EC615A0D 9104 4DB8 A103 742C2C7820BC

Krzysztof Buczkowski – Sam bym chciał doświadczyć jazdy w Lublinie przy pełnych trybunach

Krzysztof Buczkowski po sześciu sezonach spędzonych w Grudziądzu zmienił otoczenie i podpisał kontrakt z Motorem Lublin. Klubowe perypetie spowodowane zakażeniami wśród Koziołków spowodowały, że Motor swój pierwszy mecz w sezonie 2021 odjechał na torze wicemistrza Polski w Gorzowie. Stal podbudowana wyjazdowym zwycięstwem w Lesznie, pokonała także lubelski Motor 52:38. W środę zawodnik był gościem w Best Speedway Magazynie, w trakcie którego podzielił się swoimi odczuciami po meczu na Jancarzu:

“Mecz się do pewnego momentu był bardzo wyrównany po 10 i 11 wyścigu było tylko kilka punktów straty. Ewidentnie w naszym składzie zabrakło ważnego ogniwa, czyli Dominika Kubery i trzeba to jasno powiedzieć. Poza tym jeśli każdy z nas, zawodników pojechałby troszkę lepiej, to wynik na pewno byłby lepszy. Z drugiej strony nie załamujemy rąk i jedziemy dalej. Trochę byłem zestresowany pierwszym występem w nowych barwach ale myślę, że teraz już będzie dobrze, bo oswoiłem się już z nową sytuacją. W klubie czuję się bardzo komfortowo i jestem gotowy do pracy i ciężkiej rywalizacji w lidze”.

Łatwiej byłoby wejść w sezon po odjechaniu kilku sparingów i zawodów indywidualnych, takich jak eliminacje Złotego Kasku, czy ćwierćfinały mistrzostw Polski, jednak w tej chwili żyjemy nieco w innej rzeczywistości. W tym roku pierwszy sprawdzian to właściwie liga, która jest najważniejsza i na tym się skupiamy. Myślę, że z kibicami na trybunach byłoby nam łatwiej. Sam bym chciał doświadczyć jazdy w Lubinie przy pełnych trybunach. Oby ci kibice szybko wrócili na stadiony. Jesteśmy silną drużyną, szczególnie na własnym torze. Każdy z nas wie o co jedziemy, bo mamy jasny cel nakreślony dużo wcześniej. Naszym atutem jest ekstraligowe doświadczenie i duży potencjał, drzemiący w zawodnikach, co może pomóc odnieść sukces i uzyskać dobry wynik w tym sezonie” – dodał zawodnik.

Krzysztof Buczkowski uchylił także rąbka tajemnicy, dotyczącej sprzętu i współpracy z tunerami:

“Przeniosłem swój warsztat do Tarnowa. Jeden mechanik jest z Tarnowa, a drugi z Torunia. Staramy się wspólnie wszystko dobrze ułożyć. To, co sobie do tej pory zaplanowaliśmy, na razie wychodzi w 100% i jestem bardzo z tego zadowolony. Cały czas współpracuję z Ryszardem Kowalskim, i praktycznie co tydzień jeden silnik jest serwisowany, tak żeby wszystko było jak najlepiej przygotowane. Jestem bardzo zadowolony z tej współpracy, która trwa już wiele lat. Mam też jeden silnik od Ashleya Hollowaya, który na razie odstawiłem, bo wolę jednak te sprawdzone jednostki, ale myślę, że przyjdzie też czas na te nowe. Jeśli chodzi o opony to jeździłem i na Mitasach i na Anlasach. Na razie nie planuję zmiany i pozostanę przy tych pierwszych. Na Anlasach jeździłem podczas Memoriału Henryka Żyto w Gdańsku i podczas jazdy trudniej mi było opanować motocykl. Te opony, są póki co nieprzewidywalne i muszę na nich jeszcze pojeździć i je sprawdzić ”.

Cały magazyn z Krzysztofem Buczkowskim, Bartoszem Smektałą i Marcinem Gortatem do obejrzenia tutaj.

źródło: informacja własna

fot. Michał Szmyd

baner 1200 200

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *