Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Falubaz wygrywa za trzy punkty ze Spartą. Maciej Janowski i Daniel Bewley to za mało na zwycięstwo [RELACJA]

Falubaz
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Choroszy

Falubaz wygrywa za trzy punkty ze Spartą. Maciej Janowski i Daniel Bewley to za mało na zwycięstwo [RELACJA]

Za nami pierwsze z niedzielnych meczów PGE Ekstraligi. NovyHotel Falubaz Zielona Góra podejmował w nim Betard Spartę Wrocław. Lepsi tego popołudnia okazali się być zielonogórzanie, którzy niespodziewanie sięgnęli po wygraną i punkt bonusowy.

Pierwsze starcie obu ekip miało miejsce na inaugurację sezonu. Wtedy we Wrocławiu gospodarze wygrali wynikiem 47:41. Tym razem NovyHotel Falubaz Zielona Góra do starcia z wrocławską ekipą podchodził po porażce w Toruniu. Zielonogórzanie jednak bardzo mocno stawiali się „Aniołom” i do końca byli w grze o wywiezienie dużych punktów z Motoareny. Teraz po lekko ponad miesiącu oczekiwania znów mierzyli się przed własną publicznością. Przy ulicy Wrocławskiej 69 „Moto Myszy” chciały postraszyć wicelidera z Wrocławia. Betard Sparta Wrocław natomiast po porażce w Lublinie jechali do Zielonej Góry po to, by wrócić na zwycięską ścieżkę. Wrocławianie byli kandydatami do zwycięstwa, jednak na pewno czekało ich ciężkie zadanie.

Początek dla Falubazu

Spotkanie rozpoczęło się na korzyść miejscowych. Pewnie pierwszy do mety przyjechał Hampel. Za jego plecami znalazł się Daniel Bewley, z którym przez cały czas walczył Przemysław Pawlicki. Chwilę później było jeszcze lepiej, a młodzieżowcy Falubazu podwójnie pokonali rówieśników z Wrocławia. Po dwóch wyścigach gospodarze mieli już sześć punktów przewagi. Z uwagi na wysoką temperaturę sędzia zarządził dodatkowe polewanie po drugim biegu. Krótka przerwa nie ostudziła emocji. W wyścigu trzecim do końca walczyli ze sobą Maciej Janowski z Piotrem Pawlickim. Ostatecznie górą był kapitan gości, który tym samym dał swojej drużynie remis biegowy. Podobny scenariusz mieliśmy w czwartej gonitwie. Pierwszy do mety dojechał jednak Rasmus Jensen, w świetnym stylu pokonując Artioma Łagutę i Jakuba Krawczyka.

Wrocławianie nie dają zwiększyć przewagi

Zielonogórzanie przed kolejnymi wyścigami prowadzili sześcioma punktami. Zaraz po kosmetyce toru mieliśmy jednak upadek. Na pierwszym łuku najpierw upadł Kvech, a zaraz po nim na torze znalazł się Kowalski. Obaj zawodnicy byli jednak zdolni do dalszej jazdy. W powtórce bez wykluczonego zawodnika Sparty znów górą byli zielonogórzanie. Przed Artiomem Łagutą na mecie zameldował się Jan Kvech, zapisując na swoim koncie trzy punkty. Sparta bardzo szybko odpowiedziała na ten wynik, gdyż w wyścigu szóstym para Bewley-Woffinden zwyciężyła wynikiem 4:2, co oznaczało powrót do sześciopunktowej straty. W ostatniej odsłonie drugiej serii startów wygrał Janowski. Pomimo słaszego startu „Magic” minął Jensena i Hampela, dając remis swojej drużynie. Na półmetku spotkania mieliśmy więc wynik 24:18.

438112511 333252159652185 6340414346008405336 n
Fot. Marta Astachow

Gospodarze zwiększają zaliczkę

Dariusz Śledź miał możliwość skorzystania z rezerwy taktycznej i na to się zdecydował. Maciej Janowski w ósmej gonitwie zastąpił Kowalskiego i z Artiomem Łagutą jechał przeciwko parze Pawlicki-Hurysz. Roszady taktyczne nie przyniosły jednak efektu, bowiem pierwszy do mety kompletnie niespodziewanie dojechał Oskar Hurysz, wyprzedzając na dystansie Macieja Janowskiego. Na ostatnim miejscu do mety dojechał Łaguta, co oznaczało zwycięstwo biegowe gospodarzy i powrót do stanu sprzed szóstej gonitwy, czyli ośmiu „oczek” zaliczki. Chwilę później znów uległa ona zmianie, jednak to Falubaz mógł cieszyć się z takiego scenariusza. W gonitwie dziewiątej pierwszy na mecie zameldował się bowiem Jarosław Hampel, a za sprawą tego, że Rasmus Jensen uplasował się na trzeciej pozycji, wygrali oni po raz kolejny stosunkiem 4 do 2.

Defekt przed startem Jakuba Krawczyka

Sytuacja wrocławian robiła się już coraz cięższa, a mecz powoli zaczynał im uciekać. Ich położenia nie poprawił defekt przed startem Jakuba Krawczyka. Junior wjechał co prawda w taśmę, jednak zgodnie z regulaminem został wykluczony z tego wyścigu i nie mógł zostać zastąpiony przez kolegę z toru. W powtórce górą był fantastycznie dysponowany Janowski. Remis nie zmienił jednak tego, że na pięć biegów do końca to NovyHotel Falubaz Zielona Góra był o wiele bliżej zwycięstwa i zdobycia ważnych punktów. Prowadzili oni 35:25, a wygrana z taką przewagą dawałaby im również punkt bonusowy.

Zwycięstwo Falubazu coraz bliżej

Zielonogórzanie cały czas zbliżali się do zapewnienia sobie dwóch dużych punktów, w czym pomógł im remis w gonitwie jedenastej. Na torze najlepszy był wtedy Jarosław Hampel. Lider „Moto Myszy” przez cały bieg prowadził i odpierał ataki bardzo szybkiego Łaguty. Rosjanin z polskim paszportem po przekroczeniu linii mety upadł. Na szczęście po chwili podniósł się i wrócił o własnych siłach do parku maszyn. W kolejnym biegu na torze znów pojawił się Jakub Krawczyk. Menadżer wrocławian zdecydował się na zastąpienie nim Kacpra Andrzejewskiego. Nic to jednak nie dało, gdyż wrocławianie po raz kolejny w tym meczu przegrali stosunkiem 2 do 4. W trzynastym biegu Bartłomieja Kowalskiego zastąpił Daniel Bewley. Brytyjczyka i Janowskiego pogodził jednak Piotr Pawlicki, wygrywając.

438112640 474527298311652 4828686392544824696 n
Fot. Marta Astachow

Walka o bonus

Przed biegami nominowanymi Falubaz był już pewny zwycięstwa nad Spartą Wrocław. Nie było jednak przesądzone, do kogo powędruje punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu. Zdecydowanie bliżej byli tego zielonogórzanie, którzy prowadzili dwunastoma punktami i w dwóch ostatnich gonitwach musieli zdobyć drużynowo cztery punkty, by zgarnąć dodatkowe „oczko” w tabeli.

Zwycięstwo za trzy

Szansę występu w biegu czternastym dostał Kacper Andrzejewski. To mogło sugerować, że swój wyścig oddał mu Artiom Łaguta mogący nie czuć się najlepiej po upadku. W czternastej gonitwie świetnie pojechał Rasmus Jensen, wyprzedzając na dystansie Taia Woffindena i pewnie wygrywając ten wyścig. Drużynowo zaś zielonogórzanie znów zwycieżli 4:2 i zapewnili sobie tym samym punkt bonusowy. W ostatniej gonitwie dnia „na otarcie łez” podwójnie zwyciężyli goście. Daniel Bewley z Maciejem Janowskim pojechali w bardzo dobrym stylu i na zakończenie pokonali swoich rywali. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 50:40, a Zielona Góra mogła cieszyć się ze zwycięstwa z wicemistrzem Polski.

NovyHotel Falubaz Zielona Góra: 50

9. Jarosław Hampel (3,2,3,3,0) 11

10. Rasmus Jensen (3,1*,1,0,3) 8+1

11. Przemysław Pawlicki (1,1,2,3,1) 8

12. Jan Kvech (1*,3,1,0) 5+1

13. Piotr Pawlicki (2,2,1,3,1) 9

14. Oskar Hurysz (3,0,3) 6

15. Krzysztof Sadurski (2*,0,1) 3+1

16. Eryk Farański

Betard Sparta Wrocław: 40

1. Daniel Bewley (2,3,0,1,1*,3) 10+1

2. Tai Woffinden (0,1,2,2,2) 7

3. Bartłomiej Kowalski (0,w,-,-,-) 0

4. Artiom Łaguta (2,2,0,2) 6

5. Maciej Janowski (3,3,2,3,2,2) 15

6. Jakub Krawczyk (0,1*,w,0) 1+1

7. Kacper Andrzejewski (1,0,-,0) 1

8. Nikodem Mikołajczyk

438154307 1643571753062483 3048512970455887113 n
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *