Co z tymi “gośćmi”?

W maju tego roku władze PZM opublikowały nowy regulamin Przynależności Klubowej, w którym zawarto zmiany w instytucji “gościa”. Od tego momentu kluby mogą zakontraktować dowolną ilość zawodników jako gości, a w meczu będzie mogło pojechać dwóch sportowców. Kluby ekstraligowe mogą korzystać z zawodników drużyn niższych lig. Takie rozwiązanie miało pomóc w czasie pandemii COVID-19.


W tej chwili kilka klubów już skorzystało z opcji “gościa”. Bracia Holderowie, jeżdżący na co dzień w Toruniu, teraz pomogą w Ekstralidze. Młodszy z nich, Jack, dołączył do ekipy Stali Gorzów, natomiast Chris wspomaga Betard Spartę Wrocław. Do tego klubu dołączył również Oliver Berntzon. Grzegorz Walasek zasilił szeregi Falubazu Zielona Góra – można powiedzieć, że wrócił na “stare śmieci”. Z kolei Adrian Miedziński, doszedł do porozumienia z beniaminkiem – ROW-em Rybnik. Popularny “Miedziak” do tej pory pojechał w trzech meczach.


Oprócz podanych klubów, komu jeszcze przydałoby się takie wzmocnienie? Według mnie, to właśnie rybnickie “Rekiny” powinny pomyśleć o dodatkowych zawodnikach, aby mieć szanse na utrzymanie w PGE. W tej chwili zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. O takiej “pomocy” mógłby pomyśleć również GKM Grudziądz. Ten klub do tej pory wygrał tylko jeden mecz i jeśli chce toczyć walkę o medale, musi znaleźć porządne wzmocnienie.


Kluby robią co mogą, żeby “załatać dziury” w składzie, lecz chyba nie do końca o to chodziło władzom PGE Ekstraligi. Nowe przepisy miały pomóc, gdy któryś z zawodników, będzie miał problemy zdrowotne. Według niektórych działaczy klubowych, to co się teraz dzieje jest ogromnym nadużyciem tego przepisu. Ja mam odmienne zdanie – jeśli jest możliwość skorzystania z pomocy zawodników niższych lig, to jak najbardziej należy chwytać taką szansę i walczyć o jak najlepsze wyniki.

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *