Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Maciej Janowski wrócił na motocykl po upadku i błysnął „Było to dla mnie bardzo ważne”

Maciej Janowski
Fot. Dawid Pojnar
📅 27 września 2024 🕒 11:30 ⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:

Maciej Janowski wrócił na motocykl po upadku i błysnął „Było to dla mnie bardzo ważne”

Mecze Sparty i Stali w ostatnich latach zawsze budziły dodatkowy dreszcz emocji. Nie inaczej było w środowy wieczór. Po emocjonującym spotkaniu Betard Sparta Wrocław triumfowała nad Ebut.pl Stalą 50:40 i zapewniła sobie miejsce w finale PGE Ekstraligi drugi rok z rzędu. Ostatnim razem klub z Wrocławia dokonał tego w sezonach 1994 i 1995. Jest więc to wielki sukces dla całego wrocławskiego żużla oraz przede wszystkim dla samych zawodników. Mimo to przed środą nie wszystko wyglądało tak kolorowo. Po upadku w Chorzowie kibice z Wrocławia mogli być w bardzo uzasadnionym strachu.

Wielu więc było zaskoczonych gdy Maciej Janowski ogłosił, że wystąpi w środowym meczu półfinałowym z Ebut.pl Stalą Gorzów. Po makabrycznie wyglądającym upadku podczas ostatniej rundy SEC na Stadionie Śląskim w Chorzowie mało kto sobie wyobrażał, że Janowski już po zaledwie kilku dniach od poważnego wypadku, nie tylko pojedzie w meczu ale i zdobędzie 10 punktów plus bonus. Wrocławianin był bardzo ważnym ogniwem Betard Sparty a kibice mogli cieszyć się jego niesamowicie widowiskową jazdą. Po meczu Janowski odpowiedział na kilka pytań.

– Oczywiście, to było bardzo trudne spotkanie. Od początku wiedzieliśmy, że tak będzie. Na szczęście byliśmy skupieni i nawet jak goście nas naciskali, to dobrze się broniliśmy i pokazaliśmy naszą siłę w domu, więc bardzo się cieszę. Fajna dyspozycja całego zespołu, więc mamy powody do zadowolenia – mówił po meczu Maciej Janowski.

Kapitan Betard Sparty nie krył zadowolenia z postawy swojego zespołu. Wrocławianie odjechali kolejne genialne spotkanie i nadal podtrzymują miano niepokonanych na swoim torze od początku sezonu. Ulubieniec publiczności ze Stadionu Olimpijskiego może więc czuć dumę z postawy swoich kolegów z drużyny. Janowski zapytany o to, jakie są jego odczucia co do jazdy po wypadku odpowiedział następująco:

– Ogromne podziękowania dla Eliasza Zientary i doktora, którzy zrobili wszystko, żeby mógł dzisiaj wystartować. Szczerze mówiąc, w sobotę, jak leżałem w karetce, byłem przekonany, że to jest koniec sezonu dla mnie, a z dnia na dzień ręka naprawdę dochodziła do siebie i dzisiaj może 4 godziny rehabilitacji jeszcze rano. Cieszę się, że mogłem wystąpić, było to dla mnie bardzo ważne, żeby być z drużyną i walczyć o ten finał, ponieważ trudny sezon, jedziemy dłuższy okres bez Taia, więc ten finał na pewno smakuje bardzo dobrze.

Kapitan drużyny z Wrocławia cały czas trzymał lewą rękę w rękawiczce. Nie ma się co dziwić, wychowanek Sparty praktycznie z marszu wsiadł na motor, a do tego musiał pojechać w arcyważnym spotkaniu. Zapytany został więc, czy odczuwa mecz odpowiedział:

Maciej Janowski
Fot. Emilia Hamerska-Lengas
Klasyfikacja IMP 2024
Fot. Paweł Wilczyński
Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami

Autor tekstu:

Karol Kołcz

Fan żużla, pochodzący ze stolicy Dolnego Śląska. Pasjonat speedwaya w wykonaniu Australijczyków. Sport w sercu od najmłodszych lat.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *