Żużel - Best Speedway Tv

Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Reklamy

Grzegorz Walasek podkreśla, że nie jest tak dobrze jakby chciał. Efektem tego może być brak rytmu jazdy

Grzegorz Walasek

Grzegorz Walasek podkreśla, że nie jest tak dobrze jakby chciał. Efektem tego może być brak rytmu jazdy

Po ostatniej, bolesnej dla ostrowian porażce 33:57 z Fogo Unią Leszno, nikt z drużyny beniaminka ligi nie krył smutku i rozczarowania. Grzegorz Walasek w rozmowie z naszym portalem przyznaje, że ten mecz nie poszedł po ich myśli, a on sam nie był zadowolony ze swojej dyspozycji. 

Bolesna porażka ostrowian z pewnością odbiła się na drużynie. Przypomnijmy, że beniaminek PGE Ekstraligi nie zwyciężył jeszcze ani jednego spotkania. To z pewnością jest cios dla klubu, jak i dla kibiców. Widać u żużlowców tej ekipy, że są zagubieni, a ciągłe kontuzje nie pomagają w płynnej jeździe całej drużyny. 

Grzegorz indywidualnie zdobył siedem punktów, wygrywając swój pierwszy bieg. Jak jednak przyznaje, nie jest z tego zadowolony. Wszystko jest zamkniętym kołem, a jedna jednostka meczu nie wygra. Widać po Walasku sportową złość na siebie i swoją dyspozycję, ale także bezsilność w swojej pracy. 

Reklamy

Nie było dobrze w moim pierwszym biegu, poza tym że wygrałem ten bieg, nie było rewelacyjnie. Udało mi się wjechać w ścieżkę w której uciekłem i to był mój sukces i później nie wiem jak to nazwać. Wiem co mam w głowie, ale nie wiem jak to dobrze przekazać byście dobrze zrozumieli. Po prostu nie jest tak dobrze jak bym chciał, bynajmniej na tym torze.” mówił nam zawodnik ostrowian.

walasek
fot. Łukasz Wilk

Na wielu torach obserwujemy paradoks startu i pierwszego łuku. Każdy z żużlowców pragnie jednak, by jego motocykl pozwalał na jak największe zbliżanie się na dystansie do rywala i wyprzedzanie go. Przełożenia są jednak uzależnione od warunków atmosferycznych, a to nie pozwala korzystać ze starych notatek. 

W tym przypadku po wygranym biegu u Grzegorza widać było problem ze znalezieniem dobrych ustawień, co skutkowało słabym występem w całym meczu. Po dobrym starcie nagle coś “gasło” a taka sytuacja nie pozwala na jakikolwiek ruch w stronę wyprzedzenia swojego przeciwnika, co z pewnością staje się niewiadomą dla zawodnika i jego teamu.

“Nie potrafię jeszcze zgrać startu i dobrej jazdy na dystansie. Udało mi się wygrać pierwszy bieg, z tego jestem zadowolony. Pozostałe biegi nie były dobre w moim wykonaniu, nie udało mi się wygrać z żadnym z liderów leszczyńskiej drużyny.

Jak wiadomo, Grzegorz wrócił niedawno po kontuzji odniesionej we Wrocławiu. Przypomnijmy, że Walasek doznał złamania obojczyka, przez co Arged Malesa Ostrów była zmuszona do stosowania zastępstwa zawodnika. Po powrocie, Polak zmagał się z nierówną dyspozycją, bowiem w meczu ze Stalą Gorzów zdobył on dwa punkty, a w Lublinie na swoim koncie zanotował dziewięć punktów i był jednym z liderów swojej drużyny.

Wiadome jest, że powrót po urazie jest ciężki dla żużlowca. Rehabilitacja, niepełna sprawność ruchowa oraz treningi mają pomóc w ponownym znalezieniu rytmu jazdy. Mimo wszystko, trening nie do końca jest wyznacznikiem dyspozycji zawodnika. Jak mówi Grzegorz – “Trening nie jest nigdy tym samym co mecz ligowy.”. To bardzo często jest zgubne dla zawodnika, a za tym idzie bezsilność, ale także i determinacja do powrotu na odpowiednie tory. 

fot. Anna Kłopocka

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x