Krystian Pieszczek o współpracy z byłym managerem Tomasza Golloba

Tomasz Gaszyński, bo o nim mowa przez prawie 30 lat sprawował funkcję managera Tomasza Golloba. Po fatalnym upadku Mistrza Świata i przymusowym zakończeniu kariery nie zrezygnował z żużla. Warto wspomnieć również, że wciąż utrzymuje kontakt z Tomaszem Gollobem i wspiera go w walce o lepsze jutro.

Tomasz Gaszyński postanowił pomagać młodym, zdolnym zawodnikom. Chce pomóc budować im kariery w odpowiedni sposób, choć przyznaje, że nie jest aż tak zaangażowany jak to miało miejsce u boku Tomasza Golloba. Jednym z jego podopiecznych jest Krystian Pieszczek – zawodnik Zdunek Wybrzeża Gdańsk. Panowie rozpoczęli współpracę po sezonie 2018, który popularny “Krycha” na pewno nie zaliczył do udanych. W barwach GKM’u Grudziądz pełnił rolę rezerwowego, a w całym sezonie zaprezentował się zaledwie w 26 biegach i zanotował średnią 0,923 pkt/bieg. Krystian postanowił przenieść się do pierwszoligowego Wybrzeża a Tomasz Gaszyński pomógł mu w znalezieniu klubu w Anglii. Rok 2019 był dla zawodnika znacznie lepszy i znalazł się wśród dziesięciu najlepiej punktujących zawodników 1. ligi. Obecność Tomasza Gaszyńskiego w parku maszyn Zdunek Wybrzeża Gdańsk pozytywnie wpłynęła na formę Krystiana Pieszczka.

W ostatnim magazynie Best Speedway 1 liga gościliśmy kapitana drużyny z Pomorza, który odniósł się do współpracy z byłym managerem Tomasza Golloba.

Z panem Tomkiem znamy się kilka lat. Jest to osoba, która współpracowała z Tomaszem Gollobem. Można powiedzieć, że jedna i druga osoba zjadła zęby na żużlu. Odgrywa naprawdę bardzo ważną rolę w moim teamie, bo potrafi nas zmotywować oraz udzielić ważnej rady. Myślę, że na tym etapie kariery bez Pana Tomka bym sobie nie poradził. Jest taką osobą, która zawsze stanie z boku, spojrzy chłodno na daną sytuację. Potrafi wyciągnąć inne wnioski niż osoba, która jest na co dzień w parkingu. Są to bardzo ważne informacje. Pełni inną rolę niż trener i jest to dodatkowym atutem.

Cały magazyn z Krystianem Pieszczkiem oraz Adrianem Gałą mogą Państwo obejrzeć tutaj.

fot. Sonia Kaps

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *