Żużel. Pech Franciszka Karczewskiego. Junior Włókniarza zakończył sezon kontuzją
Dramat Franciszka Karczewskiego w Gorzowie – upadek juniora Włókniarza zakończył sezon
Niedzielny mecz o utrzymanie w PGE Ekstralidze w Gorzowie Wielkopolskim przyniósł sporo emocji, ale dla Franciszka Karczewskiego okazał się wyjątkowo pechowy. Junior Krono-Plast Włókniarza Częstochowa po upadku w 10. biegu doznał kontuzji, która wyklucza go z dalszych startów w tym sezonie.
Karczewski do Gorzowa jechał jako rezerwowy. Wcześniej w tygodniu mocno ucierpiał już w meczu U24 Ekstraligi, gdy został sfaulowany przez Dawida Grzeszczyka. Mimo potłuczeń był gotowy do jazdy, ale sztab szkoleniowy planował wpuścić go dopiero w razie potrzeby. Okazja nadarzyła się w dziesiątym wyścigu, kiedy zastąpił Kacpra Halkiewicza.
Upadek w 10. biegu
Start wyglądał obiecująco – Karczewski dobrze wyszedł spod taśmy i wraz z Jasonem Doyle’em znalazł się na prowadzeniu. Na wyjściu z pierwszego łuku młody zawodnik popełnił jednak błąd, przez co stracił panowanie nad motocyklem. W konsekwencji doszło do kolizji z Oskarem Fajferem.
Kurtz na drodze do wielkości. Australijczyk jest pewny swego w walce ze Zmarzlikiem
Zaplecze Kadry Juniorów na żywo! Startują m.in. Kacper Mania i Maksymilian Pawełczak
Żużel. Czas na finał Metalkas 2. Ekstraligi! Znamy godziny najważniejszych spotkań
Obaj wylądowali na torze, a wyścig został przerwany. Doyle pewnie wygrał powtórkę, ale już bez udziału Karczewskiego, który został wykluczony z powtórki. Co gorsza, junior z Częstochowy nie był zdolny do dalszej jazdy – tor opuścił z grymasem bólu, a chwilę później został odwieziony karetką do szpitala. Badania wykazały złamanie obojczyka.
Koniec sezonu dla juniora
Diagnoza oznacza, że Karczewski w tym roku nie pojawi się już na torze. Włókniarz co prawda utrzymał się w PGE Ekstralidze, ale drużyna nie walczy już o finały Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, więc zawodnik nie straci wielu startów. Mimo to kontuzja jest bolesnym ciosem – szczególnie że Karczewski miał za sobą udany sezon młodzieżowy, w którym sięgnął m.in. po Brązowy Kask.
Komentarz po meczu
W Gorzowie podkreślano, że młody żużlowiec miał sporo pecha. Widzowie zauważyli, że próbował jeszcze ratować sytuację na łuku, ale w zamieszaniu nie zdołał utrzymać się na motocyklu. – To przykra sytuacja, bo młody zawodnik jechał ambitnie i chciał pokazać się z dobrej strony – komentowano w mix-zone po spotkaniu.



- Falubaz Zielona Góra w kryzysie. Kibice chcą zmian
- Mistrz w kryzysie, rywale na fali! Kolejne spotkania nie wybaczą błędów
- Piotr Baron nie wytrzymał. „To był mój błąd”
- Groźny upadek Pawełczaka. „Najważniejsze, że cały jestem”
- „Patrzyłem z boku i trzymałem kciuki”. Bezradność gwiazdy, która daje do myślenia