Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Kto się skusi na Bartkowiaka? Nie są to małe pieniądze

Mateusz Bartkowiak
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Kto się skusi na Bartkowiaka? Nie są to małe pieniądze

Stal Gorzów nie zamierza korzystać z usług Mateusza Bartkowiaka w sezonie 2024. Młody zawodnik może trafić do innej drużyny, choć jego sprowadzenie będzie się wiązało z niemałymi pieniędzmi, które jego potencjalny nowy pracodawca będzie musiał wyłożyć.

Czas szybko leci. Jeszcze chwilę temu Mateusz Bartkowiak był niezwykle utalentowanym 16-latkiem, który miał stanowić o sile formacji młodzieżowej gorzowskiej drużyny, a potem być może nawet płynnie przejść w wiek seniora. Obecnie jednak żużlowiec ma już 20 lat, a sezon 2024 będzie dla niego ostatnim spędzonym w gronie juniorów.

Kariera zawodnika miała jednak kilka zawirowań. Przede wszystkim zahamowała ją kontuzja w sezonie 2020. Potem junior został wypożyczony do GKM-u Grudziądz na sezon 2021 i chciał zostać w tym klubie na dłużej. Na to jednak wówczas nie zgodziła się Stal. Mateusz Bartkowiak wrócił więc do macierzystej drużyny, jednak nie nawiązał swoimi wynikami do potencjału, jaki wszyscy widzieli w nim, gdy zaczynał starty w PGE Ekstralidze. W minionym sezonie pojechał w dwunastu meczach i wykręcił średnią 0,941 punktu na bieg.

W przyszłym roku parę młodzieżowców Stali mają jednak tworzyć Oskar Paluch oraz Jakub Stojanowski. W odwodzie pozostają najmłodsi wychowankowie, którzy niedawno uzyskali licencję. Decyzja została podjęta – Bartkowiak może szukać innego klubu.

Sprawa jednak nie jest tania. Według naszych informacji za młodzieżowca będzie trzeba zapłacić 250 tysięcy złotych, a drugie tyle trzeba liczyć za podpis samego zawodnika. 20-latek musi z kolei mądrze wybrać spośród ewentualnych zainteresowanych, bowiem będzie to dla niego ostatni rok w gronie młodzieżowców, kluczowy dla losów jego dalszej kariery.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *