Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Chomski tłumaczy brak rezerw za Miśkowiaka „Ja patrzę w przyszłość”

Chomski
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Choroszy

Chomski tłumaczy brak rezerw za Miśkowiaka „Ja patrzę w przyszłość”

Niedziela dla Ebut.pl Stali Gorzów była bardzo udana. Gorzowianie w pierwszym od ponad miesiąca meczu przed własną publicznością pokazali się ze znakomitej strony, pokonując Fogo Unię Leszno. Zółto-niebiescy mogą wyciągnąć wiele pozytywów z tego spotkania, jak chociażby postawa Jakuba Stojanowskiego. Po meczu junior był bardzo chwalony. Menadżer Stali skomentował również dawanie szans innemu zawodnikowi.

Początek niedzielnych zawodów dla Jakuba Miśkowiaka był nieudany. W dwóch pierwszych swoich biegach zawodnik do lat 24 Ebut.pl Stali Gorzów dwukrotnie przyjechał na ostatniej pozycji. Wtedy mogłoby się wydawać, że szanse zastąpienia go w kolejnych startach otrzymają juniorzy lub rezerwowy Mathias Pollestad. Tak się jednak nie stało, a na torze pojawił się Miśkowiak. Po meczu decyzję o tym, by dalej dawać szansę 22-latkowi, wyjaśnił Stanisław Chomski.

– Kuba dał ważne punkty, ktoś się może dziwić, po co jak go trzymam. Po dwóch zerach. Ja patrzę w przyszłość. Ten mecz już wiedziałem, że będzie wygrany, jakim rezultatem, trudno było przewidzieć, ale chylił się ku zwycięstwu. Trzeba patrzeć, żeby dać szansę. Po to tego zawodnika kontraktowaliśmy z dużym potencjałem, żeby ten potencjał uwolnić. Dzisiaj tor był dość specyficzny, trzeba było umieć wygrać start i rozegrać pierwszy łuk, dużo możliwości było jazdy pod bandą i to właśnie kolejna nauka, kolejny rebus do rozwiązania, który to różnie wychodził – tłumaczył Stanisław Chomski w pomeczowej rozmowie z mediami klubowymi.

Sympatyków zespołu z Gorzowa Wielkopolskiego może cieszyć postawa młodzieżowców. Drugi mecz z rzędu zaprezentowali się oni bardzo dobrze, dokładając do dorobku całej drużyny łącznie jedenaście punktów. Lepszym z dwójki Paluch-Stojanowski był starszy z nich. Zdobył on osiem „oczek” z jednym bonusem, dwa razy wygrywając wyścig. Był to jego najlepszy występ w PGE Ekstralidze. Sam przyznał, że dużo daje mu zaufanie, jakim darzy trenera, który konsekwentnie na niego stawia. Tak o jeździe młodych zawodników wypowiedział się menadżer gorzowskiej ekipy.

– Patrząc na naszych młodzieżowców, zwłaszcza na naszym torze i nie tylko, chociaż w Toruniu też pojechali znakomicie, przywieźli ważne punkty, dające nam zwycięstwo. Akurat potoczyło się inaczej, że po upadku raczej trudno było puszczać Oskara Palucha, być może też by pojechał, taki też był plan, żeby tych zawodników wykorzystywać, bo ich punkty nie tylko w biegu juniorskim, ale także z innymi przeciwnikami, zwłaszcza seniorami, są bezcenne – podkreślił.

Teraz przed młodzieżowcami drużyny Ebut.pl Stali Gorzów stanie ogromne wyzwanie. Gorzowianie w nadchodzącym spotkaniu zmierzą się u siebie z Orlen Oil Motorem Lublin. Juniorzy żółto-niebieskich będą walczyli z najlepszą formacją młodzieżową w lidze. Na pewno wyścig juniorski przyniesie wiele emocji, jak samo starcie lidera PGE Ekstraligi z wiceliderem.

Stal Gorzów
Fot. Marta Astachow
MAAS 050524 66
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *