Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Jaki plan ma ROW, jeśli uda się sprawić niespodziankę? Mocne nazwiska w grze

ROW
Fot. Sonia Kaps

Autor: Jakub Bielak

Jaki plan ma ROW, jeśli uda się sprawić niespodziankę? Mocne nazwiska w grze

Enea Falubaz Zielona Góra jest bez dwóch zdań faworytem do wygrania dwumeczu finałowego w 1. Lidze Żużlowej i tym samym uzyskania promocji na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Drużyna z Zielonej Góry jest tak bezkompromisowa w tym sezonie, że już właściwie od paru tygodni traktuje się ją jako ekstraligowca, jeśli chodzi o rozważania transferowe. Co jednak wydarzy się na rynku, jeśli ROW sprawi sensację?

„Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe” – tak zwykł mawiać legendarny piłkarz, Kazimierz Górski. Choć w żużlu żadnej piłki nie ma, a jedynie czterech śmiałków w każdym z wyścigów ścigających się na motocyklach bez hamulców, to można to powiedzenie odnieść również do tej dyscypliny. Enea Falubaz Zielona Góra może mieć wszystkie karty w swoich rękach, jednak póki nie przekroczą granicy dziewięćdziesięciu punktów w dwumeczu, awansu do PGE Ekstraligi mieć nie będą.

ROW Rybnik jest skazywany na pożarcie i nie ma w tym nic dziwnego. Po stronie rybniczan nie stoi tak naprawdę nic. Szczególnie ciężko myśleć o sensacji, mając w pamięci mecz z 12 sierpnia, kiedy to Falubaz na własnym torze rozbił ROW aż 65:25. Zielonogórzanie zresztą nie raz w tym roku wygrywali, gnębiąc wręcz swoich przeciwników. W rywalizacji finałowej jednak spotkają się z największą presją. Presją wynikającą z faktu, że wszyscy wpisali ich już do zestawienia PGE Ekstraligi 2024.

Puśćmy na chwilę jednak wodzę fantazji. Rybniczanom szans nie można odmawiać – w końcu to tylko sport. Co stanie się, jeśli to ROW sensacyjnie awansuje do PGE Ekstraligi? Czy „nowy” beniaminek niejako „przejmie” zawodników dogadanych w Zielonej Górze? A co stałoby się na przykład z Przemysławem Pawlickim, który już wiele tygodni temu założył, że wróci do PGE Ekstraligi właśnie z „Myszą” na plastronie?

Przypomnijmy, że w kontekście Falubazu najczęściej wymienia się nazwiska Jarosława Hampela oraz Piotra Pawlickiego. To oni mieliby wzmocnić pierwszoligowy skład drużyny z województwa lubuskiego. Tak naprawdę obaj są w tym momencie skazani na Falubaz. Czy zatem w przypadku awansu ROW-u zwróciliby się oni momentalnie w kierunku Krzysztofa Mrozka? Należy też postawić pytanie, czy ROW stać na takie dwa potężne nazwiska oraz ewentualne trzecie w postaci drugiego z braci Pawlickich, który zapewne nie chciałby kolejnego roku spędzić na zapleczu PGE Ekstraligi.

Interesujące jest to, co w głowie ma Krzysztof Mrozek. Sam mówi o tym, że jego podopieczni pojadą na luzie i postarają się sprawić niespodziankę. Mówić jednak jest łatwo. Czy prezes dopuszcza jednak do siebie taką myśl, że wbrew wszystkiemu i wszystkim, to jego klub wróci do najwyższej klasy rozgrywkowej? Jaki wówczas będzie w stanie zmontować budżet, a tym samym skład?

Trudno tak naprawdę stwierdzić, czy w Rybniku z awansu w takich okolicznościach by się cieszyli. Oczywiście dla kibiców byłyby to na pewno niezapomniane chwile, ale skala wyzwań, jakie momentalnie wyrosną przed władzami ROW-u, byłaby gigantyczna. Kciuki za pozytywne rozwiązanie dla Falubazu trzymają również na pewno Jarosław Hampel oraz Piotr Pawlicki. Obaj są już praktycznie jedną nogą w nowym klubie, a porażka w dwumeczu finałowym, wywróciłaby całe negocjacje do góry nogami.

Jeśli ROW nie zdecydowałby się na angaż obu oczekujących na awans Falubazu zawodników, do gry mogłyby wejść inne zespoły. Szczególnie Jarosławem Hampelem mogłyby zainteresować się nagle inne kluby z PGE Ekstraligi. Wszak „Mały” jeździł pod koniec sezonu jak natchniony i w najważniejszych spotkaniach fazy play-off, to on był liderem mistrzów Polski, Platinum Motoru Lublin.

Póki co to oczywiście zwykłe dywagacje. Wielu bezstronnych kibiców lubi w sporcie niespodzianki, aczkolwiek w tym przypadku zdecydowana większość fanów zgodnie twierdzi, że Falubaz jest na Ekstraligę po prostu skazany. Gdyby zielonogórzanom nie udało się wrócić do najlepszej żużlowej ligi świata po tak wspaniałym sezonie, byłoby to po prostu przykre. ROW jednak ma wszelkie prawo i sposobność do tego, by utrudnić im to zadanie.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *