Przejdź do treści
Aktualności/Liga Angielska/Ligi Zagraniczne

Lewis Kerr po bójce w meczu na Wyspach Brytyjskich: „Wszystko ze mną w porządku, natomiast w głowie mam pewien przełącznik i czasami odcina mi prąd”

Lewis Kerr
Fot. Taylor Lanning

Autor: Paweł Płóciniak

Lewis Kerr po bójce w meczu na Wyspach Brytyjskich: „Wszystko ze mną w porządku, natomiast w głowie mam pewien przełącznik i czasami odcina mi prąd”

Podczas pucharu Premiership Knock Out Cup w meczu Sheffield Tigers – King’s Lynn Stars mieliśmy do czynienia z bójką zawodników obu drużyn. Swoje umiejętności bokserskie na torze zaprezentowali Michael Palm Toft i Lewis Kerr.

Mecz, który co roku budzi ogromne emocje. Lwy przyjeżdżają do Grudziądza [ZAPOWIEDŹ]

Spotkanie Tygrysów z Gwiazdami zakończyło się wynikiem 58-32, liderami Sheffield byli Tobiasz Musielak 11+3 oraz Jack Holder 12+1. Natomiast w ekipie z King’s Lynn najlepiej spisywał się Josh Pickering zdobywając 11 punktów. Krzysztof Kasprzak na tor wyjechał 3 razy i nie zanotował w swoim dorobku ani jednego punktu. Natomiast ciekawa sytuacja miała miejsce po 14 biegu kiedy to Kerr oraz Palm Toft rzucili się na siebie i po chwili zostali rozdzieleni przez osoby funkcyjne. Co nieco w tej sprawie miał do powiedzenia zawodnik Sheffield Tigers, który rozpoczął bójkę, zrzucając Duńczyka z motocykla.

– Taki już jestem. Wszystko ze mną w porządku, natomiast w głowie mam pewien przełącznik i czasami odcina mi „prąd” – przyznaje Kerr w rozmowie z British Speedway Network.

Lewis Kerr spotkanie zakończył z 7 punktami i jednym bonusem zdobytym właśnie w wyścigu 14, natomiast Palm Toft nie może zaliczyć tego meczu do udanych, z resztą tak jak prawie cała drużyna. Duńczyk przywiózł trzy jedynki i 0 w 4 biegach. Lewis Kerr w wywiadzie przyznał też, że jego atak nie był niebezpieczny na tyle, by mieć o to pretensje.

– Obejrzałem powtórki. Zamknąłem go, ale co miałem zrobić? Przecież nie pozwolę mu po prostu przemknąć obok mnie. Nie było to jednak niebezpieczne, bo i tak by z tego nie skorzystał. Przez cały wieczór unikał tej ścieżki, więc tak czy owak, nie zdecydowałby się tam pojechać – przekonuje. – W poprzednim wyścigu to on ostro ze mną pojechał, bo nie spodobało mu się to, że go wyprzedziłem. Teraz ja zamknąłem mu drogę. – powiedział Lewis Kerr dla British Speedway Network

Według zawodnika Sheffield Lewisa Kerra Duńczyk sprowokował go do bójki, która miała miejsce po 14 wyścigu meczu w ramach Premiership Knock Out Cup.

– Ewidentnie nie był zadowolony i miał mi coś do powiedzenia po biegu. Powiedział mi coś, czego nie zrozumiałem i szybko odjechał. Następnie powtórzył to, lecz tym razem już usłyszałem. Po tym skoczyłem na niego i się zaczęło – dodaje Lewis Kerr dla BSN

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *