Cellfast Wilki Krosno liderem eWinner 1 Ligi Żużlowej! | wypowiedzi.

Od wykluczenia T. Musielaka za dotknięcie taśmy startowej i porażki 1:5 rozpoczęły się dzisiejsze pierwszoligowe zmagania krośnieńskich Wilków z łódzkim Orłem. Goście przyjechali na ten mecz osłabieni brakiem A. Łoktajewa który zaliczył kraksę w lidze duńskiej i nie doszedł do pełni sił na to spotkanie. W jego miejsce w składzie pojawił się W. Borodulin.

Wilki już chyba tradycyjnie pierwszą część meczu jadą w kratkę. Ozdobą pierwszej serii startów był pojedynek młodzieżowców i zwycięstwo B. Curzytka nad wyżej notowanym M. Dulem który w ostatnim łuku zaliczył upadek. Wcześniej z tego biegu wykluczony został J. Janik. Po czterech biegach prowadzili przyjezdni 10:13.

Do kolejnych trzech biegów krośnianie wyjechali już zdecydowanie lepiej poprzekładani, imponowali zwłaszcza M. Szczepaniak szybkimi wyjściami spod taśmy i dobrym dojazdem do pierwszego łuku a także dobrze spasowany kapitan Wilków, A. Lebiediew. 2:4, 4:2 i 5:1 w drugiej serii pozwoliło Krośnianom objąć prowadzenie w meczu 21:20

Łodzianie starali się nawiązać walkę a szczególnie dobrze dziś usposobieni L. Becker i B. Kurtz, którzy w biegu 8 otwierającym trzecią serie startów wygrali 4:2 z parą A. Lebiediew, J. Janik. W biegu 9 swoją świetną dziś dyspozycję potwierdził M. Szczepaniak wygrywając w parze z T. Musielakiem 5:1. W biegu następnym 4:2 przywożą V. Milik z P.Wojdyło i po trzech seriach prowadzenie krośnian wzrosło do wyniku 32:27

W łódzkiej drużynie wyraźnie zawodziła druga linia M. Nowak, N. Kościuch i W. Borodulin, starali się ale na staraniach się kończyło. Bieg 11 krośnianie wygrywają 5:1. W biegu 12 nie lada niespodziankę sprawił młody M. Dul który za plecami przywiózł P. Wojdyłę, N. Kościucha i B. Curzytka. W biegu 13 mieliśmy kontrowersję. Atakujący z czwartej pozycji A. Lebiediew dojechał dosyć blisko W. Borodulina a ten się przewrócił. Sędzia wykluczył z biegu łodzianina o co dużo pretensji miał sztab trenerski gości, twierdząc że W. Borodulin został potrącony. W biegu powtórzonym wygrał M. Szczepaniak przed B. Kurtzem i A. Lebiediewem. Tak więc przed biegami nominowanymi wiadome było że Wilki zapewniły sobie kolejne zwycięstwo a wynik brzmiał 43:34.

Pierwszy bieg nominowany i kolejna kontrowersja. N. Kościuch na drugim wirażu wydłużył prostą V. Milikowi i ten się położył na tor. Popularny Vashka wstał o własnych siłach ale został wykluczony z tego biegu o co miał ogromne pretensje do sędziego. W powtórce wygrywa B. Kutz przed T. Musialakiem i N. Kościchem. Spotkanie zakończył zwycięstwem A. Lebiediew przed L. Beckerem, M. Szczepaniakiem i jadącym jako rezerwa taktyczna B. Kurtzem. Ostatecznie Cellfast Wilki Krosno pokonały Orła Łódź 49:40 i zasiadły na fotelu lidera eWinner 1 Ligi Żużlowej.

Podsumowując, łodzianom tak jak dzień wcześniej bydgoskim Gryfom zabrakło drugiej linii. Mogli podobać się B. Kurtz, L. Becker i młody M. Dul. Natomiast wśród krośnian brylowali dziś M. Szczepaniak i A. Lebiediew dobrze prezentował się T. Musielak. Pecha miał dziś V. Milik który w pierwszym starcie zaliczył defekt a w ostatnim upadek. Cieszy postawa ekipy z Podkarpacia, skazywanej przed sezonem na pożarcie. To jest drużyna w której gołym okiem widać chemię i dobrą komunikację pomiędzy wszystkimi zawodnikami. A swoją drogą, miło jest spojrzeć na tabelę eWinner 1 Ligi Żużlowej i zobaczyć beniaminka na fotelu lidera, choćby miało trwać to krótko.

M. Finfa menager Cellfast Wilki Krosno: Jesteśmy ogólnie po dobrym “weekendzie” niedzielno – poniedziałkowym. Dzisiejszy mecz to początkowo większa nerwowość niż wczoraj, gdzie wczoraj mieliśmy trochę więcej szczęścia niż dziś. Gdzieś to wszystko ślimaczyło się tak do połowy meczu ale kolejny raz pokazujemy że w tej drugiej części zawodów czy to w Ostrowie czy w Krośnie potrafimy zmobilizować się, odnaleźć odpowiednie ustawienia, odpowiednią komunikację w zespole i odjeżdżamy rywalom. oby tylko tak było dalej.

M. Szczepaniak: Drużyna na plus wczoraj jak i dzisiaj. Dwa zwycięstwa muszą cieszyć bo to pokazuje że u siebie jesteśmy na prawdę mocni. Mój wczorajszy występ słaby, natomiast dzisiaj było dobrze i widać że gdzieś się uzupełniamy. Jak nie idzie jednemu to odpala drugi i udowadniamy że za wcześnie próbowano nas skreślać. Wiem że zostaliśmy liderem ale trzeba się skupiać na najbliższym meczu a nie na obecnej tabeli bo sezon jest długi a liga szalenie wyrównana.

V. Milik: Wydaje mi się że i wczoraj i dzisiaj było dobrze. Wygraliśmy obydwa mecze ale ja, mogłem przywieźć kilka punktów więcej. W pierwszym biegu wczoraj nie pojechałem dobrze ale później się spasowałem i było fajnie. Dziś najpierw trochę pecha bo na starcie kopnąłem sobie prowadnice od łańcucha i jak puściłem sprzęgło to łańcuch spadł. Nie wiem co sadzić o decyzji sędziego z biegu 14. Norbert pojechał dalej niż powinien wiedząc że ja tam jestem. Jak składaliśmy się łuk to wydech wsadził mi pod nogę i ja już jej nie mogłem postawić na torze, dlatego musiałem się położyć. Miałem dwie możliwości albo jechać prosto w bandę albo się kłaść żeby się nie zabić. Uważam że nie powinienem być wykluczony z tego biegu ale niech tak będzie. Jestem poobijany, dokucza mi lewy bark i czuję się źle. Natomiast cieszę się że zostaliśmy liderem bo odkąd przyszedłem wygraliśmy wszystkie mecze. Jestem bardzo zadowolony z tego że przyszliśmy do Krosna razem z Tobiaszem bo mamy tu fajną młodą ekipę. Ludzie w Krośnie świetnie działają i wydaje mi się że każdy zawodnik czuje się tutaj dobrze. Wszystko działa profesjonalnie, jest bardzo dobra współpraca na linii zawodnicy – klub co bardzo mi się podoba.

I. Kwieciński trener Cellfast Wilki Krosno: Bardzo dobre wczorajsze spotkanie na dosyć trudnym torze po opadach deszczu. Nie ukrywam że trochę byliśmy przygotowani na taki scenariusz trenując w czwartek na w miarę podobnej nawierzchni no i poszło nawet trochę łatwiej niż przypuszczaliśmy. Jednak przed dzisiejszym spotkaniem uczulałem moich zawodników że należy utrzymać należytą koncentrację bo każdy przeciwnik jest inny i może nas czymś zaskoczyć. Dziś tor był troszkę inny niż wczoraj. Zajęło nam to trochę czasu ale potrafiliśmy się do niego dopasować bez jakichś większych problemów. Natomiast mieliśmy trochę pecha, taśma, defekt i tak to się jakoś nie chciało wszystko złożyć. Potraciliśmy punkty i nawet mając tą stratę, fajne było to że potrafiliśmy się szybko pozbierać, przedyskutować pewne kwestie i podążać w dobrym kierunku aż do zwycięstwa.

Punktacja:

Cellfast Wilki Krosno – 49 pkt.
9.
Tobiasz Musielak – 9+2 (t,2*,2*,3,2)
10. Mateusz Szczepaniak – 13 (3,3,3,3,1)
11. Patryk Wojdyło – 4 (1,0,1,2)
12. Vaclav Milik – 7+1 (d,2,3,2*,w)
13. Andrzej Lebiediew – 12 (3,3,2,1,3)
14. Jakub Janik – 0 (w,0,0)
15. Bartosz Curzytek – 4 (0,3,1,0)
16. Aleks Rydlewski – ns

Orzeł Łódź – 40 pkt.
1.
Marcin Nowak – 3+1 (2*,w,1,0)
2. Norbert Kościuch – 6 (2,2,0,1,1)
3. Brady Kurtz – 12 (3,1,3,2,3,0)
4. Luke Becker – 9 (2,3,1,1,2)
5. Władimir Borodulin – 4 (1,1,2,w,-)
6. Mateusz Dul – 4+1 (u,1*,0,3)
7. Jakub Sroka – 2 (2,0,-)
8. Piotr Pióro – ns

Bieg po biegu:
1. (68,46) Kurtz, Nowak, Wojdyło, Curzytek – 1:5 – (1:5)
2. (71,10) Curzytek, Sroka, Dul (u), Janik (w/u) – 3:2 – (4:7)
3. (68,22) Lebiediew, Kościuch, Borodulin, Milik (d/st) – 3:3 – (7:10)
4. (68,94) Szczepaniak, Becker, Dul, Janik – 3:3 – (10:13)
5. (68,78) Becker, Milik, Kurtz, Wojdyło – 2:4 – (12:17)
6. (69,88) Lebiediew, Kościuch, Curzytek, Nowak (w/u1) – 4:2 – (16:19)
7. (69,56) Szczepaniak, Musielak, Borodulin, Sroka – 5:1 – (21:20)
8. (70,72) Kurtz, Lebiediew, Becker, Janik – 2:4 – (23:24)
9. (70,10) Szczepaniak, Musielak, Nowak, Kościuch – 5:1 – (28:25)
10. (69,41) Milik, Borodulin, Wojdyło, Dul – 4:2 – (32:27)
11. (70,40) Musielak, Milik, Becker, Nowak – 5:1 – (37:28)
12. (71,19) Dul, Wojdyło, Kościuch, Curzytek – 2:4 – (39:32)
13. (70,16) Szczepaniak, Kurtz, Lebiediew, Borodulin (w/u) – 4:2 – (43:34)
14. (70,44) Kurtz, Musielak, Kościuch, Milik (w/u) – 2:4 – (45:38)
15. (70,28) Lebiediew, Becker, Szczepaniak, Kurtz – 4:2 – (49:40)

Sędzia: Grzegorz Sokołowski
Komisarz toru: Tomasz Welc
NCD: 68,22 s. – uzyskał Andrzej Lebiediew w biegu 3.
Zestaw startowy: I

fot. własne

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *