Wielki żużel nad Bystrzycą – kto faworytem lubelskich rund Grand Prix?

Za nami cztery rundy Grand Prix, czyli nadal pozostało więcej niż połowa zawodów. Wyklarowała się czteroosobowa czołówka (Janowski, Zmarzlik, Łaguta, Sajfutidinow) i grupa pościgowa, która nadal może liczyć na medal IMŚ (Lindgren, Woffinden, Madsen). Za nimi jest cała grupa (z pozycji 8-12), którą można określić solidnych zawodników zdolnych do zwycięstw w pojedynczych biegach i gotowych do walki o półfinał w poszczególnych zawodach. Wreszcie trójka 'na dole’ dopiero ma pokazać, co potrafi. Królem pierwszego weekendu był Maciej Janowski, ale już drugi weekend zdominował broniący tytułu mistrza Bartosz Zmarzlik. Czy jeden z tych zawodników, a może ktoś inny zostanie ogłoszony księciem Lublina?

Przede wszystkim jednak, sam fakt, że w mieście nad Bystrzycą po raz pierwszy odbędą się zawody tej rangi to ogromny sukces miasta, władz klubu, a także nagroda dla kibiców, którzy tak zachwycili żużlowy świat swoją pomysłowością w trakcie pandemii. Zdjęcia podnośników pojawiały się najpierw w branżowych mediach społecznościowych, a potem były publikowane w światowych serwisach sportowych, co sprawiło, że o kibicach z Koziego Grodu zrobiło się naprawdę głośno, a przecież jeszcze kilka lat temu było to niemożliwe do wyobrażenia, bo Lublin walczył o jakiekolwiek zaistnienie na żużlowej mapie kraju.

Wracając do samych zawodów, faworytem wydaje się być Zmarzlik. Dysponuje zwykle świetnym startem i sam tor mu raczej odpowiada – w tym sezonie w lidze zaliczył tam ‘skromne’ 16 punktów w 6 biegach. Nadal prowadzący w cyklu Janowski nie narzeka specjalnie na lubelski tor, ale jego wyniki na nim nie zachwycają aż tak bardzo, a biorąc pod uwagę słabszą dyspozycję wrocławianina na linii startu, można się nieco obawiać o jego wyniki – bez paniki jednak; Magic pracuje nad sprzętem i obiecuje, że będzie dobrze.

Drugi z liderów, Artiom Łaguta, w Lublinie jeździ bardziej niż przyzwoicie, a jego równa forma pozwala wierzyć, że teraz również będzie groźny. Kolejny w klasyfikacji Emil Sajfutdinow z pewnością w Lublinie do faworytów należeć nie będzie – zarówno tegoroczny, jak i zeszłoroczny występ przy Alejach Zygmuntowskich były po prostu słabe.

Jeśli mielibyśmy wskazać innych zawodników, którzy mogą osiągnąć niezły wynik w Lublinie, z pewnością trzeba wspomnieć Jasona Doyle’a  i Taia Woffindena, którzy potrafili w przeszłości naprawdę świetnie pojechać na torze Motoru, jednak ich dyspozycja w GP w tym roku jest dużą niewiadomą, bo jeżdżą bardzo nierówno. Jak na każdym torze, z dobrej strony mogą pokazać się Leon Madsen i Fredrik Lindgren, którzy zarówno w Lublinie, jak i w całym cyklu, spisują się naprawdę nieźle, ale często brakuje im szczęścia i/lub cierpliwości.

Mamy nadzieję, że walka o półfinał będzie zacięta do ostatniego biegu rundy zasadniczej jak w drugich wrocławskich zawodach, obędzie się bez upadków i kontrowersji oraz doczekamy się też walki poza pierwszym wirażem. I oczywiście trzymamy kciuki za wszystkich Polaków, w tym występującego z dziką kartą Dominika Kuberę, który naszym zdaniem może być czarnym koniem zawodów.

Lista startowa GP Polski w Lublinie – runda 5. (piątek, 6.08):
1. Maciej Janowski (Polska)
2. Emil Sajfutdinow (Rosja)
3. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
4. Fredrik Lindgren (Szwecja)
5. Max Fricke (Australia)
6. Bartosz Zmarzlik (Polska)
7. Oliver Berntzon (Szwecja)
8. Martin Vaculik (Słowacja)
9. Robert Lambert (Wielka Brytania)
10. Leon Madsen (Dania)
11. Dominik Kubera (Polska)
12. Anders Thomsen (Dania)
13. Matej Zagar (Słowenia)
14. Artiom Łaguta (Rosja)
15. Jason Doyle (Australia)
16. Krzysztof Kasprzak (Polska)

17. Wiktor Lampart (Polska)
18. Mateusz Świdnicki (Polska)

Lista startowa GP Polski w Lublinie – runda 6. (sobota, 7.08):
1. Krzysztof Kasprzak (Polska)
2. Emil Sajfutdinow (Rosja)
3. Anders Thomsen (Dania)
4. Fredrik Lindgren (Szwecja)
5. Robert Lambert (Wielka Brytania)
6. Maciej Janowski (Polska)
7. Jason Doyle (Australia)
8. Bartosz Zmarzlik (Polska)
9. Oliver Berntzon (Szwecja)
10. Martin Vaculik (Słowacja)
11. Matej Zagar (Słowenia)
12. Dominik Kubera (Polska)
13. Artiom Łaguta (Rosja)
14. Max Fricke (Australia)
15. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
16. Leon Madsen (Dania)

17. Wiktor Lampart (Polska)
18. Mateusz Świdnicki (Polska)

fot. Natalia Gotter



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *