Madsen wygrywa inaugurację SEC

Pierwsza runda SEC przyniosła wszystkim kibicom wiele emocji, niestety występ reprezentantów Polski pozostawiał sporo do życzenia. Inaugurację wygrał zwycięzca cyklu z 2018 roku Leon – Madsen, który podczas całego turnieju zdobył 12 punktów. Podium uzupełnili Robert Lambert i Nicki Pedersen, którzy zdobyli po 14 punktów. Madsen jechał świetnie, wygrał dwa pierwsze biegi. Później jednak forma się posypała i przywiózł 0,1 a potem 2. Ostatecznie Duńczyk dostał się do barażu, w którym jako ostatni wybierał kask. Jadąc z trzeciego, teoretycznie najsłabszego pola startowego przyjechał drugi i zapewnił sobie awans do finału. Również przed nim Madsen wybierał kask jako ostatni. Ostatecznie startował z 4. pola dzięki życzliwości Bartka Smektały, który wziął kask biały. Chociaż patrząc na formę i prędkość Madsena, wygrałby pewnie niezależnie od pola.

Dużym zaskoczeniem tych zawodów był występ Timo Lahtiego, który do cyklu wszedł za kontuzjowanego Lebiedeva. Fin zdobył 8 punktów, tyle co Kacper Woryna, a w klasyfikacji generalnej wyprzeda m.in takich zawodników jak: Grigorij Łaguta, Krzysztof Kasprzak i Vaclav Milik.

sec

Nie da się zaprzeczyć, że blado wypadli Polacy. Kacper Woryna zawody zakończył na 8. miejscu, a Kasprzak na 10. Smektała i Zmarzlik zdobyli kolejno miejsca 4 i 5. Smektała nie zawiódł, pojechał dobre zawody i dostał się do finału wygrywając baraż a Zmarzlik rozczarował. Od mistrza świata w takich zawodach wymaga się minimum podium, on tymczasem odpadł w barażu, a podczas rundy zasadniczej w biegu 12. pokonał go nawet David Bellego.

Mimo słabszej dla Polaków rundy, inauguracja na Motoarenie w Toruniu jest zapowiedzią świetnego wyrównanego cyklu, którego zwycięzca za rok pojedzie w SGP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *