Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Maciej Janowski po średnim sezonie wraca na tor i czuje głód rywalizacji

Maciej Janowski
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Paweł Płóciniak

Maciej Janowski po średnim sezonie wraca na tor i czuje głód rywalizacji

Przedwcześnie zakończony sezon dla Macieja Janowskiego zmotywował go do szybkiego wyjazdu na tor, który miał miejsce w Gorican. Ten rok będzie dla niego pierwszym od wielu lat bez startów w Grand Prix, natomiast pierwszym od wielu lat, kiedy wystartuje w lidze brytyjskiej.

Podczas rewanżowego spotkania w półfinale PGE Ekstraligi we Wrocławiu doszło do niecodziennej sytuacji. Przed startem do jednego z wyścigów doszło do awarii sprzęgła w motocyklu Macieja Janowskiego. Motor kapitana Sparty wystrzelił w górę i spadł na jego nogę. Przez uraz stawu skokowego „Magic” przedwcześnie zakończył sezon, opuszczając ostatnie rundy Grand Prix oraz finał PGE Ekstraligi. Ostatnio Janowski miał okazję pierwszy raz wyjechać na tor po kontuzji, trening odbył się na torze w chorwackim Gorican.

– Po pierwsze – tor był tylko dla mnie i to dawało wielki komfort. Nigdzie się nie spieszyłem i razem z moim teamem mogliśmy naprawdę elegancko zaplanować wszystkie wyjazdy. Rozjeździliśmy nowe ramy i sprawdziliśmy na spokojnie wszystkie silniki. Tak naprawdę jednak najważniejszy test przeszła moja noga. – powiedział Janowski dla redbull.com

Zimowa przerwa była zupełnie inna dla Macieja Janowskiego niż poprzednie. Przez kontuzję stawu skokowego, której doznał we wrześniu w meczu pomiędzy Betard Spartą Wrocław, a Apatorem Toruń, Janowski głównie zajmował się rehabilitacją, by być gotowym do nadchodzącego sezonu. Jednak nie przeszkodziło mu to, żeby spędzić aktywnie czas w przerwie międzysezonowej.

– To nie tak. Pograłem w golfa, dopóki pogoda pozwalała. Jak co roku, wziąłem udział w kilku akcjach charytatywnych. Wykroiłem także dwa tygodnie na wypad w cieplejsze miejsce. Ale na tych feriach też ćwiczyłem każdego dnia po kilka godzin… Widzisz, wszystko tej zimy kręciło się wokół rehabilitacji, dlatego miałem już tego dość i chciałem zakończyć temat. Teraz patrzę już tylko w przyszłość. – przyznał kapitan Sparty

„Magic” po dziewięciu latach powrócił do ligi brytyjskiej, podpisując kontrakt z beniaminkiem z Oxfordu. Wyjątkowo szybko brązowy medalista cyklu Grand Prix z 2022 roku rozpocznie sezon, startując już w połowie marca właśnie na wyspach. Natomiast na pierwsze spotkania w Polsce będzie musiał jeszcze poczekać. Betard Sparta Wrocław zainauguruje sezon domowym pojedynkiem z Enea Falubazem Zielona Góra 12 kwietnia.

– Jest wręcz przeciwnie, ja nie mogę się tego doczekać! Za długo siedziałem w jednym miejscu. Przede mną bardzo pracowity czas, sporo zmian i nowych wyzwań – wracam do ligi angielskiej, zmieniłem klub w lidze szwedzkiej, wprowadziłem pewne zmiany w swoim teamie. To wszystko bardzo mnie motywuje. Czuję głód jazdy i rywalizacji. Głód, jakiego jeszcze nie czułem w swojej karierze. – podkreślił „Magic”.

376636907 10227785391154557 893738212808449585 n
Fot. Paweł Wilczyński
346267722 112947665117583 3391211418461992616 n
Fot. Michał Szmyd

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *