“Jest to jedno z moich marzeń.” – wywiad z nowym juniorem Falubazu Kacprem Mateuszem Grzelakiem

Klaudia Polańska: Na początek porozmawiajmy o Twoim wypożyczeniu do jednego z ekstraligowych klubów. Konkretnie chodzi o przenosiny do Falubazu Zielona Góra. Jak się zapatrujesz na nowe wyzwania?

Kacper Mateusz Grzelak: Tak jak mówisz. W sezonie 2021 będę reprezentował barwy klubu z Zielonej Góry. Cieszę się bardzo, ponieważ jest to jedno z moich marzeń. Myślę, że to dobra decyzja dla mojego rozwoju.

Przygotowujesz się do sezonu z drużyną z Gniezna czy z Zielonej Góry?

Do sezonu przygotowuję się razem z chłopakami z Gniezna. Pod okiem trenera Krzysztofa Jabłońskiego trenujemy 5/6 razy w tygodniu.

Czy jesteś gotowy na walkę o skład z innymi juniorami Falubazu?

Podchodzę do tego ze spokojną głową i nie narzucam sobie żadnej presji. Jeśli będę prezentował odpowiedni poziom w zawodach młodzieżowych to na pewno otrzymam szansę na debiut w PGE Ekstralidze od trenera. Dam z siebie 100% żeby tak było.

Czy zmieniłeś coś w swoich motocyklach przed startem w najlepszej lidze na świecie?

W nadchodzącym sezonie na pewno będę wyglądał dużo lepiej sprzętowo niż w zeszłym roku. Z klubu otrzymam dwa kompletne motocykle i do tego posiadam trzeci z zeszłego sezonu. Powinno być dobrze.

Jak oceniłbyś poprzedni sezon w swoim wykonaniu?

Był to bardzo ciężki sezon jak dla większości zawodników. Przepadło wiele imprez młodzieżowych. Wirus zrobił swoje, ale uważam, że powinniśmy się cieszyć z tego, że udało się̨ wyjechać na tor. Największym problemem był brak regularnej jazdy. Liczę, że uda się to nadrobić w nadchodzącym sezonie. Mimo wszystko zawsze staram się wyciągać jakiekolwiek plusy.

Wróćmy na chwilę wspomnieniami do DMPJ, które odbyły się w Lesznie. Jak je wspominasz?

Tych zawodów na pewno nie będę wspominał dobrze. W drugim biegu zaliczyłem groźnie wyglądający upadek. Pierwsze diagnozy nie były optymistyczne, lecz po wizycie w szpitalu całe szczęście skończyło się na strachu. Po niecałym tygodniu wróciłem na tor.

Jakie stawiasz przed sobą cele w nadchodzącym sezonie?

Przede wszystkim chciałbym zakończyć go cało i zdrowo. Podstawą dla mnie jest pokazanie dobrego poziomu w zawodach młodzieżowych. Super byłoby pojechać także w lidze!

Jak wiemy oprócz Ciebie w żużlu jest jeszcze jeden Kacper Grzelak. Dlaczego akurat Ty musisz się posługiwać drugim imieniem?

Dokładnie (śmiech). Jest nas dwóch i muszę posługiwać się swoim drugim imieniem, ponieważ ja zdałem licencję trochę później.

Sport, który uprawiasz sprawia, że stajesz się osobą publiczną. Jak przekłada się to na Twoje życie prywatne?

Owszem, że przez żużel staje się bardziej rozpoznawalny, ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza. Gdy chciałem zostać żużlowcem to wiedziałem, że będę musiał się z tym liczyć. Jednakże myślę, że nie niesie to za sobą jakoś dużo minusów.

Wiemy, jakie mamy czasy i nie wiadomo czy kibice w 2021 roku będą mogli wejść na stadiony. Które mecze są dla Ciebie lepsze? Z kibicami czy bez nich?

Oczywiście, że wolę jazdę z kibicami. Wtedy czuć tę całą meczową atmosferę.

Skąd wzięła się u Ciebie pasja do żużla?

Kiedy byłem mały, miałem może 3/4 lata to rodzice zabrali mnie na stadion i spodobało mi się. Kontynuuję tę pasję do dziś, tylko bardziej „od środka” (śmiech).

Dziękuje bardzo za rozmowę i życzę powodzenia w PGE Ekstralidze.

Także bardzo dziękuję i do zobaczenia na stadionach!

fot. Start Gniezno

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *