Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Jarosław Hampel wzruszony przyjęciem w Lublinie. Aż się musiał uspokoić!

Jarosław Hampel
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Jakub Bielak

Jarosław Hampel wzruszony przyjęciem w Lublinie. Aż się musiał uspokoić!

Kapitalny powrót do Lublina zaliczył Jarosław Hampel. Był on zdecydowanie najjaśniejszym punktem Falubazu i głównie dzięki jego postawie goście uniknęli całkowitej kompromitacji. Po meczu doświadczony zawodnik podzielił się emocjami, jakie towarzyszyły mu podczas pojedynku lubelsko-zielonogórskiego.

Lider Falubazu został przywitany w Lublinie niczym król. Miejscowi kibice nie zamierzali ukrywać miłości, jaką niewątpliwie nadal darzą swojego byłego zawodnika. Choć teraz pojawił się przy Alejach Zygmuntowskich w innych barwach, nie przeszkadzało to fanom w skandowaniu jego nazwiska. Po meczu zawodnik przyznał, że niezwykle wzruszyło go to ciepłe powitanie.

To było ogromne przeżycie dla mnie, samo przygotowanie się i start w tych zawodach. Bardzo chciałem dobrze pojechać i pokazać się w tym meczu, co uważam, że mi się bardzo udało. Wszystko wynikowo dla mnie jak najbardziej do przodu. Nie spodziewałem się tak ciepłego, fantastycznego przywitania. Naprawdę jestem bardzo wdzięczny za takie przywitanie, to były wspaniałe chwile, móc usłyszeć jak cały stadion skanduje moje nazwisko. Ogromne przeżycie. Musiałem się trochę uspokoić i przygotować do meczu i niosło — mówił nadal w mocnych emocjach Jarosław Hampel.

NovyHotel Falubaz Zielona Góra ostatecznie uzbierał na terenie mistrza Polski 34 punkty, co nie jest tragicznym wynikiem. Warto jednak zaznaczyć, że w biegach nominowanych po stronie gospodarzy wystąpiło trzech juniorów, co pozwoliło „Motomyszom” nieco odrobić straty. Jarosław Hampel zdobył trzynaście punktów, a oprócz niego na dobrym poziomie punktował tylko Rasmus Jensen, autor dziesięciu „oczek”.

Po tym meczu to na pewno będzie kwestia analiz, przemyśleń sytuacji, co tutaj się zadziało, że było tak źle, że nie byliśmy w stanie w ogóle tej walki nawiązać. Ale z drugiej strony ja wiem, jak tu jest w Lublinie. To jest tak trudny teren, jak się przyjeżdża raz do roku. Tor wygląda niby normalnie, ale tak do końca nie jest. Poza tym umówmy się, zawodnicy, którzy startują w Motorze, są topowi i z nimi rywalizować jest bardzo ciężko. Zostaliśmy rozjechani, na pewno będziemy dużo rozmawiać. Z drugiej strony jednak myślę, że nie będzie wielkiego rozmyślania, bo szykujemy się do następnych arcyważnych meczów — zakończył „Mały” w pomeczowej mixzone.

hampel motor
Fot. Kazimierz Kożuch
Jarosławem Hampelem
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *