Przejdź do treści
Aktualności

Kłopoty Australijczyka. Nie otrzymał żadnych ofert od polskich klubów

Australijczyka
Fot. Roman Biliński

Autor: Krzysztof Choroszy

Kłopoty Australijczyka. Nie otrzymał żadnych ofert od polskich klubów

Josh Pickering w minionym sezonie reprezentował barwy Startu Gniezno. Gnieźnieńscy kibice wiązali z nim spore nadzieje, gdyż rok wcześniej świetnie prezentował się on w Kolejarzu Rawicz. Niestety dla nich nie powtórzył on tak dobrych rozgrywek, a teraz sam ma duże kłopoty.

Przygoda Pickeringa w Gnieźnie od początku nie układała się tak, jak sam zawodnik i działacze klubu by tego chcieli. Australijczykowi przed startem rozgrywek przydarzyła się kontuzja, a dalej menadżer Startu, Tomasz Fajfer, w jednym z wywiadów skrytykował zawodnika, mówiąc, że nie zależy mu na dobrych wynikach zespołu.

Teraz po tak słabym sezonie były żużlowiec Kolejarza Rawicz chce zmian i nie zamierza jeździć w sposób, jaki mogliśmy zauważyć w minionych rozgrywkach. Jak mówił w wywiadzie dla British Speedway Network zamierza on odpuścić starty w Champinoship, żeby nie jeździć w dwóch ligach angielskich na raz.

 Podjąłem decyzję o opuszczeniu drużyny z Edynburga, bo trudno było się skupić na dwóch ligach w Wielkiej Brytanii. Poza tym nie mogłem jazda na północy i ściganie w Polsce, to było za dużo – mówił Josh Pickering w rozmowie z British Speedway Network.

Australijczyk pragnie skupić się na startach w Premiership i lidze polskiej, co brak jazdy na 2 poziomie rozgrywkowym w Wielkiej Brytanii zdecydowanie by mu ułatwił. Ma on jednak problem, gdyż sam przyznał dalej, że nie pojawiła się jeszcze żadna oferta z Polski.

W tej chwili nie mam żadnej oferty z Polski. Nie chcę się ograniczać, ale postawiłem wszystko na jedną kartę, by w przyszłym roku startować w tym kraju. Chcę dać z siebie wszystko, więc odpuszczenie jazdy w SGB Championship spowodowane jest chęcią uczestniczenia we wszelkich treningach, jakie tylko będą – zdradził.

Brak ofert dla Pickeringa może być niepokojący, sczególnie biorąc pod uwagę to, że nasz kraj jest w tym momencie miejscem, gdzie każdy chciałby jeździć. Być może jednak zawodnik otrzyma jeszcze szasnę, jeśli nie teraz to na początku lub w trakcie przyszłego sezonu.

Magazyn Żużlowy Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×