Brady Kurtz zwycięża w Memoriale Petera Cravena. Niesamowite ściganie w Manchesterze
Brady Kurtz zwycięża w Memoriale Petera Cravena. Niesamowite ściganie w Manchesterze
Sezon żużlowy w Wielkiej Brytanii już trwa. Na wyspach otworzyli go w miniony czwartek, kiedy to odbyło się pierwsze spotkanie Premiership. W poniedziałek zaś rozegrano Memoriał Petera Cravena, który otworzył kampanię w Manchesterze. Prestiżowy turniej przyniósł nam wiele emocji, a kibice mogli tego wieczora zobaczyć fantastyczne ściganie na torze.
Już pierwsza seria przyniosła ciekawe wydarzenia. W wyścigu drugim wystartowała Celina Liebmann, stając się tym samym pierwszą kobietą, która wzięła udział w oficjalnych zawodach na wyspach. Prócz tego w biegu trzecim upadek zanotował Patryk Wojdyło. Polak starał się ominąć defektującego Fredrika Lindgrena i upadł. Z powtórki został wykluczony Szwed. Swoje biegi w świetnym stylu zwyciężali Max Fricke i Daniel Bewley, którzy już od początku wyrastali na faworytów do końcowego triumfu. Swoje wyścigi wygrali również Blodorn i Kurtz
W kolejnych wyścigach swoją fantastyczną dyspozycję potwierdził Fricke, który ze zdecydowaną przewagą wygrał swój wyścig. Niesamowicie zaprezentował się Norick Blodorn. Niemiec pokonał Jasona Doyle’a i Macieja Janowskiego, dokładając drugą „trójkę” do swojego dorobku. Fenomenalne ściganie kibice mogli zobaczyć w siódmej odsłonie zawodów. Wtedy to fantastyczny pojdeynek stoczyli ze sobą Ben Cook, Dan Bewley i Fredrik Lindgren. Ostatecznie górą był ten pierwszy, jednak Bewley do końca starał się wyprzedzić swojego kolegę z zespołu. W ostatnim biegu drugiej serii świetną dyspozycję potwierdził Kurtz, wygrywając z ogromną przewagą nad drugim Lidseyem.
Kibice Belle Vue, którzy przybyli tego dnia na Memoriał Petera Cravena mogli po dwóch seriach przecierać oczy ze zdumienia. W pierwszej piątce klasyfikacji znajdowało się aż 4 zawodników miejscowego zespołu, a Norick Blodorn i Brady Kurtz nie zostali pokonani przez żadnego rywala. Z kolei niżej w tabeli mogliśmy zobaczyć: Fredrika Lindgrena, Jasona Doyle’a, Roberta Lamberta, Macieja Janowskiego i Jaimona Lidseya.
Trzecia seria zapowiadała się świetnie, a to za sprawą wyścigu 10, w którym zmierzyli się ze sobą Kurtz, Bewley, Blodorn i Fricke. Ostatecznie jednak po bliskiej walce zwyciężył zawodnik GKM-u Grudziądz, dopisując tym samym trzecie zwycięstwo do swojego dorobku. Następny bieg należał do Jasona Doyle’a, który pokazał, że nie powiedział jeszcze tego wieczora ostatniego słowa i z każdym biegiem rozpędza się coraz bardziej. W ostatnim wyścigu trzeciej serii znów oglądaliśmy fantastyczny wyścig, który zwyciężył Jaimon Lidsey przed Lambertem i Janowskim.
Na prowadzeniu po 12 wyścigach był Max Fricke. Australijczyk miał na swoim koncie 9 „oczek” i nadal utrzymywał status niepokonanego. Wysoko plasowali się nadal Brady Kurtz, Daniel Bewley, Ben Cook i Norick Blodorn. Do czołówki dołączył Jaimon Lidsey, a niewiele niżej byli łapiący wiatr w żagle obrońca tytułu sprzed roku Jason Doyle, zawsze groźny na brytyjskich torach Chris Harris, a także dzielnie walczący tego wieczora Robert Lambert. Punktów potrzebowali Fredrik Lindgren i Maciej Janowski, którzy musieli się poprawić, by dołączyć do czołówki i walczyć o końcowe zwycięstwo.
Po przerwie na torze zawrzało. Wszystko przez świetną walkę Bradyego Kurtza z Jasonem Doylem. Obaj Australijczycy ścigali się przez 4 okrążenia, a na mecie minimalnie lepszy był Kurtz. Kolejny wyścig również przyniósł nam wiele emocji. Już od startu czwórka Blodorn, Lambert, Lindgren i Iversen ze sobą rywalizowała. Ostateczną walkę stoczyli Szwed z Duńczykiem, a pierwszy na mecie zameldował się Iversen, przeskakując tym samym do czołówki całego turnieju. W czwartej serii pierwszy raz przegrał Fricke, który przyjechał za świetnie dysponowanym Benem Cookiem. W biegu 16. zdecydowanie najlepszy był Bewley, który skończył z ogromną przewagą nad drugim Connorem Mountainem.
Przed ostatnią serią mieliśmy dwóch zawodników z 11 punktami, a byli nimi Max Fricke i Brady Kurtz. Za nimi znajdowali się Ben Cook i Daniel Bewley. Wśród najlepszej ósemki byli również Jason Doyle, Niels Kristian Iversen, Jaimon Lidsey i Norick Blodorn. Niemiec w drugiej części zawodów prezentował się wyraźnie gorzej. W dwóch kolejnych startach nie zdobył on punktu, co skutkowało spadkiem na 8. pozycję. Za nim plasowali się jeszcze Fredrik Lindgren i Robert Lambert, którzy ciągle walczyli o awans do barażu.
Wyścig 17 był kolejnym popisem Daniela Bewleya. Miejscowa gwiazda wprost przemknęła obok Nielsa Kristiana Iversena, dojeżdżając do mety w świetnym stylu. W kolejnym biegu przełamał się Norick Blodorn. Zawodnik ROW-u Rybnik postawił twarde warunki rywalom, przyjeżdżając w pewnym stylu na pierwszym miejscu. Przedostatni wyścig należał z kolei do Brady’ego Kurtza, który pokonał swojego kolegę z Belle Vue Bena Cooka, a także Roberta Lamberta. W ostatnim biegu swoje niesamowite umiejętności pokazał Fredrik Lindgren. Szwed zwyciężył, czym zapewnił sobie udział w półfinale.
Runda zasadnicza Memoriału Petera Cravena należała do Kurtza. Australijczyk razem ze swoim rodakiem Maxem Frickem i Danielem Bewleyem bezpośrednio awansowali do wielkiego finału i czekali na trzech rywali, których wyłonić miał bieg barażowy. W nim znaleźli się Blodorn, Iversen, Lindgren, Doyle i Cook. Początek barażu był bardzo interesujący, jednak na front wyszła trójka zawodników, która rywalizowała ze sobą i ostatecznie awansowała do ostatniego wyścigu tego wieczora. Promocję wywalczyli Jason Doyle, Fredrik Lindgren i Ben Cook. Z rywalizacją pożegnali się natomiast Duńczyk Iversen i Niemiec Blodorn. Finał zwiastował nam wielkie emocje.
W ostatnim wyścigu poniedziałkowego wieczora w Manchesterze zmierzyć się miało 6 zawodników. Ten fakt już sam w sobie zwiastował wielkie emocje, gdyż jest to bardzo niecodzienny widok, kiedy na torze żużlowym zamiast 4 widzimy aż 6 żużlowców. Rzeczywiście finałowe starcie przyniosło fantastyczne ściganie za sprawą dwójki Kurtz-Bewley. Obaj zawodnicy Belle Vue do końca walczyli ze sobą o zwycięstwo, jednak lepszy okazał się być Australijczyk i to on sięgnął po zwycięstwo w tym prestiżowym turnieju. Podium uzupełnił Max Fricke, a za nim finał ukończyli Ben Cook i Fredrik Lindgren. Jason Doyle po kontakcie w pierwszym łuku wycofał się z rywalizacji.
Wyniki Memoriału Petera Cravena w Manchesterze
- Brady Kurtz – 14 (3,3,2,3,3) + 1. miejsce w finale
- Daniel Bewley – 12 (3,2,1,3,3) + 2. miejsce w finale
- Max Fricke – 12 (3,3,3,2,1) + 3. miejsce w finale
- Fredrik Lindgren – 8 (w,1,2,2,3) + 2. miejsce w barażu + 4. miejsce w finale
- Ben Cook – 11 (2,3,1,3,2) + 3. miejsce w barażu + 5. miejsce w finale
- Jason Doyle – 9 (t,2,3,2,2) + 1. miejsce w barażu + 6. miejsce w finale
- Niels Kristian Iversen – 9 (1,1,2,3,2) + 4. miejsce w barażu
- Norick Blodorn – 9 (3,3,0,0,3) + 5. miejsce w barażu
- Chris Harris – 7 (2,u,3,0,2)
- Jaimon Lidsey – 7 (1,2,3,1,0)
- Robert Lambert – 7 (1,2,2,1,1)
- Maciej Janowski – 6 (2,1,1,1,1)
- Connor Mountain – 5 (2,0,1,2,0)
- Connor Bailey – 2 (0,1,0,1,0)
- Patryk Wojdylo – 2 (1,0,0,0,1)
- Celina Liebmann – 0 (0,0,0,0,0)
- Sam Hagon – 0 (0)
- Freddy Hodder – NS


Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane