Walasek przed derbami ziemi Lubuskiej: „To byłoby przepiękne”
Falubaz Zielona Góra zmienia ustawienie na derby ze Stalą Gorzów. Walasek liczy na przełamanie całej drużyny
Przed nami jedno z najbardziej prestiżowych spotkań w PGE Ekstralidze. Mowa o legendarnych już derbach ziemi lubuskiej. W tym sezonie, przez sytuację obu drużyny, starcie to zapowiada się bardzo interesująco.
Dla Grzegorza Walaska będą to debiutanckie derby w roli trenera. Ma on jednak spore doświadczenie w nich. Startował zarówno w barwach Falubazu jak i Stali. Doświadczenie te może być dla niego pomocne w roli szkoleniowca Stelmet Falubazu Zielona Góra.
W rozmowie dla RZG Sport, Grzegorz Walasek potwierdził, że emocję w tym meczu na pewno będą. Dla zawodników będzie to mecz jak każdy inny. Lecz wie o tym jakie jest to ważne dla kibiców czy działaczy w klubie, a także dla całych miast.
– Emocje na pewno będą. Dla nas może to taki mecz jak każdy inny, ale wiem że derby się rządzą swoimi prawami. Kibice i ludzie, którzy zarządzają tymi klubami, ogólnie miasta, także będą derby na wysokim poziomie. – mówi Grzegorz Walasek dla RZG Sport.
Szkoleniowiec mówi także o swoich marzeniach zawiązanych z tym spotkaniem. Grzegorz bardzo by chciał, aby drużyna pojechała dobre zawody i każdy wystąpił na swoim dobrym poziomie. Przez większość sezonu w składzie Stelmet Falubazu Zielona Góra można zauważyć dziury w składzie. Trener chce, by w tym meczu ich zabrakła. Nie chce on zapeszać i mówić o zwycięstwie, lecz bardzo by chciał, by o wyniku końcowym decydowały ostatnie biegi.
Kibice żużla czytają teraz
– Moje marzenie jest takie, żeby po prostu pojechać dobre zawody i żeby w końcu chłopacy odpalili tak już wszyscy, żeby nie był dziur i żebyśmy, ja nie mówię o zwycięstwie ale chociaż chciałbym, żeby ten wynik był przybliżony. Żeby to był zacięty mecz, a najlepiej żeby decydował ostatni bieg i to by było przepiękne
Następnie dostaliśmy informację o tym, którzy zawodnicy trenowali w Zielonej Górze, w tym tygodniu. Przez natłok zawodów nie robili tego Andrzej Lebiediew i Przemysław Pawlicki. Cała reszta drużyny była na miejscu i przygotowywała się na piątkowe starcie. Dodatkowo dowiadujemy się, że Dominik trenował na nowym silniku od nowego tunera.
– Andrzej miał zapracowany tydzień. Przemek tak samo, także oni się tutaj nie trenują, szykują się. Jest Dominik, jest Michał, Oskar, Mitchell tak samo jest, także tutaj ci chłopcy jeżdżą trochę i zobaczymy. Wiem, że Dominik przywiózł nowy silnik od innego tunera także sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądać
Wytłumaczono również zmiany w ustawieniu zespołu. Leon Madsen, w Gorzowie, wystąpi z czwórką na plecach. Trener tłumaczy, że było to spowodowane złymi wynikami biegów, gdy Leon jechał w parze z juniorem. Dlatego zdecydował się spróbować czegoś nowego.
– Nie chodzi o łatwy numer tylko chodzi o to, że Leon te pierwsze dwa biegi z młodzieżowcem, te biegi się kończyły 5:1 do tyłu i tak naprawdę można byłoby tam nikogo nie wstawiać i inaczej układać skład. Spróbujemy czegoś innego i mam nadzieje, że to wyjdzie.



- Patryk Budniak wybudzony ze śpiączki. Są nowe informacje ze szpitala
- Żużel na żywo w TV! Gdzie śledzić piątkowe mecze PGE Ekstraligi?
- Derby mogą wszystko zmienić! Ogromna presja przed hitami Ekstraligi
- Walasek przed derbami ziemi Lubuskiej: „To byłoby przepiękne”
- Po dniach strachu pojawiły się pierwsze sygnały nadziei

