Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Żużel. Mariusz Staszewski diagnozuje problem Sebastiana Szostaka

Mariusz Staszewski
Fot. Jakub Malec

Autor: Krzysztof Grzęda

Żużel. Mariusz Staszewski diagnozuje problem Sebastiana Szostaka

Arged Malesa Ostrów Wielkopolski niespodziewanie przegrała w meczu przeciwko #OrzechowaOsada PSŻ Poznań, Mariusz Staszewski nie krył swojego rozczarowania po tym spotkaniu.

We wszystkich wcześniejszych domowych rywalizacjach trener Staszewski mógł liczyć na dwójkę liderów, Gleba Czugunowa i Frederika Jakobsena, których punktów w sobotę zdecydowanie zabrakło. Łącznie zdobyli oni 13 „oczek”, czyli tyle, ile każdy z nich przywiózł tydzień wcześniej, gdy rywalizowali z Abramczyk Polonią Bydgoszcz.

Oprócz Chrisa Holdera przybrakło punktów każdego. Przegraliśmy jako drużyna, nie pojedynczy zawodnicy. Wydawało się, że każdy znalazł, czego szukał, ale okazało się, że nie na tyle, żebyśmy dojechali do Poznania — mówi.

Po raz kolejny mecz w Ostrowie był zagrożony, przez co na torze pojawiła się plandeka. Ostrowianie nie mogli sobie przygotować toru, tak jakby sobie życzyli, ale zdaniem Mariusza Staszewskiego nie mogą się tym tłumaczyć.

W domu raz do tej pory nie mieliśmy plandeki, tor jest przygotowany podobnie, bo nie mamy wyjścia. Odkrywamy go w dzień zawodów i zawsze po plandece jest niespodzianka. To nie jest usprawiedliwienie, mamy na tyle dobry zespół, że po pierwszej serii powinny być wyciągnięte wnioski. Jesteśmy gospodarzem. Tor był przygotowany, o ile można było to zrobić na tyle, aby był podobny do meczu z Bydgoszczą.

Wnioski były przed meczem wyciągnięte zupełnie inne i stąd ten początek zupełnie taki, że przegrywaliśmy 10 punktami. Później trzeba było to ratować i dogoniliśmy rywali. do trzech razy sztuka, dwa razy wygraliśmy mecze u siebie z teoretycznie słabszym przeciwnikiem wyścigami nominowanymi, ale dzisiaj się nie udało — tłumaczy.

Sebastian Szostak bardzo mocno zawodzi w meczach w Ostrowie. Jego średnia domowa jest o ponad 0,500 niższa, niż wyjazdowa, a najlepiej tę dysproporcję ukaże fakt, że w sobotę zdobył zaledwie 3 punkty, a dzień później, w Gdańsku jego dorobek to 8+1. Trener Arged Malesy ma dość zaskakującą diagnozę jego problemu.

Z Sebastianem mamy większy problem u siebie niż na wyjazdach. Może za dużo trenuje tutaj? Tam, gdzie jedziemy na wyjazdy, nie trenuje i jest lepiej, a u siebie są spore problemy. Muszę winę z niego ściągnąć i wziąć na siebie, bo po meczu wyciągamy wnioski, a na następny mecz popełniamy po obchodzie toru te same błędy i nie powinienem dać się namówić na zmianę ustawień przed pierwszym biegiem — zakończył.

424612302 1124646131908800 5432609256541236382 n 1
Fot. Jakub Malec
380827793 839906411476465 4853960725956704328 n
Fot. Roman Biliński

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *