Przejdź do treści
Aktualności żużlowe/Krajowa Liga Żużlowa

Damian Dróżdż po starciu z Unią Tarnów: „Mogliśmy ten mecz wygrać”

żużel
Fot. Roman Biliński

Autor: Norbert Giżyński

Damian Dróżdż po starciu z Unią Tarnów: „Mogliśmy ten mecz wygrać”

Niedzielny (7 maja) pojedynek w Rawiczu tamtejszego Metalika Recycling Kolejarza z Grupą Azoty Unia Tarnów dostarczył sporo wrażeń i emocji. Ostatecznie zakończony został remisem 45:45. Damian Dróżdż opowiedział nam o tym spotkaniu.

Na Stadionie Narodowym układają tor. Trwają intensywne prace


To był już drugi niezwykle emocjonujący mecz w Rawiczu w sezonie 2023, o którego losach zdecydowały biegi nominowane. Tym razem rozstrzygnęły, że mecz z Grupą Azoty Unią Tarnów zakończył się remisem 45:45. Jak ta potyczka wyglądała z Waszego punktu widzenia?

Damian Dróżdż: Na pewno ten mecz mogliśmy wygrać. Zdecydowanie zabrakło moich punktów. Myślę, że zaszło za dużo problemów sprzętowych. Było sporo zamieszania w naszych ustawieniach, stąd też to wszystko tak wyszło, jak wyszło.

Po siódmym biegu, kiedy prowadziliście 23:19, wydawać się mogło, że złapaliście przysłowiowy „wiatr w żagle”. Co się stało, że nie utrzymaliście tej przewagi? Wspomniałeś o kwestiach sprzętowych. Czy coś jeszcze mogło stanąć Wam na przeszkodzie?

Ciężko teraz tak na świeżo stwierdzić. Na pewno mogę powiedzieć, że zbyt mocno gubiliśmy się w ustawieniach motocykli.

Jak myślisz? Czy takie widowiska, jak to niedzielne, mogą zwiastować, że czekać nas będzie jeszcze wiele ciekawych, zaciętych spotkań w Rawiczu?

Być może, choć osobiście mam nadzieję, że w kolejnych meczach będą już jedynie pewne wygrane.

Co sądzisz o niedzielnym przygotowaniu rawickiego toru?

Tak naprawdę tor był super przygotowany. Może był troszkę inny niż zazwyczaj, ale nieco pogoda pokrzyżowała plany na dzień przed meczem. Nie jest to, tak czy inaczej, żadna wymówka, bo tor był równy dla wszystkich.

Wspomniałeś już poniekąd o swoim występie. Zdobyłeś 4 punkty z bonusem. Liczyłeś na lepszy rezultat indywidualny, ale z pewnością były to ważne punkty w kontekście wyniku całego meczu, jak również zespołu Kolejarza Rawicz…

Powiem szczerze, że mój wynik był dla mnie dramatyczny. Najpierw mieliśmy problemy silnikowe, jeden się przetarł i zawieziony został do serwisu. Potem wsiadłem na inny motocykl, z którego skorzystałem dopiero w czternastym biegu. Nastąpiła mała awaria w postaci delikatnego defektu, ale na szczęście udało się dojechać do mety na trzeciej pozycji. Te punkty były jakby mocno „szarpane”, a nie powinno to tak wyglądać. Wiem, na co jest mnie stać. Uważam, że powinienem co mecz zdobywać powyżej 10 „oczek”. Tego oczekuje klub i ja od siebie również.

14 maja czeka Was zaległe spotkanie z zespołem Startu Gniezno. Jest to jeden z faworytów tegorocznej edycji 2. Ligi. Nastawiacie się zapewne na ciężki pojedynek. Tym bardziej że rozegrany zostanie na wyjeździe…

Na pewno to spotkanie będzie zacięte. Przed tym starciem będziemy dużo trenować, żeby się do niego odpowiednio przygotować i żeby funkcjonowało wszystko, jak należy w naszych motocyklach. Liczymy, że pojedziemy jak najlepiej, ale jak to w żużlu często bywa, czas wszystko zweryfikuje i pokaże.

Macie jakieś konkretne oczekiwania odnośnie meczu u rywala z województwa wielkopolskiego?

Na żużlu jeździ się w jednym celu, aby wygrywać. Takie mamy też oczekiwania. A czy to się sprawdzi? Zobaczymy.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Dziękuję.

Damian Dróżdż będzie miał szansę na rehabilitację 20 maja, w wyjazdowym starciu z Enea Polonią Piła. Metalika Recycling Kolejarz Rawicz zajmuje obecnie trzecią pozycję w tabeli 2. Ligi z pięcioma punktami. Damian Dróżdż legitymuje się z kolei średnią 1,611 punktu na bieg.

Fot. Roman Biliński, na zdj. Damian Dróżdż

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *