Emocje czy spacerek? Zapowiedź meczu Sparta – Apator

Potwierdzono, że testy Covidowe wszystkich zawodników negatywne, zatem 9 kwietnia o godzinie 20.30 rozpocznie się mecz Sparty Wrocław z Apatorem Toruń. Dla drużyny z Wrocławia będzie to pierwszy mecz ligowy w 2021 roku. Drużyna Dariusza Śledzia odjechała tylko jeden (zwycięski zresztą) mecz sparingowy. Apator Toruń natomiast odbył najwięcej sparingów z wszystkich polskich drużyn, a w meczu ligowym rozprawił się stosunkowo łatwo z Falubazem Zielona Góra. Brązowi medaliści mistrzostw polski są jednymi z faworytów do wygrania całej ligi, a Anioły z Torunia, od zakończenia poprzedniego sezonu wymienia się jako jednych z kandydatów do spadku.

W sparingu Sparty ze Stalą liderami byli Maciej Janowski i Tai Woffinden. Ze świetnej strony pokazał się również Daniel Bewley. Średni występ zaliczył Artem Laguta, jednak trzeba pamiętać, że to był tylko sparing i zawodnicy testowali sprzęt. Juniorzy Sparty to Michał Curzytek i Przemysław Liszka. Ten pierwszy w sparingu zdobył 5+3 pkt w pięciu startach, natomiast o formie Liszki, nie możemy powiedzieć nic, gdyż nie startował w sparingu. Dodatkowo Spartanie mogą liczyć na wsparcie Grega Hancocka, który od niedawna pracuje w drużynie, pomagając zarówno młodzieży, jak i doświadczonym zawodnikom. Co ważne, wszyscy zawodnicy Sparty (np. w naszych magazynach Janowski w zeszłym tygodniu i Łaguta w ostatni czwartek) podkreślają, jak dobra atmosfera panuje we Wrocławiu i jak bardzo wszyscy oczekują pierwszych oficjalnych startów.

W drużynie Tomasza Bajerskiego w pierwszym meczu ligowym najlepszym zawodnikiem okazał się być Paweł Przedpełski. Z dobrej strony pokazali się bracia Holderowie. Obaj zdobyli 10 pkt, a Jack dołożył jeszcze 2 bonusy. Bardzo dobry występ zaliczył również Adrian Miedziński, który zdobył 9+1 pkt. W awizowanym składzie znalazł się też Petr Chlupac, jednak prawdopodobnie będzie on zastępowany przez Roberta Lamberta, tak jak to było w pierwszym meczu. Lambert miał być liderem Aniołów, jednak z Falubazem zdobył zaledwie 5+2 pkt, co jak na mistrza Europy jest skromnym wynikiem. Z bardzo dobrej strony spisali się juniorzy Apatora, a szczególnie debiutant Krzysztof Lewandowski. Trudno jednak powiedzieć, jak 17-latek poradzi sobie na torze we Wrocławiu. Patrząc też na średnie żużlowców z Torunia na torze we Wrocławiu w zeszłym sezonie (Holderowie i Miedziński startowali przecież jako gość w różnych drużynach), kibicowi Apatora trudno być optymistą.

Nie można ukrywać, że faworytem tego meczu jest więc drużyna Sparty Wrocław. Wydaje się mieć lepszy, bardziej wyrównany skład, a do tego będzie im służyć własny tor, jednak Torunianie pokazali, że nie zamierzają być chłopcami do bicia, dlatego możemy spodziewać się niezłego pojedynku. Jeśli tylko pogoda pozwoli (na szczęście prognozy są pozytywne)!

fot. Sonia Kaps

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *