Krzysztof Mrozek o Łogaczowie

Autor: Jakub Żak
Krzysztof Mrozek o Łogaczowie
Siergiej Łogaczow do ROW-u Rybnik dołączył w 2019 roku. Razem z zespołem “Rekinów” awansował do PGE Ekstraligi, po gorszym sezonie 2020 z najlepszej strony pokazał w się w minionych rozgrywkach, a teraz Rosjanin przygotowuje się do 4. z rzędu sezonu w barwach drużyny z Rybnika. Na łamach klubowej strony internetowej na temat Łogaczowa wypowiedział się Prezes klubu Krzysztof Mrozek.
– “Jeśli chodzi o jazdę na trasie, to wszystko jest perfekt. Nad startami musi troszkę popracować. Najważniejsze, że on czyni stałe i dosyć duże postępy. Idzie do przodu niesamowicie. Poza tym to jest dobry duch drużyny” – powiedział Krzysztof Mrozek o Łogaczowie.
Prezes Rybnickiego klubu zdradził również szczegóły sytuacji z 2020 roku, gdy Siergiej postawił się swojemu pracodawcy i nakrzyczał na niego przy wszystkich. O dziwo Krzysztof Mrozek m.in. za tę sytuację ma duży szacunek do Rosjanina.
– Ja go cenię szczególnie za to, że kiedyś mi się postawił i przy wszystkich się na mnie wydarł. Był taki mecz, co Lech Kędziora robił niekonwencjonalne zmiany i po jednym biegu zmienił Siergieja. Po dziesiątym mieliśmy naradę i poprosiłem szkoleniowca, żeby teraz dał Siergiejowi szansę. Potem podchodzę do zawodnika i mówię: teraz jedziesz. Jak on na mnie wyskoczył. Jak on ma jechać, skoro nie wie, jakie przełożenia dobrać, bo ostatnio był na torze osiem wyścigów wstecz. Powiedziałem: uspokój się Siergiej, popytaj kumpli o ustawienia, wygraj bieg i nie ma sprawy. I on ten wyścig wygrał – powiedział Prezes Rybnickiego klubu dla row.rybnik.com.pl.
Krzysztof Mrozek wspomniał również o momencie, gdy Łogaczow po raz pierwszy mu zaimponował podczas jednego z treningów w Rybniku jeszcze zanim Rosjanin dołączył do ROW-u. – “To był bodaj rok 2016. Wtedy jeszcze jeździł u nas Grigorij Łaguta. Akurat mieliśmy zajęcia na torze po zimowej przerwie. Wiadomo, jak to jest z torem po zimie. Nie zawsze jest idealny. Akurat wtedy nasi najlepsi riderzy marudzili. Mówili, że nie wyjadą, bo na tym nie da się jechać. I wtedy podszedł Siergiej i powiedział, że on pojedzie” – wspomina Prezes klubu.
– “Kiedy powiedział, że chętnie pojedzie na trudnym torze, to odruchowo zapytałem o książeczkę. Kiedy okazało się, że jej nie ma, to powiedziałem mu: jak mi pokażesz podbitą przez lekarza, to pojedziesz. Wyszedł ze stadionu, a po godzinie wrócił ze stemplem, że jest zdrowy, że zrobił badania. Wsiadł na motocykl, pojechał, a ja mogłem powiedzieć tym, co kręcili nosami: a widzicie, jednak się da”.
W tym roku to właśnie od Łogaczowa rozpoczęto budowę rybnickiej drużyny na sezon 2022. Obecnie Rosjanin jest w drodze do Polski, by razem z zespołem przygotowywać się do rozgrywek.
fot. Emilia Hamerska-Lengas
- Żużel. Sławomir Kryjom wrócił to wydarzeń sprzed 12 lat: “Jeśli ktoś czuł się urażony, to z tego miejsca przepraszam”
- Żużel. Janusz Kołodziej nie próżnuje poza sezonem. Zajął miejsce na podium
- To może być hitowy odcinek. Znany kolejny gość “Mówi się żużel”
- Żużel. Z kim pościgałby się Dan Bewley? Odpowiedź zaskakuje
- Żużel. Ile pieniędzy otrzyma Motor? Radni wystosowali prośbę, jest odpowiedź z miasta