Żużel - Ekscytujące Aktualności

Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

GKM musiał podjąć ciężką decyzję. Kościecha wyjawił powód odejścia Pedersena

GKM
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Oceń Wpis

GKM musiał podjąć ciężką decyzję. Kościecha wyjawił powód odejścia Pedersena

Nicki Pedersen pożegnał się po czterech latach z GKM-em Grudziądz i w sezonie 2024 będzie rywalizował na torach Speedway 2. Ekstraligi w barwach Stali Rzeszów. Podziękowanie tak utytułowanemu i ciągle zdolnemu do osiągania świetnych wyników żużlowcowi z pewnością nie przychodzi z łatwością. W serialu poświęconemu Duńczykowi usłyszeliśmy, dlaczego w Grudziądzu zdecydowano się na taki ruch.

Nie będzie to szokiem dla grudziądzkich kibiców, że o pożegnaniu z Nickim Pedersen w dużej mierze zadecydowały jego występy na wyjazdach podczas sezonu 2023. Wystarczy przypomnieć sobie rywalizacje w Krośnie oraz Toruniu, gdzie tory były przygotowany w nieco bardziej wymagający dla zawodników sposób. Trzykrotny mistrz świata zupełnie nie radził sobie na bardzo przyczepnych nawierzchniach i nie był w stanie pokonywać praktycznie żadnych rywali.

Mecze głównie wyjazdowe spowodowały, że Nickiego nie będzie w przyszłym roku w GKM Grudziądz – mówi w serialu „Nicki Pedersen. Ostatni gladiator” Robert Kościecha.

Nicki Pedersen 110
Fot. Sonia Kaps

Nowy szkoleniowiec pierwszej drużyny GKM-u Grudziądz zwrócił oczywiście uwagę na wiek doświadczonego zawodnika. Uważa on, że w pewnym momencie kariery żużlowiec nie jest już w stanie zagwarantować wyników na oczekiwanym poziomie, a ciało, które przeszło wiele ciężkich kontuzji daje o sobie znać. Wobec tego w zespole budowanym na następny sezon zdecydowano się postawić na innych zawodników, którzy są od Pedersena po prostu młodsi.

Zawodnik będzie miał za chwilę 47 lat. Super będzie przygotowany i na pewno będzie jeszcze jeździł, tylko jest duży znak zapytania. Czy nadal będzie jeździł tylko u siebie, a na wyjazdach nie i czy w ogóle będzie jeździł u siebie. To jest kwestia, że z tym wiekiem powoli przychodzą dla prezesów takie zawirowania, czy naprawdę warto jest stawiać na tego zawodnika, czy nie postawić na troszeczkę słabszego, ale młodszego – przyznaje otwarcie Kościecha w produkcji Canal+.

Reklamy

„Gołębie” mogą dużo zawdzięczać 46-latkowi. Był on liderem drużyny i pomimo zaawansowanego wieku w każdym sezonie w grudziądzkich barwach notował wysoką średnią biegopunktową. Nikt w tamtejszym środowisku nie zapomni mu tych wielu wspaniałych występów, które niewątpliwie przyczyniły się do tego, że GKM nadal występuje na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

Duża jego jest zasługa, że Grudziądz dalej jest w PGE Ekstralidze – powiedział w serialu o Duńczyku Janusz Ślączka, były już szkoleniowiec „Gołębi”.

Przed Duńczykiem teraz zupełnie inne wyzwanie. Wylądował on bowiem na zapleczu PGE Ekstraligi. Z jednej strony będzie od niego oczekiwało się tam absolutnie najwyższych możliwych zdobyczy punktowych, ale jest też druga strona medalu. Pedersen będzie gościł na torach, które dużo częściej niż w Ekstralidze odbiegają od standardów, które mu odpowiadają. Możliwe jednak, że w ramach postępującej profesjonalizacji Speedway 2. Ekstraligi i ten aspekt pójdzie zdecydowanie do przodu, a 46-latek będzie mógł się skupić na walce z rywalami, a nie z samym sobą i motocyklem.

Pedersennn
Fot. Taylor Lanning

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nasi partnerzy

×