Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Tylko dwanaście punktów przewagi Motoru Lublin. Fenomenalny mecz Daniela Bewleya. Platinum Motor Lublin 51-39 Betard Sparta Wrocław [RELACJA]

Motoru Lublin
Fot. Kazimierz Kożuch

Autor: Krzysztof Choroszy

Tylko dwanaście punktów przewagi Motoru Lublin. Fenomenalny mecz Daniela Bewleya. Platinum Motor Lublin 51-39 Betard Sparta Wrocław [RELACJA]

Zakończyło się pierwsze finałowe spotkanie PGE Ekstraligi, między Platinum Motorem Lublin a Betard Spartą Wrocław. Lublinianie poradzili sobie z mocno osłabioną Spartą, jednak nie było to najlepsze spotkanie żużlowców gospodarzy, którzy wygrali tylko dwunastoma punktami.

Zawodnicy wystartowali przy alejach Zygmuntowskich o chwilę po godzinie 19. Otwarcie należało do gospodarzy, którzy minimalnie wygrali nad spartanami. Starcie młodzieżowców to mocne podwójne uderzenie pary Cierniak-Bańbor. Potem w taśmę wjechał debiutujący Connor Bailey, co nie było szczęśliwe dla ekipy z Wrocławia, szczególnie, że Daniel Bewley wyjechał zdecydowanie najlepiej spod taśmy.

W powtórce za Australijczyka pojechał Kevin Małkiewicz, ale już na pierwszym łuku zanotował upadek po walce z Bartoszem Zmarzlikiem. W tej sytuacji sędzia skorzystał ze swojego prawa do powtórki w pełnej obsadzie i w trzeciej odsłonie biegu numer 3. zobaczyliśmy całą czwórkę. Pewnie wygrał Bewley nad Zmarzlikiem i Lindgrenem. Pierwsza seria zakończyła się kolejną taśmą, tym razem Małkiewicza, wpuszczonego przez Dominika Kuberę. W powtórce pewnie wygrał Łaguta i po 4 wyścigach mieliśmy wynik 15 do 9 na korzyść gospodarzy.

Taka strata żużlowców z Wrocławia oznaczała możliwość korzystania z rezerw taktycznych, którą już w pierwszym biegu po równaniu wykorzystał Dariusz Śledź. Za 16-letniego Kacpra Andrzejewskiego pojechał Daniel Bewley. Spod taśmy najlepiej wyszła para Bewley-Łaguta, jednak Rosjanin został objechany przez Jacka Holdera i Fredrika Lindgrena, co dawało tylko remis drużynie Sparty.

W wyścigu szóstym wszyscy nastawiali się na walkę Bartosza Zmarzlika i Piotra Pawlickiego. Niespodziewanie ze startu razem ze Zmarzlikiem wyskoczył 16-letni Bartosz Bańbor, który przez dwa okrążenia trzymał przed sobą zawodnika gości. Na koniec drugiej kolejki fantastycznie pojechał Daniel Bewley. Brytyjczyk fenomenalnym atakiem wyprzedził gospodarzy i po raz trzeci pomknął po biegowe zwycięstwo. Lublinianie powiększyli przewagę do ośmiu „oczek”.

W drużynie wrocławskiej bardzo zauważalny był brak punktów ze strony formacji juniorskiej. Po połowie spotkania mieli oni na koncie zaledwie jeden. Zdecydowanym liderem był Daniel Bewley kompletny do tego momentu niedzielnego starcia. We Wrocławiu liczyli na pewno na poprawę ze strony Artioma Łaguty, który w swoim drugim starcie był zatrważająco wolny.

Sparta motor final
Fot. Kazimierz Kożuch

Nieco inne nastroje panowały zaś w ekipie Motoru Lublin, prowadzili oni wynikiem 25 do 17, jednak było widać, że nieco męczyli się oni tego dnia na swoim domowym owalu. Przed drugą połówką nasuwało się pytania, czy Sparta jeszcze nawiąże walkę z rozpędzonym Motorem? Czy może to lublinianie będą powiększać stopniowo przewagę i ostatecznie pojadą z bardzo bezpieczną przewagą do Wrocławia? Na nie odpowiedź mieliśmy poznać w kolejnych ośmiu biegach.

Pierwszy z nich był fantastycznym występem Artioma Łaguty, który odzyskał blask i przywiózł za sobą Bartosza Zmarzlika oraz Mateusza Cierniaka. Małym zaskoczeniem był brak reakcji taktycznej i zmiany za Kacpra Andrzejewskiego. Zobaczyliśmy ją za to w wyścigu dziewiątym, kiedy to za Connora Baileya pojechał Bartłomiej Kowalski. Nie przyniosło to jednak żadnych rezultatów, a lublinianie mocnym uderzeniem powiększyli przewagę swoją przewagę do 12 punktów.

Takie prowadzenie było już zdecydowane, a po zawodnikach z Lublina było widać, że jadą już najlepiej, jak mogą. Trzecia seria startów zakończyła się kolejnym triumfem gospodarzy. Przez prawie cały wyścig jechali oni na drugie z rzędu podwójne zwycięstwo, jednak fantastyczny Bewley wyszarpał dwa punkty Jackowi Holderowi. Brytyjczyk stracił miano niepokonanego, a Motor po raz kolejny powiększył prowadzenie. Po stronie wrocławskiej robiło się już bardzo niepokojąco.

Przedostatnia seria startów rozpoczęła się od świetnego widowiska. Wygrał je niezagrożony Jarosław Hampel, jednak za nim trzech zawodników tasowało się między sobą. Ostatecznie drugi skończył Łaguta, a za nim minimalnie lepszy był Fredrik Lindgren. Oznaczało to kolejne zwycięstwo Motoru Lublin i pewne prowadzenie już 16 punktami. Po 11 gonitwie było jasne, że gospodarze wygrają to spotkanie, jednak liczyła się przede wszystkim różnica punktów. Nic dziwnego, że w boksach Spartan pojawiała się coraz większa nerwowość.

Wyścig dwunasty to kolejne 4:2 ze strony Motoru Lublin, jechali oni nawet na 5:1, jednak ostatecznie Piotr Pawlicki wyszarpał dwa „oczka”. Mały przełom wrocławian pojawił się w biegu 13, gdzie najlepsza para Sparty Łaguta-Bewley przywiozła podwójne zwycięstwo. Poniżej oczekiwań zaprezentował się Bartosz Zmarzlik, któremu zabrakło prędkości, aby wyprzedzić któregoś z wrocławian. Przed biegami nominowanymi strata Sparty do gospodarzy wynosiła 14 punktów.

Dwa ostatnie wyścigi miały ostatecznie zadecydować, z jak dużą przewagą wygrają lublinianie. Niesieni zwycięstwem w biegu 13. wrocławianie chcieli po raz kolejny zmniejszyć stratę i wywieźć z Lublina cenne punkty.

W pierwszej odsłonie gonitwy 14. napięcia nie wytrzymała taśma startowa i podejście musiało zostać powtórzone. W drugiej odsłonie górą Piotr Pawlicki. Zanosiło się na zwycięstwo biegowe Sparty, jednak Bartłomiej Kowalski spadł na ostatnią pozycję. Czerwoną kartkę za atak nogą w stronę Jacka Holdera otrzymał młodzieżowiec Sparty.

W ostatniej odsłonie tego meczu 4:2 zwyciężyła Sparta, a fenomenalnie jadący Daniel Bewley dopisał sobie kolejną „trójkę”. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 51 do 39 dla Motoru Lublin. Najlepszym zawodnikiem całego meczu bezdyskusyjnie był Brytyjczyk, reprezentujący barwy Betard Sparty. Przed rewanżem nastroje wśród gospodarzy były mieszane, natomiast wrocławianie mogą być zadowoleni po takim meczu i z nadzieją mogą podejść do rewanżu, który już za tydzień.

Betard Sparta Wrocław: 39

NrNazwiskoIIIIIIIVVXIVXVRazem
1Piotr Pawlicki22102310
2Connor Baileyt00
3Kacper Andrzejewski000
4Artiom Łaguta30323112
5Daniel Bewley33322+1316+1
6Kevin Małkiewicz00t00
7Bartłomiej Kowalski10001
8

Platinum Motor Lublin: 51

NrNazwiskoIIIIIIIVVXIVXVRazem
9Jarosław Hampel322+13010+1
10Dominik Kubera11+1305+1
11Jack Holder12131+18+1
12Fredrik Lindgren1+11+13128+2
13Bartosz Zmarzlik2321210
14Mateusz Cierniak321+16+1
15Bartosz Bańbor2+1114+1
16Kacper Grzelak

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *