i dzisiaj to było widać, i naprawdę było to wyrównane spotkanie, ja za siebie też tam popełniłem parę błędów, też w pierwszym biegu dałem się objechać, bo nie wybrałem dobrej linii i w ostatnim w tej powtórce po prostu zasnąłem na starcie, dlatego jestem taki zdenerwowany” – powiedział w pomeczowej mix-zonie Martin Vaculik.
Piątkowy mecz w Gorzowie dla Stali i tak był meczem o nic, gdyż już wcześniej wiedzieli oni, że w następną niedzielę pojadą oni po raz kolejny w ćwierćfinałowym spotkaniu z Włókniarzem Częstochowa, który nie jest obecnie w najlepszej dyspozycji, więc możliwe, że skupiają się oni już tylko na pierwszym ćwierćfinale.
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Żużel. „Rzucimy rękawicę dziewczynom z Lubina”. Rusko o ambicjach Sparty Wrocław
- Żużel. Falstart Włókniarza. Kibice muszą uzbroić się w cierpliwość
- Żużel. Szokująco krótkie negocjacje. Kurtz podjął decyzję w kilka minut
- Żużel. Bartosz Zmarzlik może wyprzedzić legendę już w tym roku! Ten rekord jest w jego zasięgu
- Żużel. Gollob doczeka się pomnika? W Bydgoszczy zawrzało